Posiadłość Erin

Tutaj odbywają się różne wydarzenia, przygody itp. prowadzone przez Los
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Pewnego dnia gdy słońce nie dawało na tyle ciepła aby można było chodzić na krótki rękaw ogrodnik porządkował zasuszone liście, które podczas zimy zalegałby pod warstwą śniegu. Nie należał do najszybszych osób ze względu na swój wiek, zaś wszystko robił z precyzyjną dokładnością. Czego nie mógł zgrabić grabiami schylał się po pojedyncze sztuki wrzucając do taczki, otarł pot z czoła siadając przy pobliskim jeszcze łysym krzaku. Wyciągnął z małej torby zawiniątko, które pięknie pachniało.
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Staruszek pokiwał palcem z uznaniem - O to, to, to dokładnie jest szanowanie innych gdy się ich nie lubi - grabił to w jednym to w drugim miejscu. Dopiero wtedy kiedy skończył aż do ostatniego listka.
Podczas wgryzania się w jabłko sok trysnął z niego tak jakby został odkręcony kran - Mówiłem, że soczyste - pochwalił ogrodnik. Zatrzymał się podczas słuchania całej wypowiedzi Rogatej, zastanowił się i rzekł - Jak tak to ujmujesz to nie powiedziałbym, że to zazdrość a lęk stracenia bliskiej Ci osoby. Jak widać nie zostałaś dostatecznie utwierdzona w tym, że nie ważne co się stanie na pewno zostaniesz u boku swojej Pani. Nie przejmuj się lękiem przed silniejszymi to dość naturalne odczucie a co do relacji Twojej Pani i tego wilkołaka radziłbym się nie mieszać, bo wtedy na prawdę możesz zaszkodzić nie tylko sobie - tutaj przemawiały lata doświadczeń dobrych, złych. Staruszek schylił się po nieposłusznego liścia - Jak zjesz jabłko wrzuć ogryzek do taczki - wskazał palcem prostując się. Musiał podeprzeć się o bok czując jak coś ogrodnikowi strzyknęło w plecach - A na przyszłość jeśli Twoja Pani się z nim spotka to wiesz co najlepiej zrobić? Oddalić się na chwilę na tyle ile możesz, ochłonąć i wrócić - o to jest dobra myśl.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,11 
Posty: 427
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

-tak bardzo soczyste i dobre-
Stwierdziła biała i wzięła poprawkę przy kolejnych kęsach. Słowa o ogryzku ją zaskoczyły bo jak ona jadła jabłka to zostawiała najwyżej ogonek. Czasem pestki ale to raczej rzadko.
-Dobrze-
Stwierdziła wiedząc przynajmniej gdzie da ogonek
-Pani często mówi mi że mnie nie zostawi, a czasem nawet zostawia coś co panią pachnie jak tego potrzebuje. Więc Rogata nie wie czemu się tak zachowuje, dla Rogatej to nie ma sensu że tak Rogata robi ale Rogatej ciężko robić inaczej...-
Stwierdziła i zamyśliła się na dłużej
-To zazwyczaj ciężkie bo albo jesteśmy u niego w karczmie albo raz tu przyszedł i to było przy ognisku i nie dało się odejść. Zazwyczaj o taki moment że nie ma gdzie Rogata uciec-
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Ogrodnik robił swoją powinność słuchając opowieści Rogatej - Jak tak robi to bardzo dobrze, widocznie coś innego Tobą kieruje albo możliwe, że to zazdrość lub może być tak, że jak odczuwasz strach przed tym Panem to próbujesz w jakiś sposób obronić Panią - wyników może być wiele. Staruszek nie widział zachowania dziewczynki to nie może powiedzieć dokładniej co to może być. Zostają mu tylko domysły.
- Co lubisz najbardziej robić? - jak już rozmawiając a mu czas lepiej płynie przy miłej rozmowie to pociągnie ją dalej. Dobrze się pracuje w takich warunkach, położył grabie na taczce przesuwając się w miejsce gdzie są jeszcze pozostałości podgnitych liści.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,11 
Posty: 427
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

-Rogata sama nie jest pewna bo jak sama rozmawiała z Panem Sylvanem to się tak nie zachowywała. A nawet Rogata go trochę lubi ale jak Pani jest to Rogata nie umie zapanować
Wyznała wilkołaczyca i sięgnęła do swojej torby by wyjąć pachnący kawałek drewna
-Najbardziej to chyba szukać nowych skarbów i jeść. Skarby skarby ciężko znaleźć ale skarby na chwilę są łatwe do znalezienia. Skarbem zwykłym może być na przykład ślizgawka. Zimą Rogata miała ślizgawkę wzdłuż ogrodzenia. I to był zimowy skarb zwykły. A to jest ładnie pachnący kawałek drzewa. Ale nie taki zwykły. Jest z pierwszego wybiegu Rogatej z gałęzi jakiej Rogata użyła w walce między bestiami jak inna z bestii wytrąciła Rogatej miecze.
Opowiedziała kolorowooka i dodała
-No i robić i jeść ciasta i ciasteczka
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Staruszek wziął garbie do ręki zaczynając nowy kawałek do wysprzątania - Skarbów mówisz? - zastanowił się chwilę - Mogę powąchać? - zapytał spoglądając na ów kawałek drewna. Ciekawe historię mu opowiadała, miła była jak dla poczciwego staruszka - To chyba bardziej niż trofeum - skrzywił się bardzo - Jak można tak wykorzystywać żywe istoty - aż splunął na ziemie. Bardzo nie popierał takich zachowań w szczególności u stworzeń myślących.
- To jak moja żona upiecze słodkości to Ci przyniosę, uwierz mi lepszych nigdzie nie znajdziesz - zaśmiał się pod nosem, kochał te wypieki. Jak nie jest łasuchem na słodkie tak swojej żony ciastka, ciasta mógłby jeść na okrągło.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,11 
Posty: 427
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Wilkołaczyca chociaż nie była pewna to jednak pozwoliła powąchać kawałek drzewa.
-Rogata woli nazywać to skarbami. Ma też kamyk co ma metaliczny odgłos i może puszczać iskry, dzwonek na szyi rogatej to też jej skarb
Stwierdziła bo nie wszystkie skarby miały historie związane z krwią
-Rogata była bestią, a beste tak się miały zachowywać. Nie myśleć o tych wsztskoch zasadach. Jedyne czego szkoda było to to że bestie nie dostają ciasta
Zaśmiała się kolorowooka nie zdradzając czy żeczywiście łatwiej jej było wtedu
-Naprawdę?! Rogata bardzo by chciała się nauczyć piec dużo dobrych słodkości ale nie ma kto uczyć. A przepisy czasem są za trudne do zrozumienia
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Uniósł dłonie - Dobrze, nazywaj je jak chcesz - nie będzie mówił jak ma coś nazywać, nie jest tego typu człowiekiem. Widząc jak jest przywiązana do swoich skarbów schował ręce do tyłu nachylając się nad kawałkiem drewna, powąchał. Nie mógł dojść co to może być za zapach - Zdradzisz mi skład woni Twojego skarbu? - zapytał wracając do pracy.
- Nie znam się na gotowaniu czy pieczeniu ale moja żona to istna czarodziejka w kuchni - uśmiechnął się pod nosem na samą myśl od swojej lubej. Starsi ludzie tak mają, że nie wiele im potrzeba do szczęścia.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,11 
Posty: 427
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Wilkołaczyca się zastanowiła dłuższą chwilę
-To z kawałka drzewa które wcześniej było zranione więc nabrało bardzo dużo żywicy. Raz w biblotece gdy Rogata szukała książek z obrazkami to trafiła na taką gdzie pisało że jest miejsce że drzewa nakłuwają rozgrzanymi prętami i zostawiają aż się zrobi mocno pachnące. Ale było za dużo tekstu to Rogata całości nie przeczytała ale obrazki zapamiętała. To chyba była sosna
Zakończyła pokazując skarb
-To szkoda że Rogata nie ma jak patrzeć jak twoja żona gotuje. Może by Rogata się nauczyła, bo nawet kromki dalej niezbyt równe Rogatej wychodzą
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,54 
Posty: 959
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:

Słuchał w ciszy wypowiedzi Rogatej, była interesująca. Może był ogrodnikiem ale nie znał się na wszystkim - Sosna, ciekawe - przyjrzał się jeszcze raz jej skarbowi. Zrobił ruch głową w bok jak na coś zaskakującego.
- Może kiedyś Twoja Pani pozwoli Ci się wybrać za posiadłość to chętnie Cię zabiorę do żony. Ona lubi uczyć innych gotowania - przyznał, nie wiedział czy kiedyś taka możliwość nastąpi ale jak tak to chętnie ugości to białe słodkie stworzonko w domu. Nie przejmował się, że w obecnie formie była od niego wyższa i większa. To tylko detale.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,11 
Posty: 427
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

-Chyba tak. Rogata nie znała się wtedy na drzewach, a teraz zgaduje po zapachu-
Przyznała i dodała
-Pachnie jak sosnowy płyn do podług ale mocniej i bardziej lasem-
powiedziała z uśmiechem po czym pomachała ogonem i powiedziała
-Pani powiedziała że jak będę grzeczna, nauczę się przemieniać całkiem w człowieka i nie będzie się bała że zrobię coś nie odpowiedniego to będę mogła wychodzić. Więc jest cień nadziei że Rogata będzie mogła spacerować-
wyznała nie kryjąc podekscytowania na samą myśl o spacerach
ODPOWIEDZ

Wróć do „Piaski Czasu”