Posiadłość Erin

Tutaj odbywają się różne wydarzenia, przygody itp. prowadzone przez Los
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,46 
Posty: 951
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

Pewnego dnia gdy słońce nie dawało na tyle ciepła aby można było chodzić na krótki rękaw ogrodnik porządkował zasuszone liście, które podczas zimy zalegałby pod warstwą śniegu. Nie należał do najszybszych osób ze względu na swój wiek, zaś wszystko robił z precyzyjną dokładnością. Czego nie mógł zgrabić grabiami schylał się po pojedyncze sztuki wrzucając do taczki, otarł pot z czoła siadając przy pobliskim jeszcze łysym krzaku. Wyciągnął z małej torby zawiniątko, które pięknie pachniało.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,07 
Posty: 423
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Ogrodnik był ciekawym zjawiskiem. Rogata przyglądała się jego pracy i zastanawiała się co chce zrobić z liśćmi. Jesienią nadawały się na zgarniecie ich na kupę i skakanie w nie le po zimie ich konsystencja, zamach i wygląd do tego nie zachęcały i pewnie Pani by się nie podobało jakby cała w nich wleciała do posiadłości. Przez doprowadzone do śnieżnej bieli furto ciężko jej było się kryć ale i tak leżała w krzakach i patrzyła na powolne działania. Potem gdy usiadł i wyciągnął aromatycznie pachnące jedzenie już nie dało się nawet udawać że się ukrywa. Brzuch dał znać gdzie jest więc nico zawstydzona wyszła z ukrycia na wpół mówiąc na wpół wywarkując przez ślinę która szybko napłynęła do pyska wiecznego głodomora
-Dzień dobry-
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,46 
Posty: 951
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

Mężczyzna rozwijał pakunek starając się przerwać kawałka papieru spożywczego, nie miał świadomości że ktoś może go obserwować. Dotarły jednak do mężczyzny słowa białego wilka - A dzień dobry, dzień dobry - posłał wesoły uśmiech trzymając rozpakowaną kanapkę w dłoni. Ogrodnik miał swoje lata, mógł się domyślić o co chodzi przybyłej tym bardzie, że po posiadłości krążą plotki o chodzącym śmietniku. Mimo to poklepał miejsce obok siebie - Przyłączysz się? - zaproponował biorąc nieduży gryz przez braki w uzębieniu. Dopiero później sięgnął do torby po drugie zawiniątko - Tylko nie porwij papierka - zagroził palcem.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,07 
Posty: 423
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Udało jej się ładnie przywitać, to duży sukces. Lekcje etykiety nie idą na marne.
-Dziękuję, bardzo chętnie-
powiedziała i postarała się dygnąć jak uczono ją na lekcjach. Kto by pomyślał że książki można nosić na głowie, a nie tylko czytać. Starając się nie podbiegać usiadła obok i patrzyła na ogrodnika z zaciekawianiem które nie przystoi. Raczej nie był wojownikiem ale miał braki w zębach jakby toczył niezliczone walki, ale nie brakowało mu tylko tych zębów które zazwyczaj się podczas walk tracą, a to było na tyle ciekawe że już miała zapytać ale jej uwaga została skutecznie odciągnięta. Łapy stały się na tyle ludzkie by dało się nimi sprawnie operować i z wielką ostrożnością odpakowała jedzenie. Przecież jeśli nie chce by zniszczyć papier a ona będzie grzeczna to ma szansę następnym razem też coś dostać, a o to najbardziej chodzi... chyba.
-Bardzo dziękuję. Będę uważać-
Powiedziała za wczasu wiedząc że zaraz pewnie jej pysk będzie zbyt zajęty na mówienie, a ogon już teraz machał na boki
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,46 
Posty: 951
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

Staruszek ponownie poklepał miejsce obok siebie, nie chciał ponaglać kobiety tak jakoś wyszło. Zaśmiał się widząc starania w dygnięciu - Nie przejmuj się tak, jestem prostym człowiekiem nie oczekuję wzorowego zachowania - nie rozumiał sfer wyższych naciskających na tą całą etykietę. Bo dla niego wtedy nie było wiadomo gdzie zaczyna się człowiek a kończy się robot.
- Mam nadzieję, wiesz jak ciężko później pozbierać takie skrawki papierków? - przyznał bez ogródek a jak jeszcze namokną to można się pochlastać zbierając. Wziął kolejnego kęs - Smacznego - powiedział, ogrodnik był cicho do momentu zjedzenia ostatniego kawałka. Wcześniej mężczyzna zauważył jak koleżanka od posiłku zmienia dłonie - A te wasze przemiany bolą? - był miastowym, nie wychodził zza dzielnicę ludzi jak nie potrzebował a przebywanie z innymi rasami było dla niego całkowicie obce.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,07 
Posty: 423
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

-Rogata też nie do końca rozumie tą całą etykietę ale Pani mówi że tak trzeba i że potem nauczę się kiedy trzeba, a kiedy nie, więc na razie wolę zawsze robić te dziwne rzeczy
Stwierdziła siadając obok i biorąc pierwszy kęs po od pakowaniu kanapki.
-Smacznego
Powiedziała już z pełnymi ustami
-Rogata wie jak ciężko się sprząta papierki nawet w posiadłości. Najgorsze te po cukierkach gdy się przykleją.
Opowiedziała i słysząc pytanie zastanowiła się dłuższą chwilę
-Rogata nie wie jak u innych ale zmiana w człowieka boli, a im mniej człowieka w wilku tym stanie wię wilkiem przyjemniejsze. Rogata nie wie jak to jest przy przemianie z całkiem człowieka bo jeszcze nie umi się całkiem w człowieka zmienić. Ale mocno ćwiczy
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,46 
Posty: 951
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

Stary mężczyzna pokiwał głową z aprobatą - Tak będzie ale wiesz co jest ważniejsze etykiety? - zrobił krótką pauzę nim kontynuował - Szacunek do każdej żywej istoty. Czy jest mała czy duża nie ma to znaczenia - uniósł palce ku górze - Tylko ludzie muszą sobie na niego zasłużyć, pamiętaj nie daje się komuś szacunku gdy on Cię nie szanuje - dokończył resztę posiłku w ciszy.
- Cieszy mnie to, że rozumiesz - przyznał z ociężałością podnosząc się, chwycił za grabię - Jak chcesz to w torbie mam jeszcze jabłko - uśmiechnął się ukazują szeregi baku w uzębieniu.
Staruszek wsparł się na grabiach słuchając Rogatej - Ciekawe rzeczy mówisz, myślałem że dla Was to coś w formie normalności, przyzwyczajenia. Wstyd się przyznać ale rzadko mam możliwość spotkania Twojego pokroju - ogrodnik wrócił do grabienia podgniłych liści. W niektórych miejscach może było czuć lekki odór zgnilizny, tam jeszcze było nie zagrabione.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,07 
Posty: 423
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

-Rogata szanuje, Rogata wie że nawet koza jak się na nią poluje ro może boleśnie kopnąć, a jak się nie poluje to może dawać mleko-
Stwierdziła coś co dla niej było zupełnie normalne
-Tego Rogata nie rozumie, ale za to wie że jak ktoś jest nie miły to nie trzeba być miłym dla niego. Starszych trzeba szanować, ale nie dać się wykorzystać, Panią trzeba szanować ale to daje same zyski-
Stwierdziła wilkołaczyca, a słysząc o jabłku powiedziała
-W kuchni Rogata ma całą miskę z owocami, Pani mówi że są zdrowe więc mogę ich jeść dużo. To Rogata nie będzie Pana ogrótkownika z jabłek objadać. Chociaż Rogata lubi jabłka, szczególnie te słodkie-
Powiedziała a potem zastanowiła się nad słowami
-To pewnie prawda, ale miałam długo zakaz zmieniania się w człowieka i musiałam być cały czas wilkiem, teraz chyba mam na odwrót bo lepiej czuje się w wilczej skórze. A to nie dobrze bo jak chcę sama chodzić po mieście i robić rzeczy to muszę nie tylko być grzeczna ale nie chodzić też w futrze, a to dla mnie ciężkie-
Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,46 
Posty: 951
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

Dla ogrodnika dziewczynka? Kobieta? Była rozkoszna, niczym małe dziecko. Pracując staruszek zastanowiła się jak wytłumaczyć rozmówczyni coś o szacunku - Nie zawsze trzeba lubić osobą, którą się szanuje - to tyle z jego przemyśleń.
Pokazał na swoją torbę - To tam jabłuszko nie tylko jest słodkie ale i soczyste ale jak nie chcesz, nie będę Cię zmuszał - podniósł kapelusz z głowy drapiąc się tą samą ręką po czubku głowy. Nałożył z powrotem okrycie.
- A to jest jakaś różnica? - zdziwił się - No tak, miasto zakazuje wam chodzenia jako wilkołaki - dla niego było to wszystko obojętne tylko aby burd nie było i tyle mu starczy.
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 4,07 
Posty: 423
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 4
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Ogrodnikowi zdecydowanie udało się namówić wilkołaczycę, bo pomimo że miała owoce w posiadłości to to jabłko było bliżej.
-Pani nauczycielki nie lubię, ale szanuje bo wiem że to ważne bym się uczyła, a ona mimo że.surowa i dużo wymaga to ma więcej cierpliwości do Rogatej, niż Rogata do pieczenia mięsa
Dla białej było wiadome ile to jest ale jeszcze nie wiedziała że nie każdy musi to wiedzieć. Wilkołaczyca zaczęła pocierać jabłko o futro sprawiając że to nabierało połysku
-Rogata nie wie jak to jest z innymi wilkołakami ale wydaje jej się że za długo ją zmuszano do bycia wilkoem i coś to pozmieniało. Ale to by musiał ocenić jakiś wilkołak który się na tym zna, a jedyny jakiego Rogata zna i mógłby to zrobić to chyba średnio lubi Rogatą bo Rogata chyba za bardzo terytolnialna jest do pani. Pani mówi że.nic się nie stało i tak musiało by się stać nawet bez Rogatej ale wydaje mi się że coś popsułam,.bo on starszy wilk i Rogata instynktownie się go boi ale walczy o swoje, a panią tak lubi że ciężko rogatej patrzeć jak ktoś silniejszy mówi z Panią, a przynajmniej jak to ten wilkołak bo jakoś na innych Rogata tak nie reaguje. Jak Rogata dużo pytała to dowiedziała się że to może być zazdrość. Ale rogata nie wie czy to na pewno to, bo potem się dogadała z panem Sylvanem ale jeszcze od tego czasu nie było żeby pani, sylvan i Rogata byli w jednym miejscu, to się nieco boje że znów coś głupiego zrobię
Stwierdziła wilkołaczyca wgryzając się w jabłko
ODPOWIEDZ

Wróć do „Piaski Czasu”