Mieszkanie Heliona

W porcie mieszkają zazwyczaj najbiedniejsi nie zależnie do tym jakiej są rasy. Tutaj mieszkania i domy są tanie ale sama okolica bywa niebezpieczna.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,64 
Posty: 2147
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

Obrazek
Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,64 
Posty: 2147
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

-Kurwa facet, nie mam głowy do analizowania teraz o kogo moze ci dokładnie chodzić- No kurwa rudych osób jest całkiem sporo. Chociażby Reno, który jest nie wiewiórką ale łasica. Ludzie mylą te zwierzęta również.
Spoglądał na buteleczkę z morfiną. Zacisnął zęby, bo tak chciał tego, oj tak. Bił się strasznie w myślach. Bał sie konsekwencji, bo wiedział, ze no nie da rady rady spełnić jego oczekiwań względem kobiet. Nie jest w stanie tego zrobic.
-Kurwa chce- Nie patrzył na niego, bo wiedział, że teraz zaczyna przegrywać z uzależnieniem, od którego próbuje wyjść od dawna. W końcu tylko sobie popalał coś więcej niż papierosy aby jakoś sobie radzić ale no masakra. Do tego no taka porcja za takie koszty? Kurwa.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Los
Punkty Przygody: 2,52 
Posty: 957
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Stan portfela:


Mężczyzna nie był głupi widział to w chłopaku, podszedł do Heliona kucając zaraz obok jego twarzy - Rozmyśliłem się - drugi raz nie da kredytu zaufania, nie ćpunowi który powie mu teraz co chce usłyszeć. Popatrzył się z politowaniem na Blondyna - Niestety to nie jest prawda, Twoje myśli od razu do niej pobiegły po tym co zobaczyłem w Twoim domu nawet nie mam złudzeń - chłopak nie posprzątał mieszkania. Wystarczyło wejść do sypialni aby wszystko było jasne - Najpierw udowodnij, że zasługujesz na zmarnowanie tego na Ciebie a później pogadamy - podniósł się. Mężczyzna widział potencjał w uzależnieniu od siebie chłopaka - Teraz poznaj moje dobre serce - wyciągnął strzykawkę ze swojej torby. Napełnił ją w odpowiedniej dawce ale nie takiej aby ten miał odlot, podciągnął koszulkę wybijając igłę wprost obok rany - Coś czuję, że jeszcze się spotkamy tylko nie wiem czy będzie to miłe spotkanie - uśmiechnął się uroczo. Złapał zza swoje rzeczy ruszając ku drzwiom - A wiewiórka jak się dowie o tym spotkaniu to na pewno kolejna wizyta nie będzie sympatyczna - miał swoje plany, plany które mu inni psują. Za nim wyszedł napił się eliksiru zmieniając całkowicie postać. Opuścił przybytek Heliona.

zt
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,64 
Posty: 2147
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

No i super. Warknął na siebie w myślach. Chociaż moze to dobrze, czym mniej pokus do takich rzeczy tym lepiej.
Tutaj miał racje, czuć było ruda w mieszkaniu. Blondyn mieszka sam wiec nie śpieszy mu sie z ogarnianiem wszystkiego dookoła. No ale jednak, mogłoby być to Różnie.
-Niby jak- no ale na to mu nie odpowiedział. Bo niby w jaki sposób miałby to zrobic. rudej nie chciał krzywdzić. W ogóle nie chciał nikogo krzywdzić. To nie taki charakter osoby.
A jednak ten dał mu morfinę. Było to jakieś zaskoczenie, w końcu niby nie chciał tego na niego marnować. Warknął czując gdzie ten wbija mu igłę. Bolało w chuj ale wiedział, że to chwile potrwa i będzie czuł sie dobrze. Nie odpowiedział nic mężczyźnie. Mieli sie inni o niczym nie dowiedzieć. Nie wiedział co am robi czy moze zgłosić to dziwne spotkanie czy zachować je dla siebie. nie był pewny. Kłóciło sie w nim to czy moze dostanie kolejną porcje z tym, ze koleś jest podejrzny. No nic spędzi tutaj leżąc czas do kolejnego dnia. Potem musi iśc do roboty chyba, ze weźmie darmowe dni.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


ODPOWIEDZ

Wróć do „Domostwa”