Pokój Rogatej

Spory teren otoczony wysokim murem. Wewnątrz znajduje się ogród, spory dom oraz duża szklarnia - właściwe mogąca być drugim ogrodem. Teren otoczony jest silnymi zaklęciami ochronnymi, do tego dodatkowo magicznym murem nie do przejścia bez zgody właścicielki. Nie jest to powszechna wiedza w mieście, ale jak wiesz gdzie podejść, może uda ci się skontaktować z właścicielką i zamówić u niej co nieco.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Erin Wyrm
****
****
Punkty Przygody: 6,25 
Posty: 1094
Rejestracja: czw sie 13, 2020 11:20 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
150 pkt.
Poziom Mocy:
245/245pkt.
Karta Postaci:
Statystyki:

19

14

39 + 10 (49)

25

33

36
Stan portfela: 3 999 960
Przedmioty magiczne:
Kostur intelektu +10 dmg magicznych/ 15 fizycznych +10 intelektu
Dwa bliźniacze sztylety +30dmg
Suknia skórzana wzmocniona + 25hp

Obrazek

Pomieszczenie średniej wielkości, w którym mieści się spore łóżko, wygodny fotel i kanapa. Z drugiej strony stoi niewielki okrągły stolik z dwoma krzesłami i duża szafa. Pomieszczenie posiada osobną łazienkę z toaletą, w której znajduje się duża wanna. Jedną ze ścian pokoju zajmuje duże okno, a niedaleko łóżka stoi skrzynia zamykana na klucz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Erin Wyrm
****
****
Punkty Przygody: 6,25 
Posty: 1094
Rejestracja: czw sie 13, 2020 11:20 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
150 pkt.
Poziom Mocy:
245/245pkt.
Karta Postaci:
Statystyki:

19

14

39 + 10 (49)

25

33

36
Stan portfela: 3 999 960
Przedmioty magiczne:
Kostur intelektu +10 dmg magicznych/ 15 fizycznych +10 intelektu
Dwa bliźniacze sztylety +30dmg
Suknia skórzana wzmocniona + 25hp

Uśmiechnęła się i sięgnęła po słodycz. Rozpakowała krówkę z papierka i po włożeniu go do kieszeni, wrzuciła cukierka do ust.
- Dziękuję. - Rzuciła do dziewczyny i przerzuciła wyjęty przez siebie materiał przez górę drabiny. Gdy Rogata przeglądała materiały i wybierała te, o które prosiła Ruda, ona sama zgarniała odrzucone przez wilkołaczycę kawałki i dzieliła je na stosy. Później będzie mniej szukania, a skoro tamto zadanie zleciła Rogatej, chciała jej pozwolić je skończyć samodzielnie.
- Skończone? - Podeszła do stworzonego przez Rogatą stosu i podniosła pierwszy kawałek materiału. Znalazła otwór i trzymając za niego, sięgnęła po kolejny.
- Możesz mi je podawać otworem do ręki. - Po tych słowach weszła na drabinę. Złożyła dwa trzymane materiały tak, by ich otwory się pokrywały. Kolejne kawałki odbierała od Bianki i dokładała do reszty w ten sam sposób.
- Teraz chwyć za ich końce i je wyrównaj, tak żebym miała równo ten materiał jeden na drugim. - Gdy Rogata to zrobiła, Ruda weszła na ostatni stopień drabiny, ciągnąc za sobą dość ciężki welon z materiałów. Zdjęła sznurek mocujący stelaż i przełożyła go przez otwory, przeciągnęła go też przez nieduży otwór materiału wyciętego w koło, który zostawiła na drabinie i przywiązała ponownie do haka. Po tym puściła materiały i pozwoliła im opaść na stelaż. Zeszła z drabiny i chwyciła za materiał leżący na wierzchu. Zaczęła go ciągnąć, potem kolejny i kolejny, aż ułożyła je równomiernie na stelażu, tworząc sporej wielkości namiot.
- Wskakuj do środka. - Sama weszła między kawałki materiału i przyjrzała się konstrukcji w środku. Chwyciła za sznurki zamocowane od wnętrza jednego z kawałków i zaczęła dowiązywać je do stelażu.
- Widzisz, każdy kawałek ma takie dwa, jeden tu wyżej, drugi niżej. Trzeba je przywiązać do słupków. Ty idź w te stronę, ja w te i spotkamy się o drugiej stronie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rogata
**
**
Punkty Przygody: 3,35 
Posty: 349
Rejestracja: pn kwie 29, 2024 11:29 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
250 + 90 (340)
Poziom Mocy:
100/100
Karta Postaci:
Statystyki:

30

30 + 10 (40)

20

50

20

20 +10 (30)
Stan portfela: 5020

Rogata nie dawała krówki by usłyszeć podziękowanie. Dawała bo czuła by się głupio gdyby sama zjadła, a pani nic nie miała. No ale podziękowanie się jej podobało.
-To chyba wszystkie
Odparła na pytanie i w miarę możliwości i instrukcji pomagała. Trochę się bała że podawanego materiału nie puści na czas albo puści za wczas i ten spadnie jednakże jakoś to poszło i nic złego po za jednym czy dwoma zbyt wczesnymi puszczeniami się nie stało. Dopiero po chwili zorientowała się że nie trzeba trzymać z całych sił a można tylko tak delikatnie. Tak lekko że Erin nawet szarpnąć nie musiała by odebrać materiał, a za razem na tyle dobrze by ten z ręki nie uciekał. Kolejne zadania były już proste i nie musiała się obawiać że przypadkiem pociągnie Rudą na dół, a tego nie chciała, więc z nimi uwijała się szybciej. Dopiero wskoczenie do środka konstrukcji sprawiło że jej giętki ogon zaczął szaleć jeszcze mocniej
-Rogi się nie zaczepiają.
Stwierdziła z zadowoleniem. Były materiały które do rogów się zaczepiały i takie co się po nich prześlizgiwały. Ten materiał był sprzyjający rogom ale i tak lepiej nie ryzykować i nieco bardziej uważać.
-Rogata umie tylko kokardki. To wystarczy?
Dopytała tylko i ruszyła do zadania wywijając zadowolona ogonem. Już jej się podobał prezent i nawet w jeszcze nie gotowej formie czuła się w nim odprężona. Można było łatwo zgadnąć że prezent był trafiony
ODPOWIEDZ

Wróć do „Posiadłość Erin”