Klub tanca

Nie jesteś zwykłym człowiekiem? To tutaj jest Twoje miejsce. Domostwa, warsztaty, magazyny czy nawet nie duże fabryki. Każdy ma wstęp do tej części miasta ale nie każdy może czuć się w pełni bezpiecznie, w szczególności w nocy. Tutejsza tawerna serwuje potrawy znane ze swoich... walorów smakowych i składników.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Punkty Przygody: 0,00 
Posty: 461
Rejestracja: pt sie 14, 2020 9:47 pm

W jednym z budynków, troche na uboczy znajduje się pewien klub. Otwarty jest zwykle popołudniu do późnej nocy. Tutaj można popodziwiać tancerzy pole dance. Wewnątrz są trzy sceny, które można podziwiać z trzech stron. Tancerze mają przestrzeń dla siebie, a i nie pogardzą też jakimś napiwkiem. Przy barze można zakupić drinki, soczki i alkohol. Wszystko w cenie 10 myntów.

Obrazek, Obrazek
Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,31 
Posty: 3014
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Przytaknęła Blondynowi - Też się do związków nie nadaję - widzi jak to jest z Takaro. Niby są razem ale nie są do tego ją odtrącił, nie wie czy świadomie ale raczej wątpiła w to.
- Oooo pokaż mi te swoje mięśnie - zaśmiała się sprawdzając bicepsy chłopaka, wygięła usta w podkowę - No nie są takie złe - mówiła z rozbawieniem. Sprawdziła jeszcze raz - Dobra, dobra faktycznie czuć że przypakowałeś - dała mu całusa w policzek aby ten się nie gniewał.
Mlasnęła wymownie - Ty to się już może nie podlizuj co? - a za chwilę się uśmiechnęła.
Wzruszyła ramionami - Szczerze to nie wiem - uśmiechnęła się szeroko pokazując piękne swoje zęby - Gdy mnie porwali to obudziłam się bez niego i w strażnicy - mówiła zakłopotana - Nie mam pojęcia jak to się stało i tylko z opowieści wiem, że znaleziono mnie w jakimś dole nieco przysypana ziemią - nie pamięta czy ten wie o tym jaką ona ma fobię.
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,30 
Posty: 2113
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

-Ja tam nie mówię, ze się nienadaję, musze więc and sobą pracować- Tak, cały czas uznawał, że to jego wina. No nie licząc, że no zdradził zielonego ale nie są to wątki na tutaj.
No to napiął biska i obserwował jak ta go sprawdza- No jeszcze myślę, ze dam rade dopakować- No nie ma, ze nie. Nigdy nie był mistrzem uników ale co tam. Idzie w drogę bycia dobrym w obrywie.
-Ja i podlizywanie? No co ty- On jest po prostu miły, tak.
No i go zatkało. Ona mu nie powiedziała o czymś takim? No jak mogła. No aż podniósł sie i bez ostrzeżenia objął kobiete.
-Tak mi przykro- Wiedział o jej fobii i nie umiał nawet sobie wyobrazić jak można się czuć w takiej sytuacji.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,31 
Posty: 3014
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

- To dobrze, że brniesz do przodu ale ja sobie nie robię nadziei - zaśmiała się popijając swój soczek. Podniosła się słysząc jak ją wołają, obsłużyła klientów, z uśmiechem wróciła bo dostała napiwek. I już ciut więcej do puli na mieszkanie.
- To na pewno - ona się już swoimi bickami nie chwaliła, nie miała czym tak na prawdę.
- No tak, przecież to Twój urok osobisty - zaśmiała się na jego słowa. Helion nie był dobry w kłamaniu ale za to go też lubiła.
Zdziwiła się reakcją Blondyna - Z jakiego powodu? - zapytała tak nieco zbita z tropu - Żyję to chyba dobrze nie? Czy nie? - spojrzała na niego uważnie. Fakt, że teraz jej fobia przybrała na sile i mało co pamięta z tamtych dni ale starała się o tym nie myśleć. Czasem tylko do niej to wracało w mało oczekiwanym momencie ale nie może się dać.
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,30 
Posty: 2113
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

-Może powinnaś- Wziął łyk alkoholu- mi Callum pomógł się pozbierać ale dla jasności nie jestem z nim czy coś- No aby nikt sobie czegoś takiego nawet nie wymyślał. Jak sobie poszła do sobie sam domówił piwko jeszcze jedno. Takie słabsze z soczkiem.
-To też- Dodał posyłając jej zalotny uśmieszek- No jakoś nastrój mu sie polepszył.
-No widzę- Aż ją zlustrował.
-No i dobrze ale po prostu Nie czuje sie w porządku, ze nie wiedziałem i nie mogłem pomóc- No miał swoje sprawy ale kobieta jest mu bliska i jakby wiedział to zabrałby sie za pomoc jakoś.
-Ale następnym razem dasz mi zanć, nie- I zamachał ale nie na nią ale na dziada co mu pieprzy periody. Chciał aby se poszedł pooglądać jakieś babki czy coś.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,31 
Posty: 3014
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Pokręciła przecząco głową - Nie, raczej nie. Może kiedyś ale na chwilę obecną nie czuję aby to było mi pisane - nie będzie na siłę nikogo uszczęśliwiać a Takaro? No cóż wybrał co wybrał, ona już mu się narzucać nie będzie. Ma swój pokój i swoją przestrzeń jak chciał.
Roześmiała się - A jaki skromny - nie mogła przestać się uśmiechać, szturchnęła go - Przestań bo mi zaraz policzki odpadną - zaczęła je masować bo powoli zaczynała odczuwać ich skurcze. Dawno się tak szczerze nie śmiała.
- A powiedz było kiedy? Nie, jak sam widzisz życie tak leci, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć nic na porządnie bo zaraz znowu coś wypada - nie miała pretensji do niego, że nie wiedział a ona jakoś nie miała nigdzie zanotowane aby komuś się użalać nad sobą. to nie ten typ człowieka.
Zaśmiała się - Dobrze, dodam Cię do osób pierwszego kontaktu - pacnęła go ręką w ramię. Przekrzywiła głowę domyślając się co ten robi - Zapytaj się dziadka czy ma ochotę na przygodę ze mną - puściła zalotne spojrzenie w kierunku miejsca w którym przed chwilą była ręka Heliona - Może być nawet tu i teraz - poruszyła brwiami zmysłowo, podpierając się ręką o stół z delikatnym gestem zakładając włosy zza ucho.
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,30 
Posty: 2113
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

Postukał ją po czole- No trzeba zmienić myślenie- Tak i kto to mówi, co?
-Skromność to moje drugie imie... albo trzecie bo drugie to pan miły- Rzucił rozbawionym głosem, bo oczywiście, miły i skromny. To prawie jak powiedzieć "złote a skromne".
-W tak zwanym "międzyczasie"- No odezwał się ten co sam znaków życia nie dawał.
Słysząc co ta mówi, sam nie wierzył uszom, bo jak to tak?
-wiesz, że on wszystko słyszy co?- Czy ona teraz prowokowała starego duchowego perwerta? Uj wie czemu nie poszedł dalej tylko się przykleiła ta jeszcze no.
-Ja nie mam ochoty na epizod opętania czy przekazania naczynia, więc no, a moze truć mi dupę- No już miał raz okazje na coś takiego, w tej smoczej krainie, więc no.
-Nie i spadaj- Mruknął do dziada i jego pomysłów- Wytrzymam, jak zawsze- Dorzucił bo natrętny jest no.. Natrętny.
-Ej i czemu proponujesz takie rzeczy duchowi a nie mi-O! Czy ona ma jakieś no fetysze i lubi stare dziady? Spojrzał na nią podejrzliwie.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,31 
Posty: 3014
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Nie skomentowała jego słów o zmianie myślenia, dobrze jest jej jak jest.
- A masz czwarte? - mówiła rozbawiona.
- W międzyczasie to Ty też mogłeś dać znać, że żyjesz - pokazała język Helionowi, temu co się na morały zebrało.
- Oczywiście, że wiem - puściła w przestrzeń oczko, tak robiła to specjalnie - A to źle - zrobiła smutną minę przykładając palec do dolnej wargi.
Roześmiała się słysząc Heliona - Mówisz? - mogłaby prowokować staruszka jeszcze bardziej ale nie chciała psuć humoru Blondynowi bo widziała, że trochę odżył teraz.
Złożyła ręce na klatce piersiowej stukając się palcem po policzku - No nie wiem, nie dbasz o mnie, nie interesujesz się i dlaczego wiecznie to ja mam być ta pierwsza? - zapytała się zbliżając do chłopaka na tyle, że mógł poczuć jej oddech na swoich ustach - Bo jak widzisz, nie pokazujesz zainteresowania - w tej chwili jakiś klient zawołał Nari a tak jak nigdy nic wyprostowała się wstała i poszła do stolika. Obsłużyła gości lokalu a jednemu pokazała serdeczny palec mówiąc aż przesłodzenie miło z nieodparty swym pięknym urokiem każąc się pocałować w cztery litery.
Wróciła do Heliona z zamówionym przez niego piwem z soczkiem.
- Jestem - uśmiechnęła się łapiąc za szklankę ze swoim piciem.
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,30 
Posty: 2113
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

-Jakie?- No tutaj musiał chwilę się zastanowić- Namiętny kochanek-No musi sobie trochę posłodzić, a co. Każdemu czasem wolno. Ta to umie pogrywać, nie ma co. Dobra jest w tych sprawach.
-spadaj i idż sobie podglądać gdzie indziej- No co za perwert. No i, ze to blondyn musi wysłuchiwać tego jego gadania. Skup sie tutaj na czymkolwiek innym w takich sytacjach.
-widzisz! - Pokazał palcem na rudą-Teraz ten dziad będzie mnie męczyła, a ja nie mam ochoty użyczać mu ciała- No jeszcze do takich rzeczy! No wstydziłby sie starzec. Kiedy kobieta znikła na chwile, ten wziął głębszy wdech. No moze trochę odtajać. Ta jednak miała racje. Powinien sam wykazać sie inicjatywą, tylko jak ten dziad mu pieprzy przy głowie to trochę ciężko cokolwiek robić.
No jak wróciła i usiadła to napił sie piwka. Tak chluśnie bo uśnie. No i podsunął sie do dziewczyny i postanowił w takim razie pozwolić sobie na więcej. Nikt nie widzi z tych co nie powinni. Chyba. Złożył na jej usteczkach pocałunek, nienachalny aby zaraz potem kolejny na szyjce i potem sobie usiąść. Tak publicznie takie rzeczy to ciężko trochę mu.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielnica Nieludzi”