Sala jadalna

Najbardziej popularna tawerna w mieście. Można tutaj dobrze zjeść, wypić, przespać się, a nawet skorzystać z łaźni czy kąpieli w balu.

Właściciel Sylvan Vulkodlak
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Punkty Przygody: 0,00 
Posty: 461
Rejestracja: pt sie 14, 2020 9:47 pm

Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Awatar użytkownika
Sylvan Vulkodlak
Punkty Przygody: 1,73 
Posty: 1056
Rejestracja: sob wrz 26, 2020 11:21 am
Medale: 6
Poziom Zdrowia:
300 + 125 /425
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Statystyki:

30 / 70

65 / 120

20 / 60

60 / 80

25 / 65

40 / 70
Stan portfela: 3260
Przedmioty magiczne:
Kamizelka + 100 HP
Spodnie sk.wz +25hp

-Ciekawie jest słyszeć, ze ktoś z takim doświadczeniem ma pasje do tego samego- Może jakby popytał te wampiry, które znał, to okazałoby się, ze maja jakieś ciekawe pasje? Nie myslał wtedy o takich rzeczach, szkoda.
Przysunął sobie taboret usiadł.
-Teraz moze ciut tak, za młodu dużo sie działo- Zaśmiał się i pokręcił głową- Domyślam się, ze skoro handlujesz eliksirami ze szpitalem, to pewnie zapłata jest dość... jasna?- Skoro nie opuszcza domu, to jakoś i tka powinna móc się żywić. No inaczej to chyba by ja tam trochę nosiło.
Awatar użytkownika
Irina Iwanowa
Punkty Przygody: 0,11 
Posty: 18
Rejestracja: wt cze 30, 2026 7:30 pm
Poziom Zdrowia:
150 / 150
Poziom Mocy:
175/ 175
Karta Postaci:
Statystyki:

20 / 60

20 / 60

35 / 70

30 / 60

36 / 90

26 / 60
Stan portfela: 810

Kiedy żyje się tak długo, można przesadzić to z jednym to z drugim czy nawet ze wszystkim. Bycie wampirem zwłaszcza w mieście nie było proste. Na szczęście były różne pomocne strony, chociażby szpital, który dostarczał jej odpowiedniej zapłaty czyli krwi. Bez tej dostawy nawet silna samokontrola by jej nie powstrzymała bez wyrządzenia jakiejś jadki, ale do tego nigdy nie zamierzała dopuścić.
- Tak. - Odparła tylko, upijając kolejny łyk trunku tym razem był lepszy w smaku.
- Wiesz nadal nie wyglądasz na starego według mnie. - Uśmiechnęła się do niego. Z pewnością wampiry liczyły wiek inaczej.
Awatar użytkownika
Sylvan Vulkodlak
Punkty Przygody: 1,73 
Posty: 1056
Rejestracja: sob wrz 26, 2020 11:21 am
Medale: 6
Poziom Zdrowia:
300 + 125 /425
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Statystyki:

30 / 70

65 / 120

20 / 60

60 / 80

25 / 65

40 / 70
Stan portfela: 3260
Przedmioty magiczne:
Kamizelka + 100 HP
Spodnie sk.wz +25hp

Ciekawa to sprawa. Nie wnikał w te sprawy. No ale jak widać szpital ma swoje tam za uszami. Z drugiej strony to i dobrze. Przynajmniej nie ma ja żadnej jatki na ulicach z udziałem tych nieumarłych.
-Dzięki. Może nie żyjemy tak długo jak wy ale na standardy wilków, to jestem w grupie wiekowej zwanej dorosłym- Lekko sie uśmiechnął- Do starca jeszcze mi daleko- Chociaż dla niektórych to jestem stary. W szczególności dla tych szczeniaków co życia nie znają.
-Jak ci smakuje trunek?- A zapyta, tak z ciekawości. Jeszcze nie miał opini wampirów na temat tego co tutaj robi.
Awatar użytkownika
Irina Iwanowa
Punkty Przygody: 0,11 
Posty: 18
Rejestracja: wt cze 30, 2026 7:30 pm
Poziom Zdrowia:
150 / 150
Poziom Mocy:
175/ 175
Karta Postaci:
Statystyki:

20 / 60

20 / 60

35 / 70

30 / 60

36 / 90

26 / 60
Stan portfela: 810

Żyć przemijającymi latami, setkami lat, wiekami... Było to naprawdę depresyjne. Wszyscy bliscy umierali, dlatego Irina nie przywiązywała się zbytnio do nikogo, po prostu miała dość. Dystansowała się od innych, a teraz gdy wyszła z domu, rozmawiała z wilkołakiem, jak równy z równym nawiązywała relacje. I tak dobrze się nie znali, więc w każdej chwili mogła pozbyć się z głowy wilczego barmana i już nigdy tu nie przychodzić.
- To dobrze. - Dziwne, ale ucieszyła ją myśl, że Sylvan nie zbliżał się jeszcze do wieku starca to znaczy, że jeszcze pożyje, a może nawet ją przeżyje.
- Mhm... - Mruknęła. - Całkiem niezły, chociaż preferuje inny smak. - Czuła jak ciepło alkoholu rozlewa się jej po gardle i żołądku. Oczywiście inny smak miała na myśli krew.
Awatar użytkownika
Sylvan Vulkodlak
Punkty Przygody: 1,73 
Posty: 1056
Rejestracja: sob wrz 26, 2020 11:21 am
Medale: 6
Poziom Zdrowia:
300 + 125 /425
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Statystyki:

30 / 70

65 / 120

20 / 60

60 / 80

25 / 65

40 / 70
Stan portfela: 3260
Przedmioty magiczne:
Kamizelka + 100 HP
Spodnie sk.wz +25hp

Skinął jej lekko głową. Wampirzyca wydawała się spoko. Nie wywyższała się ani nic takiego, jak to mieli niektórzy.
-Może zaproponujesz co zrobić aby więcej twych pobratymców tutaj zachęcać?- Nie aby jakoś specjalnie mu zależało ale jednak. Dobrze byłoby jakby tez przychodzili częściej ale nic na siłę.
-Oprócz oczywiście wyglądu- Bo to jednak stylizował specjalnie w ten sposób.
Awatar użytkownika
Irina Iwanowa
Punkty Przygody: 0,11 
Posty: 18
Rejestracja: wt cze 30, 2026 7:30 pm
Poziom Zdrowia:
150 / 150
Poziom Mocy:
175/ 175
Karta Postaci:
Statystyki:

20 / 60

20 / 60

35 / 70

30 / 60

36 / 90

26 / 60
Stan portfela: 810

Zaśmiała się na jego słowa. Wilk chciał więcej wampirów u siebie, no tego się nie spodziewała. Upiła większy łyk wina czując już jego lekkie działanie.
- Chcesz więcej martwych w swojej całkiem żywej karczmie? - Rozejrzała się po innych, a kiedy spojrzała na niego uniosło pytająco brew. - Wampiry z reguły nie są zbytnio towarzyskie. Trzymamy się swoich, chyba coś o tym wiesz. - Miała na myśli stada, w których wilkołaki żyją. Obróciła kielich w dłoniach z wilczym ornamentem. - Myślisz, że dałoby radę stworzyć kielich z wampirzymi zdobieniami?- Uśmiechnęła się delikatnie do Sylvana.
Awatar użytkownika
Sylvan Vulkodlak
Punkty Przygody: 1,73 
Posty: 1056
Rejestracja: sob wrz 26, 2020 11:21 am
Medale: 6
Poziom Zdrowia:
300 + 125 /425
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Statystyki:

30 / 70

65 / 120

20 / 60

60 / 80

25 / 65

40 / 70
Stan portfela: 3260
Przedmioty magiczne:
Kamizelka + 100 HP
Spodnie sk.wz +25hp

-Klient to klient- Nie zależnie czy jest żywy czy też nie. Byle jeszcze burd nie robili to będzie dobrze.
- Wiem ale też dużo czasu spędzałem z wampirami- Może nie duża ich ilością ale znało się tam jakiś. Do tego jego żona stała się też tym. Nie z jednym wampirem pił ale i z nie jednym sie bił. Takie życie.
-Nie umiem takich rzeczy ale dałoby rade coś zamówić- W końcu rzemieślników w mieście jest sporo. Coś takiego dałoby rade zrobić.
Awatar użytkownika
Irina Iwanowa
Punkty Przygody: 0,11 
Posty: 18
Rejestracja: wt cze 30, 2026 7:30 pm
Poziom Zdrowia:
150 / 150
Poziom Mocy:
175/ 175
Karta Postaci:
Statystyki:

20 / 60

20 / 60

35 / 70

30 / 60

36 / 90

26 / 60
Stan portfela: 810

- Może i masz racje biznes to biznes, a jednak na przestrzeni wieków rasa wampirów nigdy nie była lubiana i chciana. - Zaczęła temat. - Chociaż teraz najbardziej znienawidzoną rasą są dzieci Smoczego Ojca. - Wypiła wino i odłożyła kielich.
- Dziwny z Ciebie wilkołak Sylvan, chociaż teraz są inne czasy. - Wszyscy ze sobą rozmawiają, tworzą relacje i nie ma nienawiści bo została ona skierowana na jaszczury, w końcu wampiry mogły odrobine odetchnąć.
- Opowiedziałbyś mi kiedyś swoje historie z wampirami myślę, że były by to ciekawe opowieści. - Spojrzała jeszcze raz na puchar.
- Wiesz jeśli chcesz mieć nas za klientów twojego baru trzeba byłoby coś dodać do spisu trunków. - Z pewnością dobrze wiedział co miała na myśli.
Awatar użytkownika
Sylvan Vulkodlak
Punkty Przygody: 1,73 
Posty: 1056
Rejestracja: sob wrz 26, 2020 11:21 am
Medale: 6
Poziom Zdrowia:
300 + 125 /425
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:
Statystyki:

30 / 70

65 / 120

20 / 60

60 / 80

25 / 65

40 / 70
Stan portfela: 3260
Przedmioty magiczne:
Kamizelka + 100 HP
Spodnie sk.wz +25hp

-Wilkołaki tez przez stulecia nie bardzo byli mile widziani, a po mordzie jaki był dokonany kilkanaście lat temu, cóż. Nie ma nas aż tak dużo- Może w mieście jest ich trochę ale w globalnej kwestii to nie bardzo. Zresztą wampiry też zostały unicestwione w tamtym okresie.
-Raczej smocze pomioty- Tak te rasę mógł sobie dodać do tych, za którymi nie przepadał. Miał zresztą dużo powodów aby tak też było.
-Czemu dziwny?- Zaśmiał sie pod nosem słysząc taka opinię.
-Mogę opowiedzieć, jak wpadniesz- No i byłby to powód aby wychodziła z mieszkania- Mogę opowiedzieć bardzo dużo różnych opowieści- Nie tylko ze swego zbycia. Posiadał nadzwyczaj dużą wiedzę, która sie jednak nie afiszował.
-Wiem ale tutaj jest problem, ze świeżością, a prawa nie mogę łamać- Na pewno nie oficjalnie. Nie chce mieć na karku straż i miasto.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tawerna pod Kudłatym Kuflem”