regulamin i zapis     
   administracja    
   kompendium   
   poszukiwania   
   nieobecności     
Ogłoszenia
→ Z okazji Dnia Kobiet Administarcja życzy Paniom wszystkiego najlepszego z okazji Waszego święta. Niech Los Wam sprzyja.

→ 14 lutego odbędzie się bal walentynkowy. Obowiązkowo stroje przedstawiającee figurę szachową lub kartę.

→ Kolejna szansa na zdobycie losu na loterię. Tkacz Losu do końca dnia (12.02) czeka na zdjęcia tego jak świętowaliście Tłusty Czwartek. Więcej informacji w wiadomości od Tkacza i w Aktualizacjach.

→ Do Regulaminu Gry dodany został punkt 19 dotyczący dodatkowych awatarów.

→ A może hasło na pokój prywatny? Dowiedz się więcej.

Cross City odbudowuje się po ataku smoków, który nastąpił ponad miesiąc temu

Media

Nasz FacebookNasz discordNasz discordNasze DA
Fabuła
14 lutego odbedzie się bal walentynkowy. Więcej informacji tutaj oraz w Karczmach.
♦♦♦♦♦♦♦♦
W Zamku Lorda odbędzie się Zimowa Uczta. Magowie gospodarza otwierają portale dzięki, którym można szybko dotrzeć na miejsce.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Kilka dni temu zauważono dziwne kręgi w pobliżu Cross, Zamku Lorda, Fortecy Łowców oraz na Północnym Trakcie. We wszystkich tych miejscach zaczęli ginąć ludzie. Czy znajdą się śmiałkowie chcący rozwiązać tajemnicę lśniących okręgów?
♦♦♦♦♦♦♦♦
Pierwsze łowy Mensalira w lesie na sarnę, jest podglądany przez...
♦♦♦♦♦♦♦♦
Fenrir Labdakid podtrzymuje tradycje pierwszego, tym razem z Bjorn
♦♦♦♦♦♦♦♦
Scoot Kennedy zapija swoje smutnki, w czym przeszkadza Los.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Erin ocaliła małego gada przed Liadonem, który pragnął wycinąć z niej pełnie życia.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Cross City odbudowuje sie po ataku smoków, który nastapil kilka tygodniu temu
♦♦♦♦♦♦♦♦
Mensalir, jeden z ocalałych wampirów, poszukuje innych przedstawicieli swojej rasy.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Duch Sylvana, który powrócił z zaświatów, z pomocą Aldura, byłego księcia wampirów, opętał ciało nowonarodzonego wilka.
♦♦♦♦♦♦♦♦

Faza Księżyca


Pełnia:
od 27 marca do 29 marca



Gospoda

Założycielami stadniny zanim się ustatkowali i osiedlili byli łowcami. Nadal wspierają twierdzę poprzez opiekę nad gryfami i zajmują się ich hodowlą. Stadnina jest położona na trakcie prowadzącym do fortecy łowców. Za odpowiednią kwotę oferują wypożyczanie gryfów podróżnym. Te potrafią same wrócić do domu nawet z dalekich miejsc.

Stadnina to spory kompleks kilku budynków na wzgórzu. Stajnie dla gryfów, stodoła, dom właścicieli oraz gospoda. Serwowane w niej są domowe obiady, a na piętrze można znaleźć przytulne pokoje służące do wypoczynku. Na parterze można czasami posłuchać muzyki na żywo. Stadnina jest spokojnym i bezpiecznym miejscem, nad którym piecze trzymają łowcy. Oni też są przeważnie bywalcami tego miejsca.
Awatar użytkownika
Somali
Posty: 43
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:

Stan portfela:
Zmiany psychiczne: Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.

wt mar 30, 2021 12:14 am


Dziewczyna czuła się paskudnie przez całą to sytuację i swoją reakcję. Wskoczyła wampirowi na rękę dalej mając spuszczoną głowę. Głupio jej było spojrzeć mu w oczy po tym wszystkim.
Czując jego chłodny dotyk na sobie lekko się wzdrygnęła ale zaraz wtuliła w jego ramię. Chciała przeprosić, nie wiedziała jak. Łzy napłynęły jej do oczu i lekko potrząsnęła łbem zgadzając się na powrót do środka. Bała się ale mimo wszystko to było przez nią. A jak ona mu się odwdzięczyła? Paniką i ucieczką.
Sowa cały czas wtulała się w ramię żywiciela.

[mention]Mensalir Steiner[/mention]
Awatar użytkownika
Los
Posty: 350
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

ndz kwie 04, 2021 8:01 pm

No i para tak sobie "gadała" na zewnątrz. Nic się nie działo. Zapach krwi mógł być delikatnie wyczuwalny gdzieś jeszcze przy drzwiach, ale nawet wampir mógł nie być pewny czy to tylko mu się wydaje. Czyżby powoli znikał? A może to tylko wina wiatru na zewnątrz? Ktoś otworzył drzwi i wytoczyła się ze środka trójka napitych mężczyzn. Gadali coś do siebie, ale chyba tylko oni rozumieli ten sepleniący pijacki język. Jeden oddzielił się od grupki i poszedł gdzieś na tyły budynku.
Awatar użytkownika
Mensalir Steiner
Posty: 36
Rejestracja: ndz paź 04, 2020 8:11 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
90
Karta Postaci:

Stan portfela: 48
Zmiany fizyczne: Dwie szramy po pazurach wilkołaka na plecach
Ślady po kłach wilkołaka na klatce piersiowej

wt kwie 06, 2021 3:23 pm

-Już, już... Spokojnie...- Chyba już powoli chłonie po całej akcji.
-Wyczuwam zapach krwi za drzwi, nie słyszę nic podejrzanego. Chyba wracamy co?- w sumie jak się teraz zastanowić to jakaś trójka wyszła. Jeden się rozdzielił to mógłbym go przesłuchać, chociaż jest duża szansa na to, że oddzielił się od grupy z powodu zaspokojenia potrzeby, a nie chce go zastać, gdy właśnie będzie wykonywał tą czynność.
-Chcemy iść za nim? Mógłbym wykorzystać pewną umiejętność, aby mi zaufał to może coś powie... Zawsze możemy zignorować go i wejść do środka licząc na mój lub Twój węch.- niech sowa zadecyduje. Rozmowy mi średnio do tej pory szły jednak jeszcze nie użyłem swojego Majestatu.
Swoją drogą zastanawiam się czy karczmarka czasem nie maczała w tym swoich palców. Najgorsze jest to, że jest bardzo dobra w odpieraniu moich uroków i nie wniknę w jej umysł tak łatwo. Najlepiej by było do niej podejść i zapytać się czy można poprowadzić małe śledztwo, bo raczej kiepsko by to wyglądało, że węszymy po jej karczmie bez jej pozwolenia. Łatwo jednak zgadnąć co odpowie jeśli ma coś z tym wspólnego, a jeśli nawet nie to musiałbym obiecać jej, że nie będę wszczynał burd.

[mention]Somali[/mention]
[mention]Los[/mention]
Awatar użytkownika
Somali
Posty: 43
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:

Stan portfela:
Zmiany psychiczne: Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.

wt kwie 06, 2021 10:00 pm


Sowa nie wiedziała co chciała, czy iść za nieznajomymi czy wejść do środka. Podniosła zapłakany łepek patrząc zza oddalającymi się i wskazała na nich głową. Do środka zdążą wrócić nawet jak pójdą dalej ale spotkanie tych konkretnych osób może nie być już im dane. Od pijanych osób często można wyciągnąć informacje niekoniecznie grzebiąc im w głowie ale z odpowiednim podejściem mogą sami wszystko wyśpiewać.
Awatar użytkownika
Mensalir Steiner
Posty: 36
Rejestracja: ndz paź 04, 2020 8:11 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
90
Karta Postaci:

Stan portfela: 48
Zmiany fizyczne: Dwie szramy po pazurach wilkołaka na plecach
Ślady po kłach wilkołaka na klatce piersiowej

pt kwie 09, 2021 8:28 pm

-Dobrze więc. Wybieramy się za tym co się oddzielił.- łatwiej mi będzie omotać wokół palca jednego niżeli dwóch.
Idąc za nim dobrze by było się rozglądać czy my nie jesteśmy czasem śledzeni. Tamta parka byłaby do tego zdolna.
-Witaj dobry człowieku. Akurat zmierzam w tę samą stronę. Chciałbyś zamienić ze mną oraz moją towarzyszką parę słów?- niech zobaczy cały mój Majestat w pełnej okazałości.
-Miej oko na okolica mała. Nie chcemy mieć teraz nieprzyjemnych gości.- w czasie gdy mówiłem to szeptem do towarzyszki wykonałem mały ukłon głową w stronę człowieka.
-Nazywam się Steiner, Mensalir Steiner. Jestem, podróżnym szukającym informacji. Byłem w tej karczmie w swoim życiu już parę razy, ale dopiero teraz się spotkałem z takim nieprzyjemnym nastawieniem tamtejszych gości do zwierząt. Wie Pan może czy często pojawiają się tam tacy ponurzy goście? Albo inaczej. Może widział Pan czy może w ostatnim czasie coś podejrzanego się działo w owym przybytku tudzież w jego okolicy ?- może za dużo go pytam, ale więcej informacji mi na ten moment nie trzeba.
Swoją drogą musi to być szybka akcja. Zapach krwi był już ledwo wyczuwalny. Tak teraz się zastanawiam czy czasem ten człowiek może nią nie pachnie? Może ma coś z tym wspólnego...

[mention]Somali[/mention]
[mention]Los[/mention]
Awatar użytkownika
Los
Posty: 350
Rejestracja: wt paź 06, 2020 12:09 pm

pn kwie 12, 2021 3:57 pm

No i wampir wraz ze swą towarzyszką zastał owego faceta. Stał za budynkiem i podpierając się ściany ledwo trzymał się na nogach. Mogliście zobaczyć jego plecy, a zamiast zapachu krwi Mensalir dość wyraźnie czuł inny, zdecydowanie mniej przyjemny. Facet gdy tylko usłyszał dźwięk za swoimi plecami podskoczył jak oparzony i wykręcił się w stronę przybyszów, przy okazji omal nie wywalając się na nich. Zatoczył się kawałek i nadal oddając mocz spojrzał na wampira praktycznie nieprzytomnym wzrokiem. Mensalir miał tego pecha, że znalazł się idealnie przed facetem. Ten natomiast zlał go ciepłym moczem, w przenośni i dosłownie. Spodnie i buty wampira nie będą teraz ani ładnie pachnieć, ani przyjemnie się nosić. Po kilku sekundach bujania się w niezrozumieniu po prostu odwrócił się na piecie i bełkocząc coś do siebie zaczął odchodzić. W tym stanie nie zrozumiałby zapewne nawet prostego komunikatu, a co dopiero tak wielu zdań złożonych.
Awatar użytkownika
Somali
Posty: 43
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
100
Karta Postaci:

Stan portfela:
Zmiany psychiczne: Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.

pt kwie 16, 2021 1:25 pm


Sowa przytaknęła wampirowi i po chwili wzniosła się w powietrze obserwując co się dzieje wokół nich oraz karczmy.
Przyglądała się też rozmowie towarzysza aczkolwiek nie przysłuchiwała się im, chciała być bardziej przydatna aby nic ich nie zaskoczyło. Widząc co zrobił mężczyzna w stosunku do Mensalira Somali obniżyła lot bojąc się, że nieumarły może ponownie zachować się podobnie jak w gospodzie. To nie było zapewne doświadczenie i znowu dziewczyna poczuła się winna całego zajścia, przecież mogła nie wskazywać na tych wychodzących a na wejście do karczmy. Nie chciała, żeby coś się mogło stać temu nieprzytomnemu człowiekowi.
Sowa zawisła tuż przed towarzyszem zasłaniając pijaczynę - Nie rób mu krzywdy, proszę - powiedziała cicho nieco bełkocząc przez to że dawno się nie odzywała w tej formie ale za pewne wampir mógł ją usłyszeć. Poczuła się też podle, że do tej pory nie przedstawiła się żywicielowi a on jej ufał aż za bardzo.
Awatar użytkownika
Mensalir Steiner
Posty: 36
Rejestracja: ndz paź 04, 2020 8:11 pm
Poziom Zdrowia:
100
Poziom Mocy:
90
Karta Postaci:

Stan portfela: 48
Zmiany fizyczne: Dwie szramy po pazurach wilkołaka na plecach
Ślady po kłach wilkołaka na klatce piersiowej

wt maja 04, 2021 12:39 pm

To chyba jakiś żart... Ktoś chyba ewidentnie się ze mnie nabija. Wystarczy już tego, to już przesada. Pokażę mu co znaczy znieważyć wampira.
I w momencie, gdy chciałem siłą wyciągnąć od niego jakiekolwiek informacje i użyć jednej ze swoich umiejętności, przed mną pojawiła się sowa. Wykorzystując całą swoją siłę woli postarałem się zdusić cały swój gniew, by nie przeszedł na Bogu ducha winną towarzyszkę.
-A więc potrafisz mówić... Ciekawe...- to mówiąc ukradkiem spoglądałem na zachowanie kmiecia, przez którego mam ubrania do prania. Muszę zapamiętać, aby jak najmniej używać swojego Majestatu na ludzi co są pod wpływem alkoholu, szczególnie pod mocnym wpływem. Widocznie jest na nich mniej skuteczny.
-Co więc mam zrobić w tej sytuacji? Oprócz tego, że prawdopodobnie będziemy musieli zostać tutaj na noc i prosić Panią karczmarkę, czy mogła by mi wyprać rzeczy za opłatą, tudzież udostępniła mi rzeczy do tego, nie mamy żadnego tropu.- mimo frustracji wywołanej po części bezradnością starałem się, aby mój głos brzmiał spokojnie, bez gniewu.
-Jedyną opcją co nam zostało to zapytać się czy możemy się poszwendać po karczmie. Musisz wykorzystać cały swój wdzięk, może dzięki temu właścicielka nie będzie na nas tak zła, za to co miało miejsce chwilę temu.- Zostawię tego człowieka. Nie ma sensu używać czytania w myślach. Co bym nie powiedział to i tak nie naprowadzę go na właściwy tor. Trudno.
-Dobra, ruszajmy.- nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Może jeszcze się uda coś znaleźć.

[mention]Somali[/mention]
[mention]Los[/mention]
ODPOWIEDZ