regulamin i zapis     
   administracja    
   kompendium   
   poszukiwania   
   nieobecności     
Ogłoszenia
→ A może hasło na pokój prywatny? Dowiedz się więcej.

→ Umiejętności wszystkich ras dostały dodane. Mogą pojawić się w nich pewne zmiany, o których będziemy informować.

Cross City odbudowuje się po ataku smoków, który nastąpił ponad miesiąc temu

Media

Nasz FacebookNasz discordNasz discordNasze DA
Fabuła
Kilka dni temu zauważono dziwne kręgi w pobliżu Cross, Zamku Lorda, Fortecy Łowców oraz na Północnym Trakcie. We wszystkich tych miejscach zaczęli ginąć ludzie. Czy znajdą się śmiałkowie chcący rozwiązać tajemnicę lśniących okręgów?
♦♦♦♦♦♦♦♦
Pierwsze łowy Mensalira w lesie na sarnę, jest podglądany przez...
♦♦♦♦♦♦♦♦
Fenrir Labdakid podtrzymuje tradycje pierwszego, tym razem z Bjorn
♦♦♦♦♦♦♦♦
Scoot Kennedy zapija swoje smutnki, w czym przeszkadza Los.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Erin ocaliła małego gada przed Liadonem, który pragnął wycinąć z niej pełnie życia.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Cross City odbudowuje sie po ataku smoków, który nastapil kilka tygodniu temu
♦♦♦♦♦♦♦♦
Mensalir, jeden z ocalałych wampirów, poszukuje innych przedstawicieli swojej rasy.
♦♦♦♦♦♦♦♦
Duch Sylvana, który powrócił z zaświatów, z pomocą Aldura, byłego księcia wampirów, opętał ciało nowonarodzonego wilka.
♦♦♦♦♦♦♦♦

Faza Księżyca


Pełnia:
od 30 października do 1 listopada



Księga II - Smoczy Gniew

Różne fabularne dzieje.
Opisane najważniejsze wydarzenia z forum.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:47 pm

Wszystkie wydarzenia, których do tej pory dane nam było doświadczyć zamknęły się w
Księdze I - Kataklizm.
Jednak nie o niej będziemy dziś prawić. Nastał Czas Smoczego Gniewu. Początek Księgi II.


Prolog

Lato, Rok 2019

Od Kataklizmu minęło prawie 10 lat. Magowie, Wampiry, Wilkołaki, Zmiennokształtni i inni stworzyli dla siebie namiastkę domów w zrujnowanym świecie. Próbowali żyć dalej, walcząc ze sobą lub wchodząc w układy. Wydawało się, że najgorsze za nimi, że odrodzenie zrujnowanej cywilizacji było już tylko na wyciągnięcie ręki.
Jednak kapryśny Los znów miał zdeptać dopiero co rozbudzoną nadzieję.
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:49 pm

"Nadchodził świt. Można go było poczuć. Świat wstrzymywał oddech nie mając pewności, czy słońce ponownie wstanie. To, że było tu wczoraj, nie oznacza, że dziś też się pojawi."


Rozdział I

Późne Lato, Rok 2019

Niektórzy twierdzą, że wszystko zaczęło się od ataku wampirów na Cross City, inni, że już od dłuższego czasu coś wisiało w powietrzu. Jednak nikt nie był przygotowany na burzę, która wkrótce rozpętała się nad światem, ognistą burzę.

Smoki. Dotąd spokojnie żyjące w górach stworzenia przypuściły atak na Villkaren, wioskę wilkołaków. Paląc ją prawie doszczętnie. W ataku zginął wódz - Dymitr Vulkodlak.
Ilu się uratowało? Nieliczni.



Zapiski z zimy 2019 po odnalezieniu zrujnowanego Villkaren.
"Przywitał cię zimny wiatr i cisza. To co zostało z wioski było przysypane grubą warstwą śniegu. Panowała cisza, tylko kruki dało się słyszeć. Te siedziały na drzewach czy też resztkach budynków. Ciała nie były widoczne, gdyż śnieg je przykrył."
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:51 pm

"Niebo pociemniało, a ziemia rozstąpiła się i wypluła plugastwo."


Rozdział II

Jesień, Rok 2019

Powstanie nieumarłych. Ze wszystkich zakątków globu napływały wieści o atakach nieumarłych. Zewsząd wychodzili z ziemi i atakowali żywych.

Byli podatni na ogień, ale nie zatrzymywał ich na długo. Na miejsce jednego pokonanego przychodzili kolejni. Walki trwały długo. Wydawało się, że nie ma już nadziei dla żywych, gdy rozległ się ryk w przestworzach.

Na ziemię spadł smoczy gniew, który palił nieumarłych. Nie pojawiali się nowi. Ogień trawił wszystko. Zarówno żywych jak i umarłych, lasy i domostwa. Kiedy burza minęła, światło dnia padło na zgliszcza i ciała poległych.

Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:54 pm

"I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem."


Rozdział III

Zima, Rok 2019

Bankiet Noworoczny organizowany na zamku lorda Dariusza Wyrm.
Brzmiało w każdej gospodzie i tawernie. Ogłoszenie rozchodziło się po traktach i drogach. Każdy już wiedział, że włości na północ od Mrocznej Kniei mają nowego pana. Jednak kim on był? Wielu zadawało sobie to pytanie.

Tego co doświadczyli goście lorda przerosło ich oczekiwania, a wręcz wprawiło w zdumienie i trwogę. Pan zamku miał na swe usługi smoki, potrafił nimi rządzić i obiecał oczyścić oraz bronić świata przed nieumarłymi.

Niektórych uderzało podobieństwo Lorda do znanego kryminalisty Sylvana Vulkodlak. Jednak ten ponoć zginął w Villkaren.
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:56 pm

"Śmierć i Zniszczenie"


Rozdział IV

Miesiąc I, Rok 2020

Katakumby, Londyn, Elizjum. Wszystkie enklawy ras zostały zaatakowane i spalone.

Ci, którzy przeżyli szukali schronienia w Cross City. Część ruszyła na północ do zamku, gdzie jego pan Lord Wyrm oferował azyl w zamian za pracę dla niego. Inni szukali łowców, aby przystąpić do nich i poszukać zemsty.

Tym, którym udało się przeżyć znowu są sami, bez domu, bez marzeń.
Jednak mogą zyskać cel. Mogą ponownie podjąć Wyzwanie.



"Wielki cień spowił część lasu i jedno z wielu wejść do katakumb. Zionął ogniem w prost do wejścia. Wpuszczając w tunele magiczny smoczy ogień, który z pędem zaczął pochłaniać wszystkie korytarze i pomieszczenia. Nie był to zwykły płomień, a taki, który może palić się i stulecia. Potężny smok wylądował niszcząc drzewa, które osłaniały wejście. Kilkakrotnie uderzył w ziemię powodując jej trzęsienie. Po tym poleciał dalej."

"Na ziemi pojawił się duży cień. Chwilę potem smoczy płomień zaczął palić wszystko dookoła. Londyn, a w tym Lej - obóz magów, jak i Elizjum - enklawa zmiennokształtnych spłonęły doszczętnie.
Niewielu w porę udało się ujść z życiem.
Teraz miasto stało się jednym, wielkim pogorzeliskiem. W znacznej części wciąż pali się ogień."

Z opowieści tego, który przeżył.
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:57 pm

"Atak na Cross City"


Rozdział V

Miesiąc II, Rok 2020

Z południa wielki cień pokrył mury miasta. Ci co unieśli głowę mogli zobaczyć potężną bestie. Zniżała lot w bardzo szybkim tempie aby w końcu wylądować na murze. Bestia "poczęstowała" się grupą uchodźców i ruszyła w głąb miasta.
W mieście ogłoszono alarm i straż wraz z łowcami ruszyła w stronę lewiatana.

Potężny smok skierował się ku zoo niszcząc jego mury. Magia tego miejsca nie zdołała ich ochronić. Bestia pożarła kilku tutejszych mieszkańców. Strażnicy jak i łowcy na różne im znane sposoby próbowali przepędzić lub zabić stwora. Ten miał grube łuski. W końcu jednak smok wzbił się w przestworza. Z wbitymi kilkoma włóczniami odleciał w dal.

Pozostało zająć się zmarłymi pogrzebanymi pod stertami gruzów.
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 10:59 pm

"Przepowiednia Montero"


Rozdział VI

Wiosna, Rok 2020

Nie wiadomo kto pierwszy ją sobie przypomniał, a kto pierwszy zaczął o niej mówić.
Ostatnio wszystkie plotki krążące po tawernach i traktach skupiają się na niej. Czy naprawdę się ziści?

"Drugiego Dnia, Szóstego Miesiąca,
w dziesiąty Rok po Kataklizmie,
gdy ziemia się uspokoi i nastanie
Czas Smoczego Ognia wypełni się wola Zdrajcy.
Grobowiec zostanie Odkryty,
Strażnik Pokonany,
a On uwolniony.
Umarli powstaną z grobów,
ale będzie to tylko pierwszy znak.
Drugi pochłonie cały świat."
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 11:00 pm

"To dopiero początek."


Rozdział VII

Miesiąc VI, Rok 2020

Jak to bywa z przepowiedniami wielu w nie wątpi, a gdy się ziszczają nikt nie jest przygotowany. Przepowiednia Montero zebrała swe żniwa. Mgła zaległa na równinach i w miastach, w górach i nad wodami. Zaś z niej wyszły upiory i zjawy posiadające tylko jeden cel.

Zniszczyć życie.

Jednak jak to bywa znaleźli się śmiałkowie, przypadkowe osoby, odważni i głupi, którzy powstrzymali duchy, zjawy, upiory. Nikt jednak ze zwycięstwa się nie cieszył. Zbyt wielu poległo, zbyt wielu pozostały blizny. Zaś wszyscy przeczuwali, że był to dopiero początek.
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pn wrz 07, 2020 11:01 pm

"Morza Piasku."

Rozdział VIII

Lato, Rok 2020

Bohaterowie, poszukiwacze przygód i złota, głupcy i naiwni herosi, a nawet i zwykli ciekawscy. Z takich indywidualności składały się karawany zmierzające na południe.

Po ostatnich wydarzeniach to właśnie z tej strony świata docierały plotki o dziwnych zjawiskach. Piaszczystych wirach i mgle zasłaniającej horyzont. O potworach nagle wyłaniających się z morza piasku i zaginionej dolinie*.




*Księga I Kataklizm
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Posty: 281
Rejestracja: pt sie 14, 2020 7:47 pm

pt paź 02, 2020 11:04 pm

"Cross znów atakowane."

Rozdział IX

Miesiąc IX, Rok 2020

Na Cross City ponownie padł cień skrzydlatego stwora. Tym razem za pierwszym pojawiły się kolejne, nikt nawet nie próbował liczyć wrogich stworzeń. Strażnicy stanęli do walki... z góry przegranej. Już na samym początku smoki zrobiły sobie ucztę na murach, a ci co przetrwali nie nadawali się do dalszej walki. Kolejne oddziały próbowały powstrzymać ziejące ogniem stworzenia.
Wydawać by się mogło, że miasto wyciągnęło wnioski po ostatnim ataku. Cywile szybko zostali ewakuowani przez utworzone w tym celu ekipy. Nie obeszło się jednak bez ofiar i w tej grupie ludności, w końcu nikt nie spodziewał się zmasowanego ataku.
Podczas gdy wszystkie siły obronne Cross skupiły się na zwalczaniu smoków po jednej stronie miasta, z początku zupełnie niezauważony drugi smoczy zastęp zaatakował Akademię. Straż pojawiła się w tej części miasta zbyt późno. Bariery przełamano, wieże zniszczono, ogród i ruiny budynku stały w płomieniach. Przybili na marne, smoki dokończyły swe dzieło i skierowały się do pobratymców w dzielnicy mieszkalnej. Najbezpieczniejsze, najlepiej strzeżone miejsce w Cross zostało zrównane z ziemią.
Walka wydawała się z góry przegrana, budynki mieszkalne niszczone były jeden po drugim, ogień zabarwił okolicę na żółto pomarańczowe barwy. Wtedy pojawili się kolejni strażnicy, tym jednak towarzyszyła grupa magów. Z początku ich działania wydawały się nie mieć większego sensu, jednak w pewnym momencie smoki jak na komendę poderwały się i zawróciły.
Atak odparty, ale nie bez strat. Miasto ucierpiało bardziej niż przy pierwszym ataku, a przecież dopiero skończono odbudowę. Budynki w rozsypce, Akademia starta w pył. Przynajmniej jeden problem jakoś się rozwiązał, nie ma już potrzeby szukać dyrektora.
ODPOWIEDZ