Kwiaciarnia "Niezapominajka"

To jedyna z dzielnic gdzie kupisz niemalże wszystko. Potrzebny Ci niewolnik? Znajdziesz go. Potrzebujesz ziółek? Nie ma problemu. Chcesz jakieś sprzęty, części do maszyn? Jeśli dobrze się rozejrzysz to masz w czym wybierać. Legalne czy nie, wszystko jest tutaj. Kwestią jest to, GDZIE i u kogo to znajdziesz.
Awatar użytkownika
Sigrun
Punkty Przygody: 1,28 
Posty: 144
Rejestracja: śr sie 09, 2023 8:54 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
35 + 105 (140 )
Poziom Mocy:
215/220
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

11

10

38

7

15

46
Stan portfela: 6330

Obrazek
Jednopiętrowy budynek z poddaszem. Na parterze znajduje się sklep z roślinami, pierwsze piętro to część mieszkalna, w której wchodzi w skład kuchnia, pokój i łazienka. Poddasze zostało przerobione na część sypialnianą. Z tyłu budynku znajduje się niewielki ogród a w nim szklarnia. Schody na piętro jak i wyjście do szklarni znajdują się za ladą sklepową w łukowatej wnęce.
Obrazek
Awatar użytkownika
Khalid Grayter
Punkty Przygody: 0,46 
Posty: 388
Rejestracja: sob sty 15, 2022 3:54 pm
Medale: 2
Poziom Zdrowia:
85/85
Poziom Mocy:
240/240
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

20 / 60(70-10)

15 / 70

38 + 10 (48) / 100

17 / 80

20 / 70

20 / 70
Stan portfela: 200
Przedmioty magiczne:
spodnie +10 int
miecz 1h +15 dmg
miecz 1h +15 dmg

Nie przeszkadzało mu to o czym mówiła. nie znał sie na roślinach ale nie oznaczało to, że nie miał zamiaru w ogóle słuchać o nich. Lubił powiększać swoja wiedzę i to na różne tematy.
-Z wieki te wonie sie zmieniają. To taki zapach przebytych lat- Może i to dziwnie brzmiało cle tak uważał.
Zastanowił się nad jej dalszymi słowami. Było coś w tym.
-Po części masz rację- musiał to przyznać. Zapach ksiąg sprawiał, że lubił siedzieć przy nich poznając je nie tylko poprzez poznawanie ich zawartości.

Po jakims czasie wyszedł.
Ostatnio zmieniony ndz maja 31, 2026 1:14 pm przez Khalid Grayter, łącznie zmieniany 1 raz.


Is this a place that I call home?
To find what I've become
Walk along the path unknown
We live, we love, we lie.

Smocza forma Jaszczurza forma
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 6,77 
Posty: 2262
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

16 / 70

50 +10 ( 60)/ 100

15 / 70

50 / 80

20 / 70

34 / 80
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

Przyszedł do roboty. Z rana otworzył sklep i nim ktokolwiek przyszłe, poszedł zrobić rozładunek. Praca jak praca. Kiedy skończył z tym, obsłużył kilku klientów. Wolał być na zapleczu i robić inne rzeczy niż obsługa. Klienci są różni i czasem zadawają dziwne pytania. Wolał unikać jeśli mógł. Po skończonej robocie ruszył gdzieś.
zt.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Sigrun
Punkty Przygody: 1,28 
Posty: 144
Rejestracja: śr sie 09, 2023 8:54 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
35 + 105 (140 )
Poziom Mocy:
215/220
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

11

10

38

7

15

46
Stan portfela: 6330

Nadeszło ciepło a z nim więcej pracy na ogrodzie, szklarni i samej kwiaciarni. Sigrun nie miała w ostatnim czasie chwili dla siebie ani dla nikogo innego. Dobrze, że chociaż miała pomocnika inaczej znów, spałaby tylko parę godzin albo i zarywała nocki. Więcej imprez, więcej wesel, więcej okazji, więcej roboty przy bukietach i zamówieniach. Otworzyła przybytek i stanęła za ladą popijając herbatę ziołową i przy okazji sprawdzając czy księga rachunkowa się zgadza.
Obrazek
Awatar użytkownika
Somali
Punkty Przygody: 0,92 
Posty: 237
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
125 + 40 (165)
Poziom Mocy:
150/140
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

30

15

30

25

30

25
Stan portfela: 2310

Idąc z pracy postanowiła nieco ożywić wystrój swojego domu. Brakowało sowie bliskości z naturą, z którą teraz miała mało co wspólnego.
Weszła do środka - Dzień dobry - przywitała się od progu. To co ujrzała zachwyciło Somali, było tutaj mnóstwo przepięknych kwiatów a ich woń sprawiała iż wampirzyca mogła cofnąć się w czasie. Zamknęła oczy powracając do ulubionych wspomnień. Czuła jednocześnie radość jak i smutek, realia były dla niej zbyt bolesne.
Awatar użytkownika
Sigrun
Punkty Przygody: 1,28 
Posty: 144
Rejestracja: śr sie 09, 2023 8:54 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
35 + 105 (140 )
Poziom Mocy:
215/220
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

11

10

38

7

15

46
Stan portfela: 6330

Zostało jej jeszcze sprawdzić kilka pozycji gdy do kwiaciarni wszedł klient. Odłożyła księgę i schowała ją do szuflady, podeszła do kobiety.
- Dzień dob...oh, witaj Somali. - Rozpoznała dziewczynę i uśmiechnęła się do niej promiennie. Minęło sporo czasu odkąd ostatni raz ją widziała. Trochę było jej głupio, że nie miała czasu by ponownie zawitać do parku, może by znów ją spotkała. Ale nie dała po sobie tego poznać.
Obrazek
Awatar użytkownika
Somali
Punkty Przygody: 0,92 
Posty: 237
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
125 + 40 (165)
Poziom Mocy:
150/140
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

30

15

30

25

30

25
Stan portfela: 2310

Zamyśleń wyrwał ją znajomy głos, otworzyła oczy a widząc Sigrun uśmiechnęła się lekko - Witaj, dawno się nie widziałyśmy - mówiła spokojnie rozglądając się po kwiaciarni. Podobało jej się tutaj - Piękne masz kwiaty i duży wybór - podeszła do kwitnącej rośliny - Co byś poleciła dla początkującego? - było tutaj tak wspaniale, że zapewne na jednej sztuce się nie skończy a tak zakładała.
Awatar użytkownika
Sigrun
Punkty Przygody: 1,28 
Posty: 144
Rejestracja: śr sie 09, 2023 8:54 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
35 + 105 (140 )
Poziom Mocy:
215/220
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

11

10

38

7

15

46
Stan portfela: 6330

- Dziękuję ci bardzo, staram się dbać o nie z całego serca i by było duże zróżnicowanie. - Na ten komplement ucieszyła się bardzo, bo naprawdę wkładała w tą pracę swoje serce i chyba jako jedyna kwiaciarnia miała tak duży wybór a co za tym szło oczywiście więcej pracy.
- Zależy jakie szukasz, jeśli coś mniejszego to może sukulenty jak aloes albo kaktusy? Albo może hoyę? -Tu wskazała na roślinę, której liście przypominały fasolkę szparagową i spływały wzdłuż doniczki kaskadą. Obok z kolei był podgatunek, który już miał z kolei bardziej smukłe i delikatniejsze w dotyku liście. Następnie pokazała sansevierę, której liście niczym miecze rosły ku górze. - Te będą niewielkich rozmiarów ale już ten tutaj będzie rósł do sufitu. Natomiast jeśli chcesz powiesić na ścianie lub postawić na półce... - Podeszła do epipremnum z gatunku tych pnących się. - Te bardzo ciężko zabić, a jeszcze można poprowadzić je po ścianie delikatną nitką czy sznureczkiem, jeśli potrzebujesz w ten sposób zagospodarować przestrzeń. Kolejny który jej zaprezentowała to zamionkulkas, który jest również niemalże niezniszczalny i odporny na zaniedbania w podlewaniu a także może stać w cienistych miejscach. Później pokazała jej palmy o dekoracyjnych liściach jak chamedory, zielistki, których liście przypominają długie węże. Przy każdym egzemplarzu omawiała po krótce warunki i wymagania.
Obrazek
Awatar użytkownika
Somali
Punkty Przygody: 0,92 
Posty: 237
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
125 + 40 (165)
Poziom Mocy:
150/140
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

30

15

30

25

30

25
Stan portfela: 2310

Uśmiechnęła się delikatnie - Widać, serce jakie w nie wkładasz owocuje w tę przepiękne kwiaty - obrysowała jeden z nich. Nie chciała dotykać płatków, pamiętała iż niektórym roślinom szkodzi dotyk.
Zastanawiała się nad słowami, a gdy wymieniła aloes bardziej się przekonała - Posiadasz tylko jeden gatunek aloesu czy masz różne? - pamiętała, że te mała właściwości lecznicze. Nie cała roślina a tylko jej miąższ. Ten na pewno chętnie weźmie - Aloes biorę od ręki - przyznała. Nie wie czy uda jej się go uchować ale lecznicza roślina w domu się przyda.
Pokręciła nieco nosem - A coś nie pnącego? - zdawała sobie sprawę że więcej przesiaduje w pracy niż w domu a pnące rośliny do tego niezniszczalne wybijają i zamiast wracać do domu wróci do dżungli. Chociaż nie mogła powiedzieć, że taka perspektywa jej się nie podobała.
Awatar użytkownika
Sigrun
Punkty Przygody: 1,28 
Posty: 144
Rejestracja: śr sie 09, 2023 8:54 pm
Medale: 1
Poziom Zdrowia:
35 + 105 (140 )
Poziom Mocy:
215/220
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

11

10

38

7

15

46
Stan portfela: 6330

- Na chwilę obecną mam tylko aloes zwyczajny, tiki tahi i drzewiasty, za jakieś dwa miesiące powinien trafić uzbrojony do sprzedaży. - Jeśli dobrze kojarzyła a pamięć do roślin miała dobrą to ma kilka sztuk na szklarni ale są to póki co zaledwie szczepki, które ukorzenia.
Pnących nie szuka to już kilka roślin odpada. Potarła dłonią brodę zastanawiając się. - To może aglonemy? Tylko tu jak w przypadku innych tropikalnych roślin zaleca się rękawiczki zakładać by drażniące soki nie podrażniły skóry - Wskazała na rośliny o barwnych i nakrapianych liściach. Nie są ciężkie w uprawie, nie są tak okazałe jak monstery więc nie powinny zająć dużo miejsca. - Jeśli chcesz coś bezpiecznego to może zielistka? Cieszy oko a także jest z gatunku tych co oczyszcza powietrze. - Zasugerowała, nie do końca wiedząc czego właściwie Somali oczekuje od roślin. Ale po mału od słowa do słowa powinny dojść do jakiejś konkluzji.
Obrazek
Awatar użytkownika
Somali
Punkty Przygody: 0,92 
Posty: 237
Rejestracja: śr paź 07, 2020 8:23 pm
Medale: 3
Poziom Zdrowia:
125 + 40 (165)
Poziom Mocy:
150/140
Karta Postaci:
Notatnik:
Statystyki:

30

15

30

25

30

25
Stan portfela: 2310

- O dobrze wiedzieć, to na pewno wezmę dwa obecnie co są a po kolejne zgłoszę się za dwa miesiące - aloes na pewno weźmie do domu i do pracy. W szpitalu przyda się coś naturalnego, choć magia też jest ale dodatkowy składnik nie zaszkodzi.
Wampirzyca od razu zauroczyła się tropikalnymi roślinami - Piękne - powiedziała zachwycona - Oj sądzę, że chyba z jednym nie wyjdę - zaśmiała się cicho. Z jednym na pewno nie bo już chce dwa.
Przyjrzała się zielostce, nad nią musiała się mocniej zastanowić - A masz może język teściowej? - skrzywiła się lekko - Nie wiem czy to ich oryginalna nazwa ale też oczyszczają powietrze - to była jedna z nielicznych rzeczy jakie jeszcze pamiętała za nim się rozłączyła z rodziną.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielnica Handlowa”