Strona 100 z 100

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:16 pm
autor: Helion Kanavar
-Dam sobie radę- Nie śpieszył się na druga stronę.
-Dobra- Napił sie piwka- Srebro nie- Od razu rzucił- Magiczne i zwykle nie jest dla nas dobre. Wy je możecie brać. Nas parzy, zwykłe moze nie aż tak ale jednak.- Tak to jest coś co jest nie fajne. Bardzo.
-Spoko wypije sobie piwko, wezmę leki. Mam wolne kilak dni- Tak wolał je zaklepać. Nie wiedział czy przy wysiłku fizycznym coś mu się nie stanie.

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:23 pm
autor: Hatsuyuki
-Oby, Niewiele osób które nie są klientami znam. A ty należysz do tej wąskiej grupy-
Stwierdziła i poklepała sowokota by ten znów udawał szalik.
-To będę musiała coś wymyślić. A jak u was z wilczą jagodą?-
Zapytała chwytając za swój notes
-haj będziesz potrzebował wołaj. Dziś tylko sale obsługuję to za kilka godzin kończę. Akurat byś sobie popił do stopnia hojnych napiwków-
Zachichotała ruszając na sale zbierać zamówienia

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:31 pm
autor: Helion Kanavar
-Będzie dobrze- Tak uważał i nie nastawiał się nawet na cos innego.
-Z tym jest ok- No to roślina jak roślina.
-To zapodaj mi piwko jeszcze jedno i drinka? Nic wiecj nie będę brał, bo nie mam mocnej głowy.- A tak to wszystko wystarczająco go znieczuli.
-ale napiwek mogę i tak dać- Dodał wesołym tonem. Zresztą jeśli faktycznie cos mu przygotuje, to jej za to zapłaci.

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:43 pm
autor: Hatsuyuki
-Trzymam cię za słowo-
Powiedziała lisica i zabrała się do pracy
-Zobaczę na ile legendy są prawdziwe-
Zachichotała i po chwili wróciła z piwem i drinkiem przykrytym spodeczkiem
-Wybrałam ci coś co może poczekać aż spokojnie wypijesz sobie piwo i jest najlepsze w temperaturze pokojowej. No i nie ma aż tak wiele procentów ale nadrabia smakiem. A od siebie Dodałam coś specjalnego czego nie ma w menu.-
Powiedziała dając kilka kawałków nigiri i futomaki
-To popularne tam skąd pochodzę-
Stwierdziła po czym poszła do swoich obowiązków. Uwijając się sprawnie i nawet z niektórymi klientami żartując.

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:49 pm
autor: Helion Kanavar
Przytaknął jej.
-Ile mam zapłacić za to wszystko?- Zapytał i po otrzymaniu odpowiedzi od razu zapłacił. dodał tez napiwek. No aby nie było. W końcu jest dobrze obsługiwany i w ogóle.
-No dobra, dziękuje- nie wiedział co to jest ale no spróbuje. Najpierw dopije sobie piwo potem resztę.
Będzie mógł trochę również porozmyślać o pewnych sprawach. No pozwalał sobie na przekąszanie tego co podała. Było to dziwne ale smakowało nawet.

Re: Sala jadalna

: sob cze 06, 2026 11:57 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu uczciwie podała cenę z cennika, a że przekąski które sama robiła cen nie miały to zażartowała że za przekąski kiedyś jak będą pić to wilkołak postawi kolejkę.
Praca lisicy mijała szybko i nawet zdarzyło się że jeden już kompletnie pijany gość został wyniesiony na zewnątrz. Co mocno psuło obraz delikatnej damy który zazwyczaj starała się utrzymać czarnowłosa. Minął czas, a gości ubyło i już zaczynały się porządki przed przejściem w kolejną zmianę. Hatsu nieco zmęczona ale szczęśliwa przyszła już przebrana do Heliona i posłała mu uśmiech
-To co? Idziemy do mnie?

Re: Sala jadalna

: ndz cze 07, 2026 12:22 am
autor: Helion Kanavar
On w spokoju spędzał sobie tutaj czas. Po prostu. Nie zaczepiał nikogo ani nic. Kiedy lisica skończyła swoją zmianę, ten dopił co zostało i wstał.
-Jasne, ze gotowy, to prowadź- No przez czas jaki miał, to nawet sie nie upił. Do tego te przekąski jakie dostał. No fajne kombo takie. Może sam coś jej później ugotuje. Lubił to robić. Nie jakieś takie obce rzeczy ale cos jadalnego na pewno.
Razem wyszli.
2zt.