Strona 10 z 20
Step
: ndz lis 28, 2021 11:27 am
autor: Tkacz Losu
Step rozciąga się tam gdzie jeszcze nie tak dawno temu były lasy, wielka równina, rzeki, jeziora. Niestety to wszystko zostało obrócone w pył, jednakże przyroda nie dała za wygraną. W niektórych miejscach widać jak z powrotem budzi się do życia w postaci kępki trawy czy niewielkich krzaków.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 9:31 pm
autor: Helion Kanavar
-Postaram się- no ale sam średnio pamiętał jak to jest.
-W drzewie?- Chyba cos źle zrozumiał ale wiedział o jakiego brata mu chodzi- On i tak zawsze tutaj jest- Rzekł, bo w sumie widział go nie raz. No i dobra przesadził z tym "zawsze" no ale no.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 9:40 pm
autor: Mephisto Kudo
- mam nadzieję - no niech się tak czuje.
Zaśmiałem się - Nie w drzewie a pod nim - wytłumaczyłem jako tako - Może nie zawsze ale kiedy jest potrzebny - powiedziałem wesoło aczkolwiek dzisiaj się nie pokazał po wszystkim. Nie wiem dlaczego ale zazwyczaj był a tu lipa. Widocznie nie było takiej potrzeby - Nick często z nim gada, tak przynajmniej mówi - wzruszyłem ramionami zakręcając w stronę domu.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 9:45 pm
autor: Helion Kanavar
-A...- No dobra to już bardziej takie normalne. No co poradzić, takie odniósł wrażenie, w pierwszej chwili.
-Macie jakieś obyczaje względem zmarłych?- Zapytał, bo sam nie miał żadnych. Nie chodził na cmentarz ani w żaden inny sposób nie oddawał czci przodkom czy coś.
-Ja nie wiem- może gadał? Czasem widzi jakieś obce dusze i no tez pogada ale nie pamięta. Często miał zajazdy... to mogło mu sie zdawać.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 9:52 pm
autor: Mephisto Kudo
- Nie wiem czy to obyczaj ale nie mamy normalnych cmentarzy. Zazwyczaj chowamy ludzi tam gdzie mieli swoje miejsca albo ono ich odzwierciedlało. Wagner przesiadywał w tym zagajniku pod tamtym drzewem to tam został pochowany. Jak podróżowaliśmy to nie raz się zawracało aby pochować osobę w ich rodzimych stronach do których byli przywiązani. Jak to mówiła mama zwracamy ich im ziemi czy coś podobnego - no było już widać w oddali światła domu.
- A co wiesz? - biegłem dalej zwracając głowę ku niemu - I mam nadzieję, że tym co tu się dzieje nie opowiesz stadu - nie miałem ochoty aby to co tu się dzieje było przekazywane dalej tym bardziej tym szemranym dziadom z Cross - I nie wspominaj lepiej o tym w domu - upomniałem go.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 9:58 pm
autor: Helion Kanavar
Słuchał go i brzmiało to dość sensownie i tak miło w sumie. Nie maja cmentarza? No małe to to, to może dlatego?
-Że nic nie wiem- No miał malutka wiedzę- nie powiem-skoro sobie tego nie życzy to to uszanuje i nie będzie o tym wspominał.
-O czym i w naszym?- Bo teraz trochę sie pogubił w tym gdzie i co.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 10:08 pm
autor: Mephisto Kudo
No jaki on czasem niedomyślny - Tak w naszym jak teraz dobiegniemy nie mów nikomu, że jesteś w jakimś szemranym stadzie bez historii - powiedziałem zwalniając. Fakt, że mu to przeszkadzało ale wolał uniknąć kolejnych nieprzyjemności ze strony matki. Plus mogłaby poczuć, że przyprowadziłem jakiegoś szpiega do domu i takie inne głupie rzeczy.
Dobiegliśmy do ganku, wziąłem głębszy oddech i no poczułem się lepiej i no od progu było już czuć piękne zapachy kolacji.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 10:12 pm
autor: Helion Kanavar
-A.. dobra, dobra- no nie poruszy tej sprawy. Wolałby unikać kolejnych problemów.
-Jestem ten tym no.. widmowym wilkiem czy cos- No jakoś tak to szło. Tak sie wydawało czy coś. No ale da z siebie wszystko.
-Jestem no silnym niezależnym wilkiem od co- no a jak, siłę ma i te klatę no, jak ściana, nie łatwo no przebić.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 10:18 pm
autor: Mephisto Kudo
No teraz to ja kompletnie go nie rozumiałem co tez pewnie było widać po mojej zdzwionej minie - Że kim jesteś? - możliwe, że za dużo dzisiaj tego wszystkiego. Już nie tylko dla samego blondyna ale i dla mnie też.
Ojciec jakby wyczuł że wróciliśmy bo no wyszedł na ganek - No młodzieży myć się i do stołu - miał już nas zostawić ale jednak się cofną - Cali a nie tylko ręce - bardziej wskazywał na mnie palcem niż na partnera przez co się zaśmiałem. Nie raz siadałem do stołu po bieganiu ale ręce myłem! Zapewniłem go, że na pewno się oboje dobrze umyjemy to uniósł jedną brew do góry - Tylko żeby nie trwało to wieki - stwierdził wracając do domu.
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 10:23 pm
autor: Helion Kanavar
-No to co słyszałeś- no chyba, że coś poplątał ale był przecież tym niezależnym silnym facetem.
-Dobrze, proszę pana- skinął mocniej głową i no zaciągnął Mepha do no miejsca gdzie trzeba.
-No ja cię mogę oj dobrze umyć- Powiedział mając no dobry i humor i no. Może to bieganie jednak sie przydało?
Re: Step
: ndz paź 27, 2024 10:33 pm
autor: Mephisto Kudo
Uniosłem jedną brew do góry - Nie kumam widmowego wilka, u nas to samotny wilk. Widmowy oznacza całkiem coś innego - przyznałem. O ile sam dobrze wszystko zapamiętałem ale mając książki Wagnera to no se wszystko nadrobię bez słuchania nudnych opowieści od matki.
Widząc jak Helek staj prawie na baczność przy ojcu no nie mogłem go nie szturchnąć łokciem - Może jeszcze zasalutuj - powiedziałem rozbawiony jak tato zniknął za drzwiami. Bez oporów poszedłem za partnerem do łazienki i tam no się rozebrałem.
Będąc już gotowy do mycia splotłem ręce na klatce piersiowej - Mamy się szybko umyć a nie bawić, zapomniałeś? - poruszyłem brwiami wchodząc pod prysznic.