Strona 10 z 22
Ruiny
: ndz lis 28, 2021 11:23 am
autor: Tkacz Losu
Niegdyś byłby częścią miasta, murów go okalających. Teraz to tylko zgliszcza przypominające niegdyś wspaniałe budowle.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 8:11 pm
autor: Takaro
-Dupek- Mruknął bo nudziło mu sie, phi.
-Poczekam tu na nią- Tak nie wybiera sie z tego pokoju od co.
-Czego chcesz od niej- Spojrzał się na siwego dupka.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 8:47 pm
autor: Los
- To cały ja - odpowiedział Białas pogwizdując. Przechadzając się po pomieszczeniu.
Wzruszył ramionami - Jak chcesz - mu było to obojętne co będzie robił Blondyn.
Zaśmiał się - To już sprawa między mną a nią - rzucił krótko, opuszczając pomieszczenie - Zawołaj mnie jak się obudzi - cofnął się na chwilę aby to powiedzieć.
Kobieta mogła powoli się przebudzać czując ogromne zmęczenie i ból całego ciała.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 8:49 pm
autor: Takaro
-O nie kurwiszonie, nie miedzy wami- Warknął za nim. Nie będzie odpuszczał. Musi sie dowiedzieć czego ten chce od niej. To teraz i jego sprawa i nie miał zamiaru od tak sie poddać.
No a nad ruda będzie czuwać, bo tak. Nie chce zawalić znowu sprawy.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:12 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna pogrążona w ciemności zauważyła obrys postaci, nie wiedziała kto to może być zbliżając się do niego. A jej oczom ukazał się Oli, z radości się popłakała chcąc go przytulić ale coś zaczęła ją ściągać w dół. Wyciągała do niego ręce próbując się go uchwycić zaś ten coś powiedział ale był za daleko aby mogła to usłyszeć.
Policzki Nari były mokre od łez, powoli otworzyła oczy a światło bijące z lampy sprawiło że zaraz je zamknęła. Syknęła chcąc je zasłonić ręką ale była na tyle zmęczona, że lekko nią poruszyła.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:18 pm
autor: Takaro
Ona żyje! Od razu podszedł do niej. Miał ją cały czas na oku to no.
-Jak się czujesz?- zapytał się stojąc już przy niej. Martwił się i cieszył, że jest dobrze. Miał zawołać siwka ale.. Ale no. Nie zapamiętał potem to zrobi. Teraz liczyła się ona.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:25 pm
autor: Nari Orecev
Usłyszała znajomy głos i nieco jej ulżyło, że nic mu się nie stało - Nic Ci nie jest to dobrze - powiedziała ochrypłym głosem, próbowała odchrząknąć ale jedynie się skrzywiła z trudem przełykając ślinę. Ręką przesuwała po materacu jakby czegoś szukała - Gdz.. gdzie... - nie dokończyła. Głos się załamał pod napływem kaszlu. Czuła ból w całym ciele wraz ze zmęczeniem, zaczynając oddychać ciężej. Dużo kosztowały ją te słowa.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:28 pm
autor: Takaro
-Zaraz zawołam tego chuja- Powiedział ale najpierw musi wyrzucić z siebie fale radości i ją najdelikatniej jak tylko umiał "objął". Znaczy, przytulił.
-Tak się o ciebie bałem- Przyznał patrząc na nią- To moja wina przepraszam ruda- Tak czuł się bardzo winny, nie ważne co by ona nie powiedziała, tak się czuł. Białas tylko go potwierdzał w tym.
-Ty chuju, chodź tutaj!- Wydarł się.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:40 pm
autor: Nari Orecev
Zmarszczyła brwi nie rozumiejąc co on konkretnie miał na myśli, kogo miał na myśli. Chłopak swoim przytuleniem wydusił z niej powietrze a ona zaczęła się dusić. Cieszyła się z jego obecności, to ją uspakajało.
Kiedy duszności minęły uśmiechnęła się niemrawo - Przestań - wysapała - Nie jest... eś.. winny niczemu - jak zawsze miała swoje zdanie nawet w takich sytuacjach.
Wciąż nie rozumiała kogo woła takaro.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:47 pm
autor: Los

Nie specjalnie podobało się Lucasowi jak Blondyn go woła, na taki stan umysłu nic nie poradzi. Domyślił się, że kobieta się obudziła skoro tak entuzjastycznie go woła. Wszedł do pomieszczenia odsuwając Blondyna od Słoneczka - Rusz się - rzucił do niego -Moje uszanowanko Wiewióreczko - bez słowa zaczął badać Nari. Sprawdził czy ma czucie w kończynach jeżdżąc po spodzie stup, dłoni metalowym młoteczkiem przyglądając się reakcją. Odkrył Rudą aż do pasa zaczynając osłuchiwać - Jak się czujesz? - zapytał wyciągając stetoskop z uszu. Totalnie ignorował chłopaka, najlepiej gdyby go już tu nie było.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:50 pm
autor: Takaro
On wiedział swoje. Zawiódł. Powinien był ją obronić. Jest za słaby.
Odsunął się będąc odsuniętym. No ale obserwował białasa. W razie czego zareaguje, od co. on wykonuje polecenia rudej, wiec niech sie pierodli, jeśli myśli, że no se pójdzie.