Strona 84 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: pn cze 23, 2025 10:14 pm
autor: Kimi
Po wyjaśnieniu, stało się dla niej oczywiste co zamierzal. Poszedł bardziej w sentymenty na wzór dawnej wioski.-Teraz rozumiem. -Kimi nie była nieuprzejma acz szczera ze swoimi odpowiedziami, choć miała też odrobinę taktu by nie walić bez ogródek. Starała sie zachować neutralnie. A jej pytania zazwyczaj są kierowane z ciekawosci niż zjadliwości.
-Ciekawe...czeka nas dużo pracy- I kosztów, pomoże mu na tyle na ile będzie potrafiła. Przy okazji oswoi się bardziej z tym miejscem.
Re: Sala jadalna
: pn cze 23, 2025 10:40 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu nieco się zdziwiła ale po chwili namysłu powiedziała
-Co prawda nie znam się na remontach ale mogę pomagać z dźwiganiem i znam się troszkę na tworzeniu Ukiyo-e, więc zawsze parę obrazów gór, wilków i księżyca można zrobić jak potrzeba. Nie będą to działa mistrzowskie, ale powinno dać się rozpoznać o co w nich chodzi-
Przyznała, a fakt że najnormalniej w świecie wolała mieć jakieś podłoże do dochodu był tylko drugorzędną sprawą
-No i nieco potrafię w barwniki i farby, więc z kolorami nie będzie problemu. Chociaż podejrzewam że w okolicy najłatwiej będzie pozyskać biel i żółcień z barwników mineralnych-
Ale to tylko podejrzenia. Jeszcze nie miała czasu dobrze zbadać okolicy
Re: Sala jadalna
: czw cze 26, 2025 7:46 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Spojrzał się na nich i zaśmiał się- Nie oczekuje od was abyście cokolwiek tutaj robiły. W szczególności ty- Spojrzał na Yuki- Płacę ci na inny rodzaj pracy a nie przy remoncie, to ciężka fizyczna robota- Co do jej oferty... Jest dobra ale siwek nie był pewny czy w ogóle takie rzeczy będą pasować.
-Mam pewien już pomysł i raczej w innym stylu- Nie chciał jej urazić ani jej chęci do jakiegoś wkładu.
Re: Sala jadalna
: czw cze 26, 2025 8:13 pm
autor: Kimi
Dobra, dobra. Nie będzie jej mówił co może a czego nie i tak uzna, że pomoże na swój sposób. Z pewnością znajdzie się coś co będzie wymagało zręcznych dłoni. Siła to nie wszystko.
- Co to jest Ukiyo-e? - Pierwszy raz słyszała coś takiego. Zaciekawiła ją ta technika, to jakieś zbliżone ku szydełkowaniu? Malowaniu a może wyklejaniu?
Zasłoniła usta przy ziewnięciu a potem zerknęła na pustą szklankę, nawet nie zauważyła kiedy wypiła całą wodę.
Re: Sala jadalna
: pt cze 27, 2025 12:11 am
autor: Hatsuyuki
-Może i nie wyglądam ale nieco siły mam. I zawsze warto pomóc przy pracach w swoim miejscu pracy, można wtedy liczyć że szefostwo to doceni-
Postarała się lekko zażartować lisica i spojrzała na szefa
-Wiem to dość egzotyczny typ dzieł-
Po tych słowach spojrzała na Kimi i przybrała nauczycielski ton
-Ukiyo-e są rodzajem sztuki, obrazów i drzeworytów dosłownie mówiących o przepływającym świecie w znaczeniu przemijania świata, a przynajmniej tak było na początku bo potem z czasem z ujęć pesymistycznej sztuki o przemijaniu stał się humorystycznym uchwyceniem chwili. Szczególnie w drzeworytach na których się nie znam. Potrafię za to wykorzystać papier bambusowy i wodne farby do uchwycenia postaci czy natury. Aktualnie bardzo modne są ukazania szybko przemijających dynamicznych chwil, jak na przykład monet gdy kula roztrzaskuje tarczę czy następuje chwila w której dobrze wykuta No-dachi sięga celu-
Re: Sala jadalna
: sob cze 28, 2025 10:41 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nim dotarł do tawerny cofnął się do domu po narzędzia zapakowując je w dużą skrzynię specjalnie przygotowaną do nich.
Wszedł do pomieszczenia bez pukania rozejrzał się po zebranych - Witam - rzekł spokojnie do wszystkich nie przerywając ich konwersacji. Wręczył Sylvanowi pakunek z obrożą w środku taką jaką zamawiał a sam ułożył skrzynię z boku aby nie przeszkadzała w niczym. Nie czekając na odpowiedź Sylvana wziął pewne rzeczy naprawiając co pierwsze drzwi, które wcześniej delikatnie uszkodził. Ze wzmocnionych metalowych części zabezpieczył zamek i odłamane elementy. Przy końcowym efekcie sprawdzał jak się zamykają i otwierają drzwi. Nie widząc zastrzeżeń do swojej pracy zabrał się za wynoszenie z tawerny połamanych przedmiotów. Te co były w "lepszym" stanie odłożył na bok, na pewno przydadzą się do pewnych wykończeń.
Re: Sala jadalna
: sob cze 28, 2025 11:00 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No dobra- Jak chce to nie widzi problemu-ale nic ciężkiego i tylko maksymalnie 8 godzin, zrozumiano?- Bo jednak wolałby aby nie robiła nadgodzin. Coś tam potem jej zapłaci za to. W końcu zamykając lokal i ona jest bez roboty a tym samym pieniędzy. Spojrzał na Fenka kiedy ten przyszedł. Przywitał się i widząc, ze ten już zrobił to o co ten go poprosił, zaskoczył sie.
-Szybko- Tego się nie spodziewał- To dla ciebie Kimi-Podarował jej ów rzecz. Niebieska skórzana obroża. No trochę może to dziwny prezent ale mówił o tym ostatnio. Nalał Fenkowi do kufla piwo. No i zabrał sie również do pracy.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 29, 2025 4:07 pm
autor: Kimi
Kimi przez chwilę zwątpiła czy słucha wyrecytowanych na pamięć słów czy faktyczny długi wykład. I tak niewiele zrozumiała, jakoś za bardzo poetycko to zabrzmiało a ona nie znała się na tych pojęciach i tematach. Gdzieś w połowie przestała słuchać ale odpowiedziała krótkim "aha" i pokiwała głową. Po prostu z grzeczności.
Przywitała się tylko ze strażnikiem skinięciem głowy i miała odwinąć się na pięcie ale Sylvan ją zatrzymał wręczając upominek.
Z początku nie zrozumiała czemu dostaje prezent a gdy zobaczyła co to, uśmiechnęła się kącikiem warg. Naprawdę, nie żartował z obrożą, na taki wariant się zgodziła. -Później mi ją założysz- Zasugerowała gdy będzie w formie kota i zniknęła w odmętach kuchni. Wróciła z tacą z kanapkami posmarowanymi masłem, serem i pokrojonym pomidorem i szczypiorkiem. Na drugim talerzu były wysmażone jajka i bekon w plastrach.
- Częstujcie się. -Uznała, że na głodny żołądek nie ma co zabierać się do pracy. Nie było to nic skomplikowanego, ot proste danie. Postawiła tace na podłodze, bo żaden stolik wszak się nie ostał.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 29, 2025 4:40 pm
autor: Hatsuyuki
-Witam pana-
lisica przywitała przybysza i lekko się uśmiechnęła
-Dobrze, rozumiem szefie-
Stwierdziła do Wilkołaka i jemu również posłała uśmiech
-Jak będziesz chciała to postaram się kiedyś wytłumaczyć to łatwiejszymi słowami-
Stwierdziła do Kimi , a gdy ta przyniosła jedzenie odmówiła pokazując na transporter z lisem w środku
-Ten słodziak nie daje mi opuścić domu jeśli nie zjem z nim śniadania. Ale to chyba temu że jestem dla niej za miękka-
Re: Sala jadalna
: ndz cze 29, 2025 6:56 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir nie komentował ich rozmowy nie widział takiej potrzeby. Zajmował się uprzątnięciem połamanych mebli a kiedy Kimi przyniosła jedzenie kładąc je na ziemi szybko pozbijał prowizoryczny stabilny stoli kładąc na nim pożywienie - W takich warunkach nie powinno się stawiać żywności na ziemi - rzekł spokojnie - I dziękuję - stwierdził choć nie wziął nic. Był po śniadaniu choć to co zrobiła było miłe za to podszedł do kufla z piwem upijając nieduży łyk. Odstawił go mając coś powiedzieć drugiej kobiecie odnośnie lisa ale porzucił ten plan. Był na urlopie, teraz niech inni się martwią oto jak niechcący się kudłacz wymknie.
Przekrzywił głowę w bok aż coś mężczyźnie strzeliło w karku, było to przyjemne uczucie. Bez słowa kontynuował pracę, chciał jak najszybciej się z tym uwinąć. Bo był ciekawy co tam wymyślił Sylvan.