Strona 82 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:23 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Fenrir nie ujął, że ludzie musza te języki rozumieć. No a informacja będzie? no będzie.
-Czyli nie potrafisz czegoś takiego wykonać? No szkoda- No a myslał, ze przyjaciel jest zdolny tutaj zrobienie takiej rzeczy go przerosła. No jaka szkoda. No i wcale go nie podpuszcza, nie.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:29 pm
autor: Fenrir Labdakid
Zmrużył oczy rozmyślając o co dokładnie chodził a później się zaśmiał - Aaaaa - pokręcił głową - Trzeba było mówić od razu, żeby Ci taką zrobić. Takie rzeczy to prosta sprawa, powiedz jak dokładnie ma wyglądać a przy następnym spotkaniu Ci ją przyniosę - czasem bywa tak, że zapomina o swoim hobby.
- A właśnie, będziemy musieli się sprężyć z remontem - dolał alkoholu obu - Chciałbym w Twojej tawernie wyprawić ślub z weselem - rzekł wypijając trunek. Nie często mu się zdarza napić z przyjacielem.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:34 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No przecież mówię- No cały czas o tym mówił. To jak ten zinterpretował, to siwek nie mógł ponosić za to żadnej odpowiedzialności.
-Jestem jaki jestem ale nie pasożytuje aż tak- Zaśmiał się, bo tak trochę to robił. No ale tak ciut ciut. Teraz jak jest w innej ciut sytuacji
-O!- No to zaskoczył go- To gratulacje i damy radę- no takiej okazji to siwek nie odpuści. Będzie żarcie i alkohol no to mu to pasuje.
-Zaprosimy każdego prócz ludzi- Dorzucił z zadowoleniem.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:46 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Dobrze, to powiedz jaka ma być ta obroża - rzekł spokojnie czekając na więcej wytycznych co do wykonania.
- Nieee walce - przypomniał sobie jak mu naliczał dodatkowe opłaty jak miał jeszcze pracodawcę.
- Na prawdę Sylvan - mu to chyba już wystarczy - Przecież byłeś u mnie w ten sam dzień kiedy się zaręczyłem - upił łyk, musi jeszcze dojść do domu. Poklepał po ramieniu przyjaciela - Nie wiem kogo będzie chciała zaprosić Bjorn, najwyżej odpłacę ekstra - przyznał.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:54 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No taka, no szeroka na tyle- Pokazał bo rozmiarówki to w oku nie miał- Długa na tyle- Też pokazał- wyścielana od wewnątrz aby nie ocierała czy coś- Miała byś taka pro, aby no Kimi wyglądał pięknie!
-No ma mieć zapięcie to tam klamra czy coś takie porządne i zakończeni paska tez z metalowym czymś tam- Myślenie było teraz ciut trudne.
-Ja byłem u ciebie?- No nie pamiętał tego momentu, no jakoś tak. Mglisto wszędzie w tym łbie.
-Ekstra powiadasz- Spojrzał na niego wymownie a następnie zaśmiał się.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:59 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir przyjrzał się porządnie proporcjom jakie podał - Dobra - nie była jakoś zaskakująca wymagająca. Najdłużej zajmie zabarwianie niż samo wykończenie - Dobrze - skinął głową.
- Będziesz miał najlepszą obrożę jaką sobie tylko wymarzysz - teraz to Fenrir układał w głowie jak ma to wszystko wyglądać i czy ma odpowiednie motelowe części w domu. Jednak nie powinien mieć braków w tym temacie.
- Tak w święta. Wtedy się oświadczyłem - idealnie wybrał dzień na odwiedziny - To był przed zakupem tawerny - dodał próbując mu to jakoś rozjaśnić.
- Finansowo - podkreślił Fenrir.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 11:06 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Super, wiesz mój kot musi mieć najlepsze rzeczy- Tak Kimi jest już jego i nic tego nie zmieni. Przywłaszczył ją sobie.
-AAAA.... nie pamiętam ale było pewnie fajnie- No jutro przypomni sobie teraz to szło trochę topornie.
-Może też byc- skinął mu głowa. Kasa też sie przydaje. No ale pozwoli sobie trochę podroczyć się- no ale małe macanko tez byłoby fajne- Mówił to rozbawiony. Nie ruszył by go ale podpuszczać może.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 11:12 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Sylvan idź się może położyć - jak widać nie miał się już najlepiej - Prześpij się co? - zaproponował.
- Tak było - co prawda przyszedł po zaręczynach ale wpadł w ten sam dzień. Sam nie pamiętał czy mu opowiadał w jaki dokładnie sposób się oświadczył.
Uniósł jedną brew - Ale mnie czy Ciebie? - nie sprecyzował o kogo mu chodziło. Jednak dowódca woła takie rzeczy robić z kobietami czy to macano czy nie.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 11:23 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Dzisiaj to raczej tutaj zostanę- Nie był pewny czy da radę dotrzeć na górę. Spać moze zawsze na barze. W gorszych warunkach sypiał. No ale tak zdawał sobie sprawę, ze go odcina już.
-No ciebie, tacy niedostępni zawsze są mrrr- Pokręcił jednak głową i poklepał go po ramieniu- Ale spoko, wiem, jesteś zajęty- Nie aby to realnie było dla siwego jakimś problemem.
Re: Sala jadalna
: pn cze 09, 2025 10:57 am
autor: Fenrir Labdakid
- Jak tutaj zostaniesz to nie wiem czy coś się tu uchowa przed Tobą - wskazał na alkohole. Wilkołak miał mocną głowę w to nie wątpił, zaś patrząc na to ile wypił przed tym jak przyszedł mógł się tylko domyślać.
Uśmiechnął się - Że Ciebie wciąż się to trzyma - rzekł spokojnie, wiedział jednak że mają już ustalone co do tego - Jestem - skłamałby gdyby powiedział inaczej. Fenrir podniósł się z krzesła - Będę się zbierał, załatwię wolne, wrócę z obrożą i na remont - położył rękę na ramieniu przyjaciela - Bądź grzeczny do tego czasu .