Strona 81 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 8:06 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-O ty- Zaśmiał i pokręcił głową.
-Co ja mogę na to poradzić?- Wzruszył ramionami. Taka jest jego natura i tyle- No to dajesz załatw sobie na kolejne dwa tygodnie. No ale tak konkretnie- Spojrzał na niego dość wymownie. Zawsze jego pomoc mu sie przyda się a i on nie pogardzi wsparciem.
-Myślę, że mój kucharz z chęcią coś przyjmie- No zawsze to trochę mniej roboty z wymyślaniem.
-A co myślisz aby podzielić sale na dwie części? Dla ludzi i reszty- Miałby trochę z tym roboty ale za to jego rasizm bardziej by wybrzmiał.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 8:34 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Przestań się przejmować tym czym nie trzeba i próbować ratować tych którzy tego nie chcą - rzekł spokojnie biorą pierwszy łyk wódki. Skazał szklanką na alkohole - Myślisz, że to wystarczy a nasze remontowanie? - zaśmiał się żartobliwie.
Skinął głową - Jak wrócę do domu to spiszę kilka przepisów - takie miłe oderwanie się od codzienności.
Upił kolejne łyki alkoholu - Myślę, że to dobry pomysł - przyznał opróżniając szklankę odstawiając ją na bar.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 8:53 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Ale tobą muszę- No bo co on zrobiłby bez siwego?- Oczywiście- No co on myśli sobie. W końcu Sylvek ma zapasy, co ten sobie myśli. Zaśmiał się i dolał mu.
-Ale ludzie mniejsza salę, bo swoich trzeba lepiej traktować- uniósł lekko swoje szkło- Wiesz w głowie mam już to wszystko poukładane. - No i coraz bardziej wszystko się klaruje. Nawet styl wnętrza, tylko nad nazwa musiałby pomyśleć ale to nie będzie problem. Pewnie tez się wszystko wyklaruje z czasem.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 9:04 pm
autor: Fenrir Labdakid
Dowódca uniósł brew do góry - Mną? Dlaczego? - rzekł spokojnie. Zaśmiał się pod nosem - To praca będzie szła - nie zamierzał jednak pić podczas remontu.
- Nie widzę problemu, z resztą pewnie i tak rzadko tutaj zaglądają - szczerze przyznał, nie przepadał za tą rasą a najchętniej nie miałby z nimi nic do czynienia ale ze wzglądu na swoją pozycję musi. Prychnął pod nosem - Chociaż to masz ułożone - rzekł z ironią unosząc szkło do ust.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 9:14 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Jak to dlaczego?- No dla siwego to idealnie wiadomo- Bo kto inny? Bjorn może jest dziarska ale kto inny jak, ziomek z dzieciństwa cię ogarnie?- Bardzo dobre wytłumaczenie. Tak na prawdę bardzo konkretne. Uderzył pięścią w blat- To w sumie po co mi oni, nie będą mieli tutaj miejsca dla siebie, to dzielnica nieludzkości - No i na raz co nalał dla siebie. Do tego mniejsza szansa na widok Erin.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 9:31 pm
autor: Fenrir Labdakid
Pokręcił głową rozbawiony - No tak jak mogłem o tym zapomnieć - przetarł dłonią twarz. Nie dowierzał, że temu wciąż coś takiego chodzi po głowie.
- To się zdecyduj czy będą czy nie będą mieli wstępu - przyjacielowi od alkoholu chyba powoli zaczęło się mieszać w głowie. Wiedział, że taka ilość nie zwali tego konia z nóg - Tylko na zaś wstaw wielką tablicę zakazem - nie chciałby mieć później problemów z powodu idiotów tutaj się zapuszczających.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 9:38 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No właśnie, powinienem się obrazić. No- No oczywiście, jak mógłby pomyśleć, ze siwek no nie dba o tego dziada. No inaczej tez byłby sobą, znaczy mniej grzecznym od co.
-A niech mnie, nie będą nie potrzebni mi są te łyse małpiszony- No nie chce ich i tyle. Przeboleje utratę małej ilości klientów. Chce mieć z nimi spokój.
-Będzie zwykły zakaz. Będę mógł legalnie ich za szmaty wywalić- No bo zakaz będzie, a jeśli ktoś nie będzie widział to nie jego problem.
-A i o!- Znowu mu sie coś przypomniało- Potrzebuje do ciebie obroży dla Kimi- W końcu sobie przypomniał.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 9:46 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Ale tego nie zrobisz - nie był do końca pewny, chociaż Sylvan to Sylvan zawsze coś dziwnego chodziło mu po tej siwej głowie.
Wypił zawartość szklanki na raz - Nie chce być natrętny ale musisz mnie taki zapis przed wejściem do tawerny - westchnął - Niestety będzie to konieczne ale jeśli pomimo tego ktoś wejdzie to już możesz robić co chcesz - nie chce co chwilę przyłazić później do niego. Takie prawo a że niestety jest stróżem prawa to będzie w jego obowiązku zajmowanie się tą sprawą.
Uniósł głowę spoglądając na przyjaciela nie rozumiejąc go trochę - Chcesz dla niej obrożę niewolniczą kopiącą prądem? Myślałem, że to Twoja znajoma - stwierdził zdziwiony prośbą wilkołaka.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:00 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No nie- Ale może- No przecież będzie zaszaleje będzie do tego rysunek i napis w dwóch albo trzech nawet językach- Nie mówił tego poważnie ale tak będzie. Nie koniecznie w super widocznym miejscu.
-Co?- No to go rozbawił- Prądu to mogę ci dodać do kawy czy herbaty- No nie pomyślał nawet, że ten pomyśli o tym akurat.- Nie, taka zwykłą skórzaną niebieską. No ozdobną- No o czymś takim rozmyślał. Nawet nie przyszłoby mu do głowy by tego kociaka tak potraktować.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 08, 2025 10:18 pm
autor: Fenrir Labdakid
Roześmiał się - Chętnie to zobaczę - rzekł widocznie rozbawiony słowami przyjaciela. Zastanawiał się czy te języki będą na pewno zrozumiałe dla ludzkiej rasy a nie tylko w obcych dla nich językach.
Zmierzył wzrokiem towarzysza - A co sklepu masz daleko co? - takie obroże może sobie zakupić w sklepie a nie w straży. Wilkor odczepił się do Sylvana kładąc nieopodal nich. Wyczuł, że sytuacja jest już rozładowana i nie potrzeba jest jego pomoc.