Strona 9 z 22
Ruiny
: ndz lis 28, 2021 11:23 am
autor: Tkacz Losu
Niegdyś byłby częścią miasta, murów go okalających. Teraz to tylko zgliszcza przypominające niegdyś wspaniałe budowle.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 6:09 pm
autor: Takaro
-Ta- No zrozumiał. Tak swoja drogą ten koleś ma dość duże te swoje lokum. interesujące. Dobra palec nakłuty i krew oddana. Jego grupa krwi to "a". Kiedy to sie pokazało, spojrzał sie na białasa.
-Co dalej?
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 6:17 pm
autor: Los

Widząc wyniki podszedł do szafki wyciągając potrzebne narzędzia - Teraz wracamy do Słoneczka a Ty pójdziesz do łóżko do drzwi po prawej i je przywieziesz. Na dole są blokady, pociągnięciem do góry odblokujesz kółeczka. Podłączymy Cię pod nią - pochował po kieszeniach igły i woreczki z rurkami. Nie chcą marnować czasu Lucas poszedł do pomieszczenia z kobietą robią miejsce na dodatkowy mebel. Żywił nadzieję, że to zadanie nie przerośnie tępego osiłka.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 6:23 pm
autor: Takaro
-No dobra- Mruknął i poszedł tam gdzie mu kazano i no. Nie zgubić się i zrobić wszystko poprawnie. Nic nie zepsuć po drodze i nie rozwalić. Tak. chwile to to mu zajęło. W koncu jest.
-co tego dalej- No co dalej panie specu od siedmiu boleści...
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 6:42 pm
autor: Los

Wszystko poprzesuwał tak aby ze sobą współgrało, zastanawiał się co tak długo zajmuje Blondynowi przyprowadzenie drugiego łóżka. Czyżby osiłka przerosło proste zadani? Widząc jak wjeżdża pomógł mu ustawić mebel na tyle blisko, że gdyby chłopak chciał sięgnąłby ręką kobiety - Kładź się - wskazał łóżko unosząc jego górę, nie miał ochoty ratować niewolnika choć był z tej samej rasy.
Odczekał kilka minut aż chłopak się usadowi, rozciął uniform na wysokości zgięcia w łokciu. Zrobił wkłucie na tyle dobrze, że Blondyn nie odczuł niczego. A teraz zaczęło się zawieszanie i przewieszanie odpowiednich przyrządów. Odłączył kroplówki kobiecie i obecnie podawaną krew. Po podłączał rurki wilkołaka prowadząc do urządzenia zaś puls Rudej zaczął spadać a maszyna piszczała - Nie, nie, nie - uwijał się szybciej - Ty leż, jak się ruszysz możesz zaszkodzić - zwrócił się do chłopaka. Wiewiórkę podłączył do niewolnika a krew zaczęła płynąć, obserwował czy coś zaczyna się zmieniać. Nic a wręcz było coraz gorzej, szybkim krokiem poszedł z drugiej strony łóżka przysuwając elektrody którymi poczęstował ciało śnieżnobiałej. Pod ich wpływem organizm podskoczył do góry, dalej nic przestawił moc. Jeszcze raz, podobna reakcja - Kurwa - wzmocnił napięcie, tym razem ciało podskoczyło wyżej a na miejscu gdzie zostały przyłożone pojawiło się oparzenia ale kobieta się wyrównała. Odetchnął podpinając kroplówki zaraz po tym nałożył maziowete coś na rany.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 6:48 pm
autor: Takaro
Warknął na polecenie no ale to zrobił. Spojrzał na ruda i chciał ją dotknąć ale powstrzymał sie od tego.
-Rób wszystko aby przeżyła, nawet jak trzeba to tnij- No pewnie ten i tak nie pytałby sie o zgodę ale wolał mu wszystko powiedzieć. Dla blondyna priorytetem było życie kobiety. Widział, ze dzieje się coś złego. Obserwował to wszystko i ciśnienie mu skoczyło. Miał sie nie ruszać ale chciał.
-Kurwa- Warknął po wszystkim- Jak coś się jej stanie, to zajebie cię kurwa konkretnie- Zagroził mu i miał zamiar dotrzymać ów słowa.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 7:02 pm
autor: Los

Takaro miał rację Biały nie pytałby się go gdyby potrzebował czegoś więcej dla niej. Po prostu by to zrobił.
Z politowaniem patrzył na Blondyna - Jak Słoneczko zejdzie to Ty nie wyjdziesz stąd żywy za to, że jej nie obroniłeś - rzucił lekko panując już nad sytuacją. Wyciągnął z kieszeni batoniki z błonnikiem i innymi witaminami - Zjedz, ona potrzebuje pełnowartościowej krwi i żebyś mi tu nie zemdlał, drugi raz ratować Cię nie będę - czy się posłucha to jego sprawa ale to zaszkodzi kobiecie jeśli tego nie zrobi. Lucas wziął taboret przysuwając je do łóżka z dziewczyną trzymając podkładkę z papierami. Odłożył ją na bok zaczynając głaskać kobietę po policzku, kątem oka obserwował zachowanie wilkołaka.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 7:08 pm
autor: Takaro
-Ciebie to się nie boję- Warknął i łeb jednak skierował w druga stronę. nie chciał na niego patrzeć. Ten uderzył w sedno. Bo i blondyn obwiniał się za tą sytuację, nie obronił jej. Dokładnie tak, ma jedno pierzone zadanie i spierdolił je. Wziął batona i zeżarł, a chciałby nim rzucić w tego chuja.
-Nie potrzebuje twojej pomocy w niczym- Nie chce jego pomocy nawet jakby miał tutaj zejść, niech sie pierodli. Położył sobie ramie na oczy, tak aby zasłonić sobie wszystko. Nie chciał nic widzieć. Czuł się śpiący do tego i pozwolił sobie jednak zasnąć. Skąd ma wiedzieć ile będzie tutaj leżał.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 7:21 pm
autor: Los
Pomimo powagi sytuacji jaka miała miejsce przed chwilą Biały się roześmiał, aż mu łzy poleciały - Ciebie też się nikt nie boi, z jednym przeciwnikiem sobie nie poradziłeś - powiedział rozbawiony.
Wzruszył ramionami - Jak chcesz mogę ją odłączyć, jak nie ta to inna - zabrał rękę z twarzy kobiety widząc, że nie wskóra bardziej wkurwić Blondyna.
Przetaczanie krwi nie trwało długo, Lucas choćby chciał nie mógł spuścić z chłopaka wszystkiego. Jednak Takaro czekała niespodzianka, kiedy się obudzi. Leżał na łóżku ale spętany więzami, tak mocno że mógł odnieść wrażenie, że się wżynają. Zaś kobiet zaczęła dostawać żywszych kolorów a rura wystająca z jej buzi zniknęła.
Lucas stał nad Blondynem klepiąc go po czole - I kto tu komu może zrobić krzywdę? - rzekł mając pewność, że chłopak się obudził.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 7:26 pm
autor: Takaro
Nie miał ku temu żadnej riposty. Nie umiał nic odpowiedzieć. No do tego wiedział, ze ten ma racje. Tylko blondyn nie jest wojownikiem i nigdy nie był. Nosił skrzynie i takie tam. Zasnęło mu się bo to takie leżenie i w ogóle. No było to silniejsze od niego. Przebudził sie w końcu i chciał otrzeć sobie twarz a nie mógł. Zaskoczyło go to.
-Co jest kurwa- Rzucił w niebyt, siłując się z więzami ale te nie dawały mu opcji na żaden ruch. Spojrzał na dziewczynę, ta zdawała się w lepszym stanie. Zaraz potem szukał białego.
Blondyn krzywdy się nie bał, tym bardziej nie wiedział co jest tutaj po prostu grane. Oczekiwał wyjaśnienia tego od Siwego. Jeszcze trochę siłując się z więzami.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 7:33 pm
autor: Los
Białas rozwiązał więzy z wymalowanym na twarzy rozczarowaniem - Nudziło mi się - jako medyk nie mógł pójść spać. Pilnował obojga sprawdzając czy nic im nie zagraża. Choć Blondyna mógł olać ale z drugiej strony taki tępy osiłek może się czasem przydać. Jednak mógłby mieć trochę więcej oleju w głowie. Wskazał głową na dziewczynę - Przespaliście całą dobę - ziewnął zasłaniając usta - Jak tak dalej będzie to niedługo powinna się obudzić - przeciągnął się.