Strona 75 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: czw maja 15, 2025 10:28 am
autor: Dariusz Wyrm
-Muszę przyznać, z masz na prawdę dobre doświadczenie w kwestiach kosmetycznych. Nie myślałaś aby bardziej oficjalnie zrobić u siebie taki salon?- Z rozmowy zrozumiał, że te usługi robi raczej prywatnie niż jako coś tak oficjalnie.
-Raczej skorzystam tylko z golenia- Może to mydełko by jeszcze zakupił, brzmiało to dość interesująco.
Re: Sala jadalna
: czw maja 15, 2025 7:12 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu wskazała na głowę
-Tam zielarstwem można było się zajmować tylko dla siebie albo będąc medykiem. Przymykano oczy na zabiegi kurtyzan o ile te nie sprzedawały specyfików bo handel był domeną zarezerwowaną dla mężczyzn.-
Przyznała i uśmiechnęła się
-Usługi kosmetyczne są dostępne w moim domku. Jak chcesz to możemy się tam udać teraz. Mam w domu degażówki to można dodatkowo lekko nadać wszystkiemu kształt-
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 1:17 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Aż się znudzi? Nie sądziła by tak to wyglądało. Choć może Fen zdecydował, że chłopak będzie nosił nadajnik do odwołania by mogli ocenić jak długi czas jest konieczny i czy Heli się poprawił. Mimo wszystko zdawało jej się, że powinien być jakiś maksymalny termin. Oby tylko nie okazało się, że została mu założona dożywotnio.
- Wybieraj stolik. - Ludzi nie było ani mało, ani dużo. Wolnych miejsc było tak około połowa. Dla niej stolik nie miał większego znaczenia, ale jemu w obecnej formie może być wygodniej w określonej przestrzeni.
- Długo pracujesz w kwiaciarni? I wiesz może co u Reno? - Dawno łasicy nie widziała, kiedyś widywali się jakoś częściej.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 1:24 pm
autor: Helion Kanavar
Rozejrzał się za stolikiem i wybrał jakiś wolny w rogu. Tam nic nie pozrzuca przynajmniej i nie będzie wadził. Podszedł tam z kobietą.
-No z hm..- Musiał przemyśleć ile to już jest czasu- Jakoś z półtorej roku- No mniej więcej tyle. Nie pamiętał dokładnie kiedy się zatrudnił.
-A co do Reno, nie wiem. musiałabyś zapytać sie Mephisto albo przejść się sama do warsztatu- No on chyba też powinien tam wpaść. Dawno byłego szefa nie odwiedzał.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:16 pm
autor: Ketsueki Ōkami
To już kawałek czasu. Czy to było jeszcze przed tym jak wyniosła się z miasta? Może, nie była pewna do końca. Ruszyła za nim do stolika i usiadła.
- Chyba się przejdę, miło będzie go zobaczyć. - Nie widzieli się dobre kilka lat. Ciekawe czy w ogóle jeszcze ją rozpozna. W ogóle pogubiła gdzieś po drodze sporo znajomości, jedni zniknęli, z innymi niby mieszkała w jednym mieście, a jednak nawet nie mijali się na ulicy. Jej pracoholizm zapewne też miał w tym udział.
- A co u Mepha? Tak przeleciał tylko i uciekł. - Mógłby z nimi się wybrać, ale najwyraźniej miał inne plany.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:24 pm
autor: Helion Kanavar
-Myślę, że też się ucieszy. Przyda mu się wyjście i kontakt z ludźmi- No tak to w robocie ciągle przesiaduje. Tak robił przynajmniej wcześniej.
-Taki jego urok- Zaśmiał sie lekko-Ma te swoje treningi i tym podobne. Mieszka teraz u mnie- No i w pewnym sensie był z tego dumny. Trochę trwało nim udało się tego zielonego do tego przekonać.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:30 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Najwyraźniej z Reno mieli podobnie. Praca, praca i dla urozmaicenia też praca. Nie była pewna czy w ogóle będą mieli o czym gadać.
- U Ciebie? A wcześniej gdzie mieszkał? - Może któryś kiedyś coś mówił, ale nie pamiętała. Wyłowiła wzrokiem kelnerkę i zaczepiła gdy ta przechodziła obok. Poprosiła o dwa piwa i wróciła wzrokiem do Hela. Zastrzygła uchem radarując rozmowy wokół nich. Niby wypad poza pracą, niby nie pracowała już tak długo, a jednak nawyki pozostały. A teraz słyszała trochę lepiej niż kiedyś i mogła nakierować uszy, wygodne to było.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:36 pm
autor: Helion Kanavar
-No u siebie, w sensie wynajmował pokój z innymi- No nawet spoko byli jego lokatorzy- no a skoro zeszliśmy sie to chciałem aby zamieszkał ze mną- W końcu tak zazwyczaj robią lubi, którzy są razem. Cieszył się z tego faktu, zależy mu na nim ale jest to dość skomplikowane i bywa trudne. Nie ogarnia Mephisto i jego "romantyczność".
-a co u ciebie, opowiadaj- No bo tak no o nim i w ogóle.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:48 pm
autor: Ketsueki Ōkami
- Zeszliście się? - A to ją zaskoczył. W sumie zwykle jak ich widywała, to oddzielnie, ciężko więc było jej ocenić ich relacje. - Oby się wam układało. - Wyszczerzyła się radośnie, pokazując delikatnie zwilczone zęby.
- Oh, u mnie... W sumie dopiero wracam do funkcjonowania w mieście. Przez cały okres nieobecności siedziałam w wilczym ciele. - Poruszyła uszami, niby w dodatku do swoich słów, ale głównym celem było wylapywanie dalszych rozmów. Zastanowiła się nad tą dziwną zmianą. Po ostatniej pełni został jej też ogon na kilka godzin, może on też zamierzał stać się jej stałą częścią? Pod sukienki to nie problem, ale musiałaby pokombinować wtedy ze spodniami.
- No i powoli będę wracać do pracy. Nudzi mi się już siedzenie w domu. - Znów każdy kawałek w domu błyszczał czystością, wszystko było pięknie poukładane, posortowane, nie miała już co sprzątać.
Re: Sala jadalna
: śr maja 28, 2025 10:51 pm
autor: Helion Kanavar
-Ostatnio się zaręczyliśmy- A co najważniejsze ten zielony lekkoduch przyjął te oświadczyny.
On sam mimo wpływu alkoholu pilnował sie z tym co mówi aby nie powiedzieć za dużo. Ona ma tam kontakty z tym dupkiem dowódca. wolałby aby nie wypsnęło mu się nic o jego własnych lewych interesach.
-Wracasz do straży?- No to go tym zaskoczyła.