Strona 7 z 11

Martwy Las

: ndz lis 28, 2021 11:32 am
autor: Tkacz Losu
Zbiorowisko drzew o korach tak szarych, że mogłoby się wydawać, że samo ich dotknięcie zamieni je zaraz w kupkę pyły. Liście czy igły znajdujące się na nich ogromnie się różnią od pozostałych. Są powykręcane, każdy innej wielkości czy faktury a ich barwa może odstręczyć niejedno stworzenie. Ponieważ są czarne, jakby byłby bez życia jednakże przez niewielkie przerwy w koronach drzew przedziera się światło ukazując piaszczystą ziemię pozbawioną niezbędnych minerałów.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:00 pm
autor: Los
Zastępca nie odzywał się ani nie skomentował słów chłopaka. Z idiotami się nie kłóci ale też zdobył kilka cennych informacji.

Takaro
Szedłeś zbyt pewnie siebie, nie poczułeś że ziemie pod Twoimi nogami robi się coraz miększa co spowodowało, że zarwała się pod Twoimi stopami i wpadłeś do tej dziury o której mówiłeś. Upadku nie odczułeś nie tylko przez to, że jesteś dość wytrzymały ale też dlatego że spadłeś na coś. Dziura z twoich wizji była znacznie mniejsza niż tak w której się obecnie znajdowałeś, bez pomocy nie wyjdziesz samodzielnie. Ściany są zbyt grząskie co sprawia że się osuwają za każdym razem zasypując kawałkami ziemi.
Co pozytywnego w tym wszystkim? Dobrze i wyraźnie poczułeś woń dobrze znanej Ci osoby a coś pod Tobą się trzęsło.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:06 pm
autor: Fenrir Labdakid
Patrolowali teren wokół i nie tylko miasta. Jeden ze strażników zauważył coś świecącego nad koronami drzew lasu. Dowódca wydał rozkaz ruszenia a tamtą stronę z zachowaniem ostrożności - To może być pułapka! Bądźcie uważni, zejdę ja i zstępna plus ty i ty - wskazał na strażników. Fenrir przywiązał do siodła linę opuszczając się na dół wraz ze wszystkim wyznaczonymi osobami.
Rozejrzał się a zauważając patyk z żółtą wstążką powoli podszedł do tego sprawdzając czy nie ma żadnej pułapki. A czując woń chłopaka uśmiechnął się - Mamy go - powiedział jeden ze strażników. I każdy powoli i ostrożnie zaczął iść za mocniejszym zapachem aż dotarli do miejsca gdzie widzieli podróbkę zastępcy - Ty zatrzymaj się! - polecił dowódca - Ręce do góry i żadnych gwałtownych ruchów - warknął - Gdzie jest niewolnik? - zapytał.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:20 pm
autor: Takaro
Może i zbyt pewnie ale tak bywa. Spadł. I nie spodziewał się takiego no wszystkiego. Nie widział, ze ta dziura czy co tam widział no jest tak blisko i tak duża. Wspinać się nie bardzo dało, bo ta gleba była tak no sypka i nie fajna. Nie chciał jednak skończyć w taki sposób.
-Kurwa! wyciągnij mnie z tej dziury- Krzyknął do kolesia ale no jakoś to miejsce było takie jakieś no dziwne. No to pazurami zaczął kopać. Czuł won ale cholera wie, te wonie mu sie w nosie już pomieszały. No nie wierzył, że jednak coś znaczy na cos sie przydał. Był pewny co tam jest kiedy odkopał więcej aż w końcu no wykopał kobietę. No aż nią potrząsnął aby sprawdzić czy żyje.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:29 pm
autor: Los
Mężczyzna czując jak ziemia robi się dość niebezpieczna zwolnił idąc coraz wolniej, nie zatrzymywał niewolnika robił za dobry tester gleby. A kiedy się zapadł zatrzymał się, poczekał na oznakę życia. Oczywiście odezwał się bardzo naturalnie jak dla niego, powoli zbliżył się do krawędzi - Za czym tam kopiesz? - a widząc co wyciąga - Na reszcie - sapnął. A tu kolejna niespodzianka pojawił się dowódca, zaśmiał się - Moje uszanowanko Dowódco Zastępco - skinął głową obojgu mężczyzną - Ale skądże bym śmiał - powiedział wyszczerzając kły unosząc łapy - Ten tępy Blondyn? A tu na dole - zza plecami wilkołaka pojawił się księżycowy most - To jak już wszyscy jesteśmy w komplecie to pora na mnie - stwierdził robią powolne kroki do tyłu aby dotrzeć do portalu.

Takaro
Kobieta była przytomna oddychała bardzo powoli z szeroko otwartymi oczami a stróżki czarnych linii na policzkach mogły sugerować, że płakała. Kobieta była tak wiotka, że lała Ci się przez ręce.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:36 pm
autor: Fenrir Labdakid
Kiedy mężczyzna był jeszcze placami do Dowódcy nie robił na nim wrażenia ale dopiero wtedy kiedy się odwrócił nieco zatkało Fenrira. Był identyczny jak zastępca stojący tuż obok niego - Nie ruszaj się! - krzyknął strażnik widząc jak podróbka zaczyna się cofać. Wilkołak ruszył zza mężczyzną ale czując jak mu się nogi zapadają powstrzymał resztę - Stójcie, teren jest nie pewny - uprzedził sojuszników.
- Dlaczego podszyłeś się pod Ryu?! - krzyknął Fenrir chcąc znać odpowiedź a sam zastępca wtórował mu pytaniem. Nie wiedział co tamten chciał uzyskać czymś takim i dlaczego wciąż wygląda jak on. Dowódca powoli zaczął sprawdzać nogą gdzie jest najbardziej stabilnie aby mógł tam postawić nogę zaś jeden ze strażników nie wytrzymał i oddal dwa strzały w stronę podróbki Zastępcy.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:45 pm
autor: Takaro
Nie wiedział co dzieje sie tam na górze. No ale ten chuj no nie chce go wyciągnąć!
-Kurwa miałeś mnie wyciągnąć- Warknął ale no tego mógł się spodziewać. Nie obchodziło go co tam się dzieje si pojrzał na kobietę. Objął ją do siebie. Jakoś wyjdą i będzie dobrze. nie miał pojęcia co ona tutaj robiła i czemu tutaj była. Czemu go zostawiła i no co się dzieje.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:52 pm
autor: Los
Podszywający się pod zastępcę mężczyzna zaśmiał się widząc zaskoczenie na jego twarzy - To będzie moja słodka tajemnica - puścił oczko do dowódcy dalej się cofając do portalu. Nie przewidział, że jeden ze strażników odda strzały oba celne nieznajomy zachwiał się pod ich ciosami - Zajebię was następnym razem - warknął ledwo wchodząc do księżycowego mostu. Uciskał krwawe miejsca odchylając się tak aby jego krew nigdzie nie skapnęła na ziemię. Zamknął go tuż za sobą nie ujawniając swojej osoby.

zt

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 10:57 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir widocznie był nie zadowolony z obrotu sprawy a tym bardziej z obietnicy podróbki. Nie miał pojęcia z kim przyjdzie mu się mierzyć ani strażnikom którzy mu towarzyszyli. Do tego im uciekł - Kurwa! - krzyknął dowódca. Ryu nie miał jak podejść do przez grząską ziemię.
Zagwizdał a zaraz można było usłyszeć trzepot skrzydeł. Gryf lawirował między drzewami dopóki nie dotarł do właściciela - Nie ląduj - uprzedził zwierzaka. Wsiadł na niego podlatując do dziury - Żyjesz? - rzekł widocznie niezadowolony do niewolnika. Reszta towarzystwa wycofała się na pewny grunt, Ryu zawołał swojego wierzchowca który w podobny sposób znalazł się koło niego.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 11:11 pm
autor: Takaro
Słyszał, że tam się nieźle dzieje ale no. On nie mógł nic. Siedział w tej dziurze i no.
-No kurwa a końcu- Rzucił słysząc, że ktoś się zainteresował nim w tej dziurze.
-No i żyje i ona chyba tez- Dodał bo pewny nie był, bo jakoś tak po tym jak ja trząsł to nie wiedział. Nie znał się na trupach to tego no.

Re: Martwy Las

: pt kwie 25, 2025 11:19 pm
autor: Fenrir Labdakid
Dowódca był wściekły, że jeden z nich mu uciekł nie komentując pierwszej wypowiedzi chłopaka.
- Jaka ona? - zapytał się zaraz dodając - Znalazłeś Orecev? - zdumiał się spuszczając linę do dziury - Orecev - zawołał kobietę. Nie słysząc odpowiedź z jej strony zapytał - W jakim jest stanie?.
Ryu wsiadł na swojego wierzchowca podlatując do dziury tak aby nie przeszkadzać pracodawcy - Nie martw wyciągniemy was - zapewnił chłopaka. Wszelkie informacje jakie będą potrzebować dowiedzą się później od niego.