Strona 6 z 8

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 9:32 pm
autor: Takaro
-Nie wiem nic takiego nie widziałem ani ruin ani no równiny, bo las to jak park nie?- no to to kojarzył. Taki duży park ze zwierzętami co gdzieś tam się przewijają. Gdzie go kobieta zabierze, tam pójdzie i to bez narzekania czy coś takiego. Po prostu chce zobaczyć jak to wygląd, a jak to jest i w ogóle. No nowe doznania.

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 9:39 pm
autor: Nari Orecev
- Las to tak nie do końca park. W parku to ludzie kształtują ścieżki i wszystko co się w nim znajduje a las rośnie według swoich własnych zasad - nie wiedziała czy dobrze to wytłumaczyła chłopakowi ale dla niej to tak wyglądało. Mieli jeszcze kawałek drogi do samej bramy ale mury powoli było już widać.
- Równina to tak jak bezkresna łąka tylko mniej zielona - zastanowiła się chwilę - Coś na wzór oceanu tylko zielonego po którym się chodzi a nie pływa a ruiny to zniszczone domy, pałace, zamki, mury i inne budowle prze czas czy los. Jak wojna Bóstw kilkanaście lat temu - dobrze, że udało jej się przeżyć. Było trudno ale jakoś się udało.

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 9:59 pm
autor: Takaro
Słuchał wszystko z bardzo dużą uwagą. No bo chciał wiedziec wszystko co się da na te tematy. Według neigo to brzmiło ciekawie.
-A czym była ta wojna?- Zapytał patrząc się na kobietę. On nie słyszał nawet o czymś takim. Możliwe, że była na morzu czy coś takiego. Kojarzył tylko nazwę ale nie ma pojęcia w sumie co to było.

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 10:21 pm
autor: Nari Orecev
Potarła ręką kark - Zmierzyły się ze sobą dwa potężne byty, Bóstwa oni i ich sojusznicy walczyli ze sobą przez kilka tygodni. Ziemia się trzęsła, rozstępowała i podnosiła aby zaraz opaść pochłaniając żywe istnienia. Góry przestawały istnieć. Wszędzie panował chaos. Miasteczka, wisie płonęły popadając w ruinę, dookoła unosił się krzu napędzamy walką. Ludzie niepotrafiący się bronić, przetrwać albo byli w złym czasie i złym miejscu ginęli - lekko przeszły ją dreszcze wspominając dzień kiedy to wszystko się zaczęło. Kiedy zabrano jej rodziców.
Potrząsnęła głową - Smoczy Ojciec walczył dla nas abyśmy mogli żyć w spokoju pokonując złego Thesa - wzruszyła ramionami - Tak przynajmniej mówią. Cross było tak jakby jedynym w miarę bezpiecznym miejscem w naszym kraju - chociaż i to miasto miało swoje wzloty i upadki. Uśmiechnęła się - Każdy kraj miał, ma swoje wojny jak kraina w której byłam - musiała się chwilę skupić aby przypomnieć sobie nazwę.

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 10:36 pm
autor: Takaro
Szedł obok niej w ciszy. No to co opowiadała było takie no.. Dziwne! Jak to bóstwa?
-Czym są bóstwa? kim był smoczy ojciec i thes?-Można by rzecz, że całe życie żył pod kamieniem. No ale tak było. Jako niewolnik, nie wiedział nic z takich rzeczy. Nikt nic mu nie mówił, bo po co?
-Nie umiem sobie tego wszystkiego wyobrazić- Przyznał, bo to takie dziwne! Sama magia już wystarczająco zdawała się być dziwna. No ale takie coś?

Re: Brama Miasta

: pn mar 31, 2025 10:45 pm
autor: Nari Orecev
Zastanowiła się, chciała dobrze odpowiedzieć na pytanie - Bóstwa posiadają nadprzyrodzone moce, takie o których Ci się nawet nie śniło. Smoczy Ojciec potrafił wskrzeszać zmarłych o ile ich ciała były całe, tworzył nowe byty czyi istoty i wiele wiele innych. Zaś Thes był tym władającym jakby to ująć ciemnymi mocami, potrafił kontrolować i tworzyć zmory, duchy i takie tam. Nie jestem do końca pewna czy wszystko dobrze pamięta - musiałaby się bardziej nad tym zastanowić - W domu mam książkę o bóstwach, jak mi przypomnisz to ją Ci poczytam wieczorem - a ona sama odświeży sobie wiedzę na ich temat.
- Uwierz mi, to nic przyjemnego. Masz wrażenie jakby Ci się świat na głowę wali a powietrze tak ciężkie że pali ci nos, gardło i żołądek - uśmiechnęła się smutno. Spojrzała na Blondyna zastanawiając się dlaczego on się tak uruchamia rządny wiedzy kiedy ona jest wykończona. Zawsze wtedy ma najwięcej pytać czy energii. Możliwe, że pomyśli nad przebadaniem go pod kątem ADHD.

Re: Brama Miasta

: wt kwie 01, 2025 11:05 am
autor: Takaro
Słuchał dalej z zaciekawieniem. No takich rzeczy nie wiedział.
-Skąd to wszystko wiesz?- Zapytał widocznie zainteresowany tym wszystkim. Kolejne słowa i był zaskoczony.
-Ale to tak na prawdę i jak to tak- No nie umiał sobie tego wyobrazić. No tak sam z siebie ją przytulił. Tak po prostu.

Re: Brama Miasta

: wt kwie 01, 2025 12:19 pm
autor: Nari Orecev
Westchnęła - Pomimo wszystkiego uczono nas w bidulu o tym, nie wszystko dobrze pamiętam więc nie wiem czy nie powiedziałam czegoś źle. Niektóre rzeczy nie zostały potwierdzone a były przyniesione przez ludzi, którzy wędrowali lub uczestniczyli w danym wydarzeniu. - powiedziała prawdę. Nie będzie go okłamywać nie miała ku temu powodów.
- Tak na prawdę, kiedy wojna się to zaczęła ziemia się zatrzęsła. Tumany kurzu wzbiły się w powietrze a odłamki skał latały w różnych kierunkach. Ziemia rozstępowała się aby zaraz się połączyć. Tak straciłam rodziców, ziemia ich pochłonęła. Mnie wypchnęli z dziury na wyższą partię skalną przez co się uratowałam. A powietrze było tak ciężkie, że pomimo tego że oddychałeś czułeś jakbyś wąchał coś palącego od środka. Wiem, że się powtarzam ale tak mniej więcej wyglądał początek wojny Bóstw. Zapewne zwykła wojna nie miałaby aż tak kolosalnych skutków - powracanie do tamtych wspomnień nie należało do najprzyjemniejszych. Tak samo pewnie miał Kaneda gdy przypominał sobie dzień, w którym go porwali. Przetarła ręką skroń - Ale było minęło i teraz oboje jesteśmy tutaj - uśmiechnęła się lekko do chłopaka. A później została przytulona, nie odwzajemniła go. To byłoby dość niewygodne podczas przemieszczania się.

Edit 12.04
Nari przyśpieszyła kroku zostawiając chłopaka w tyle znikając w oddali.

zt

Re: Brama Miasta

: sob kwie 19, 2025 10:16 pm
autor: Takaro
Nic nie powiedział tylko spojrzał za nią. Stał tak chwilę patrząc za nią. Koniec końców ruszył. Nie wiedział co ma myśleć o tym wszystkim.
zt

Re: Brama Miasta

: wt kwie 22, 2025 8:29 pm
autor: Takaro
Nie latał, no nie pamiętał ostatniego razu ale no tak trochę nie był świadomy. Z cała pewnością nie będzie to coś co będzie lubił. Jak można w ogóle coś takiego robić. Cała męskość gdzieś poszła w las kiedy byli wysoko. Za wysoko jak dla niego, bo no wysoko. Przykleił się do tyłów Fenrira, bo no bał się spaść i nie chciał się w sumie gapić. No jak nie będzie widział to nie będzie wysokość. Takie zaprzeczenie sytuacji w jakiej był. Jakby mało mu było tego, że ruda gdzieś sobie poszła.