Strona 48 z 51

Klub tanca

: ndz sty 23, 2022 1:26 pm
autor: Tkacz Losu
W jednym z budynków, troche na uboczy znajduje się pewien klub. Otwarty jest zwykle popołudniu do późnej nocy. Tutaj można popodziwiać tancerzy pole dance. Wewnątrz są trzy sceny, które można podziwiać z trzech stron. Tancerze mają przestrzeń dla siebie, a i nie pogardzą też jakimś napiwkiem. Przy barze można zakupić drinki, soczki i alkohol. Wszystko w cenie 10 myntów.

Obrazek, Obrazek

Re: Klub tanca

: wt lip 22, 2025 11:02 pm
autor: Takaro
-Zdychaj- Rzucił i poszedł do stolików. Nie będzie słuchał jakiegoś głupiego barmana. Kim on w ogóle jest? Pracował i pracował. Od czasu do czasu ją obserwował i nie rozumiał czemu tyle tego. Przemęczy sie i tyle. Nic z tego nie wyjdzie konkretnego. Za dużo za szybko. No ale co on może. Ta na pewno i tak nie będzie go słuchać w żadnej kwestii z tym związanej.

Re: Klub tanca

: wt lip 22, 2025 11:10 pm
autor: Nari Orecev
Zapewne chłopak miał rację, nie posłuchała by go tylko jeszcze bardziej i intensywniej ćwiczyła. Po wszystkim zeszła ze sceny, poszła się przebrać. Chłopak z którym tańczyła zaczekał na nią pytając czy nie odprowadzić jej do domu. Jest ciemno i niebezpiecznie, mówił aby tym razem dała się przekonać. Nari podziękowała odmawiając, wskazała na Takaro mówiąc, że to z nim dzisiaj wraca do domu. Uprzedziła wcześniej, że ma partnera a ten myślał że go wkręcała grając niedostępną. Odpuścił widząc że nie żartowała, mijając blondyna szepnął w jego stronę - Dobrze Ci - poszedł.
Ruda podeszła do partnera - Wracamy? - zapytała mając ze sobą wszystkie swoje rzeczy.

Re: Klub tanca

: wt lip 22, 2025 11:16 pm
autor: Takaro
Nic nie powiedział jak ten przeszedł koło niego. Jedynie zmierzył go wzrokiem. nie miał ochoty na marnowanie sił na rozmowę z kimś takim.
Dopiero słowa Nari sprawiły, ze skinął jej lekko głową. Zaniósł zamówienia a potem poszedł się ogarnięty. Po tym wrócił do kobiety.
-Wracamy- Rzucił do niej i wyszedł z nią.
2zt.

Re: Klub tanca

: czw maja 28, 2026 10:47 pm
autor: Nari Orecev
Przyszła do pracy uśmiechnięta jak zawsze, przebrała się zaczynając swoją pracę. Dzisiaj miała dwa zadania, od rana pomagała przy barze jako kelnerka a później zajmie się tańcem. Klienci dzisiaj też byli o dziwo znośni także zmiana Nari minęła całkiem szybko i przyjemnie.
Po wszystkim poszła się przebrać, pożegnała się ze wszystkimi także i z Epo po czym nadszedł czas powrotu do domu.

zt

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 3:51 pm
autor: Nari Orecev
Przyszła do pracy wcześniej pomagając w sprzątaniu stolików, myciu naczyń i takich ogólnych porządków. Kiedy wszystko zostało porobione poszła się przebrać w strój kelnerki. Dzisiaj będzie tylko donosiła napoje z jedzeniem do klientów. Taniec ostatnio miała na drugiej pozycji bo jednak jako kelnerka dostawała więcej napiwków niż za sam taniec. Chciała kupić domek to teraz skupiła się na zarobieniu jak najwięcej. Bo nie tylko samo go kupić ale też mieć na co najmniej dwa miesiące na opłaty za niego. Ograniczała zakupy do minimum, nie wydawała więcej niż to było konieczne.
Gdy przyszli pierwsi klienci wzięła karty podając im i czekając aż się namyślą.

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 4:13 pm
autor: Helion Kanavar
Dzisiaj miał dzień wolny. Korzystał więc i przyszedł do klubu. Nim wszedł do środka skończył palic papierosa i wyrzucił peta do śmieci. Przeciągnął sie będąc trochę rozleniwiony. Nie przyszedł na nic konkretnego. W takie dnie nie mógł trenować przez tyle godzin. Przyszedł i wybrał sobie pierwsze lepsze miejsce gdzieś w kącie. Nie miał ochoty pchać się na pierwszy plan. Wypije, poogląda kobietki i pójdzie i porobi coś jeszcze w międzyczasie.

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 4:21 pm
autor: Nari Orecev
Nari przyjmowała i wydawała zamówienia, na szczęście nie było jeszcze dużego ruchu który pewnie zacznie się za jakieś 2 godziny. Sprzątała stoliki zanosząc brudne naczynia do kuchnia, wzięła kolejna kartę gdy zauważyła jak drzwi do klubu się otworzyły i ktoś przez nie wszedł. Uśmiechnięta podeszła do nowoprzybyłego klienta i dopiero teraz poczuła znajomą woń - Witaj, co tam słychać? - podała kartę Helionowi. Dawno się nie widzieli, to od razu się zapytała jak mu się wiedzie. Miała nadzieję, że chociaż ona ma lżej niż ona.

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 4:27 pm
autor: Helion Kanavar
-Hej, dawno cię nie widziałem- Przyznał lustrując ją spojrzeniem- Siądziesz czy mam jakoś to inaczej coś- Mówiąc to z gestykulował dłonią w raczej niebyt znaczący sposób. Nie spodziewał się jej tutaj a powinien, no cóż i tak bywa.
-A leci jakoś- No nie było źle ale nie było dobrze. Co ma powiedzieć?
-A u ciebie?- Zagaił aby jakoś trzymać rozmowę.
-Dziad dalej nie chce zdjąć mi namiaru -Dodał raczej z bez aprobatą.

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 4:33 pm
autor: Nari Orecev
- Dokłanie - przyznała po pierwszych słowach Blondyna. Rozejrzała się po sali czy nikt jej nie woła - A mam chwilę - usiadła obok kolegi.
- Ale dobrze czy źle? Jak Ci się układa z zieloną mendą? - zapytała z ciekawości, ich początek bywał burzliwy. Miała nadzieję, że dobrze im się układa.
- A nawet dobrze, zbieram teraz na własne cztery kąty - powiedziała z dumą w głosie - Jeszcze trochę i może będzie mnie stać - na pewno nie będzie to jakieś wymyślne ale własne bez jakiego gbura nad głową.
Zaśmiała się zasłaniając usta - Ja się swojego pozbyłam - pokazała na przerwane ucho ale nie ukrywa, że to nie była jej własna zasługa. Miała przez to nieprzyjemności i kłopoty ale jakoś już ma lżej.

Re: Klub tanca

: wt cze 02, 2026 4:47 pm
autor: Helion Kanavar
-To fajnie- No jak ma chwile to mogą sobie coś tam pogadać.
-Nie jesteśmy już razem- Przyznał i lekko wzruszył ramionami, bo no tak sie stało- Powiedzmy, ze niezgodność charakterów- No tak można było nazwać na bardziej. No i temperamentu i takie tam- Nie potrafiłem go zrozumieć, a i tak pod koniec miałem wrażenie, że go odpycham. Do kilak miesięcy w ogóle nie dopuszczał mnie do siebie i jakoś tak miałem wrażenie, że źle reaguje na moje próby jakiejkolwiek bliskości- No takie tylko postrzeżenia blondyna. Nie rozumiał tego, a próbował i starał się.
-Masz jakieś lokum na oku? Ja rozmyśla nas sprzedażą mieszkania i kupna innego- No bo w tym chciał życ z Mefem a obecnie to za dużo tam miał wspomnień i nie chciał tam przebywać.