Strona 42 z 45
Warsztat
: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.
Re: Warsztat
: sob sie 09, 2025 8:47 pm
autor: Reno Coulter
Rudzielec zszedł po kilku minutach. musiał wcześniej sie ogarnąć. Na górze montował coś w biurze i nie chciał na tego grilla przyjść uwalony.
-No hej dzieciaki- Rzucił do pracowników- Co tam wymyśliliście?- Zagaił chwile potem.
Re: Warsztat
: pn sie 11, 2025 11:18 am
autor: Helion Kanavar
Po pewnym czasie przyszedł. Wziął ze sobą reklamówkę z piwerkami. W końcu grill bez alko to nie grill.
-Co tam- Zagadił wyciągając butelki i kładąc je gdzieś w dostępnym miejscu. Nie spodziewał sie, że złapią taką bestię. Całkiem nieźle. Poklepał po ramieniu zielonego.
-Niezła sztuka- Rzekł skinając lekko głową.
Re: Warsztat
: pn sie 11, 2025 7:12 pm
autor: Silver Tail
-Jasne przypilnuje-
Powiedziała i pilnowała grilla w czasie gdy Kudo po coś poszedł. Mniej więcej wiedziała o co w tym chodzi więc nie spaliła nic za czas gdy go nie było
-Lepiej przejmij grill, lepiej się znasz-
Powiedziała gdy wrócił, a do owo przybyłych posłała uśmiech i powiedziała
-Świeżo złapany zwierzak. Razem możemy polować. Chyba ciut lepiej tropię ale Melphisto lepiej łapie-
Biała chwilę się zastanowiła i dodała
-Zawsze kiedyś można iść grupą na coś jeszcze większego-
Powiedziała jakby od niechcenia ale jej ogon już zdradzał że chciała by tak zrobić
Re: Warsztat
: śr sie 13, 2025 10:12 am
autor: Mephisto Kudo
- Dobra - powiedziałem do Silver zajmując się grillem - Na pewno będzie smaczny
- Siema szefie - rzuciłem widząc przełożonego - Koziłka z kija - zaśmiałem się odpowiadając na pytanie. Pokiwałem głową - No nie da się ukryć. Tropienie Silver poszło o niebo lepiej ode mnie - zaśmiałem się nieco. No ale ja nie jestem od takich spraw.
- O o! - tak takie było moje powitanie Helka jak go zobaczyłem - Zaczekaj - no i myknąłem na zaplecze przynosząc czaszkę kozła - To dla Ciebie - gość w masarni był na tyle miły że mi ją oczyścił z mięsa i tego tam czegoś jeszcze - Jest jeszcze świeża i trzeba ją przesuszyć - wyszczerzyłem kiełki do partnera.
- Młoda go wytropiła - wskazałem łebkiem na Silver - I jest już doprawiona więc teraz zostaje tylko czekanie na jej upieczenie - no aż ślinka leci.
Re: Warsztat
: pt sie 15, 2025 11:36 pm
autor: Reno Coulter
-Koziołka- Zaśmiał sie- Całkiem pokaźny ten koziołek- On sam nie poluje, nie walczy. Skończył z tym już dawno temu. Teraz to praca i ... w sumie tylko praca.
Tą odpowiedzią od razu dał odpowiedź na propozycje Silver. Rudzielec nie nadaje sie na polowania. Nie lubi zabijać i tyle. Robił to i mu wystarczył. Przeszłość to przeszłość i nie ma ochoty już na takie rzeczy.
-To jeszcze, któreś z was nauczy sie oprawiać zwierzynę i dacie sami sobie radę- Skoro tropienie idzie. Może Helion, skoro młoda nieźle tropi, Mefisto zabija, to ten mógłby oprawiać.
Re: Warsztat
: pt sie 15, 2025 11:44 pm
autor: Helion Kanavar
Był pod wrażeniem ich umiejętności. Sam nie był pewny czy dałby rade na polowaniu.
-No i wy go tak bez mrugnięcia zabiliście?- Zapytał, no bo teraz to mięso i w ogóle. No ale po złapaniu.. no takie futerko, i spojrzenie no ciężko trochę.
Prezentu jaki dostał od zielonego to sie nie spodziewał. No nie wiedział jak ma na to zareagować. No zamurowało to. Wziął czaszkę i wolną ręka przejechał sobie po karku- No tego... Dzięki- Trochę był skrepowany bo no nie spodziewał się takiego czegoś. W sumie niczego sie nie spodziewał.
-A wiesz, ze niektóre mięsa najlepiej jak poleżą z jeden dzień?- Zagaił aby ukryć skrępowania-Ale nie pamiętam, które- no gęsina na pewno ale wiecej nie pamiętał.
Re: Warsztat
: pt sie 15, 2025 11:56 pm
autor: Silver Tail
Silver przyjrzała się Reno i Helionowi ale oni chyba nie byli skorzy do polowań w przyszłości. To sprawiło że jej ogon zwolnił ale zawsze miała brata czyli miała z kim polować
-Ja wychowałam się z wilkami, polowanie to nic nowego ale do oprawiania się nie nadawałabym, bo dla mnie znacznie więcej rzeczy jest zjadliwych więc pewnie miałabym problemy z segregowaniem co zostawić, a co nie-
Zachichotała i poprawiła nieco swój czerwony kapturek
-I chyba muszę się w końcu nauczyć gotować i rzuć jedzenie. Mam wilczy nawyk połykania całych kęsów. Wiecie, wilki nie maja policzków-
Re: Warsztat
: pn sie 18, 2025 10:06 am
autor: Jaśmina
Nieśpiesznie przemierzała okolicę, według wytycznych wilkołaka to miejsce, powinno być gdzieś w pobliżu.
- To chyba tutaj. - Powiedziała do siebie widząc szyld warsztatu a potem doleciał do niej zapach grillo0wanego mięsa. Mmm na ten aromat poczuła się głodna. Wyciągnęła z kosmetyczki lusterko, poprawiła na sobie makijaż, potem fryzurę i schowała przybory zbliżając się do budynku.
Re: Warsztat
: pn sie 18, 2025 3:08 pm
autor: Mephisto Kudo
- Słuszna uwaga ale to i tak nie tak, że no tak bo no - bardzo precyzyjna odpowiedź szefowi - Bo wie szef trzeba go jeszcze dobrze doprawić - no i tutaj spojrzałem na Helka. Wyciągnąłem rękę do niego tak jakbym w oddali pokazywał mu piątkę - Nie bój się, żadne z nas go nie doprawiało. Pan z masarni był na tyle miły, że nam go przygotował - na serio bardzo miły gość.
- Ty a niby czemu miałbym mrugać? Na takie rzeczy nie ma czasu, jak się już dopadnie zwierzynę to się robi to raz dwa aby nie cierpiała. Im bardziej to przeciągasz tym mięso jest gorsze plus jak mawiał mój brat - tak przybrałem jego pozę za każdym razem jak mówił coś mądrego - Nie wolno pozwolić aby dusza się męczyła a oddać jej największy szacunek wszak się stanie naszym pożywieniem i tak tam bla bla bla - no ale w tym miał trochę racji.
No i tu mnie zainteresował - Serio? Nie wiedziałem, że tak trzeba z mięsem - bo niby skąd? Nigdy się nie interesowałem przyrządzaniem a jedzeniem.
- Prawie każdy musi się nauczyć gotować - zaśmiałem się mówiąc do Silver a widząc no to małe białe coś w oddali pomachałem do ten no. Jak ona miała? Jagoda, Jesiona, Jemioła? Tak! To było coś z drzewem - Hej Jemiołka - zawołałem do nowoprzybyłej.
Re: Warsztat
: ndz wrz 07, 2025 4:12 pm
autor: Reno Coulter
-Poradziliście sobie świetnie- Stwierdził i skinął im głową. Może sam nie zajmuje sie takimi rzeczami ale nie mógł odmówić im tego, ze poszło im dobrze.
Łasica wolał jednak mechanikę i inne tego typu mechanizmy niż polowania. Lubił odkrywać i przede wszystkim tworzyć nowe rzeczy.
Spojrzał na nowoprzybyła
-Witaj- Zaprosił ją, nie znał kobiety ale moze klientka?