Strona 5 z 10
Re: Korytarze i schody
: czw lis 12, 2020 1:12 pm
autor: Erin Wyrm
Nie zatrzymała się. Walczyła ze sobą i wiedziała, że jeśli stałaby tam jeszcze chwilę dłużej, zrobiłaby cos, czego z pewnością by żałowała. Widoczne jednak było, że zwolniła trochę kroku. Musiała szybko przywoła na twarz wyuczony neutralny wyraz.
- Nie ma co pokazywać. Kilka pięter korytarzy i pokoje, do których nie wolno ci wchodzić. - Nie należał do tej części służby, która zajmowała się pokojami, więc nawet gościnne komnaty były dla niego zamknięte. Co miała mu pokazać? Tak naprawdę to do czego miał dostęp już widział, ogród, stajnia, wielka sala, czy sala medyczna. Do pomieszczeń w piwnicach nie wejdzie, chyba, że się narazi, a wolałby nie. Pokój narad i inne tego typu pomieszczenia też odpadają, z resztą na to piętro najpewniej zostanie w bliskiej przyszłości bardzo ograniczony wstęp
[mention]Liadon Ichimaru[/mention]
Re: Korytarze i schody
: czw lis 12, 2020 1:50 pm
autor: Liadon Ichimaru
Nie podążył za oddalającą się kobietą. Wpatrywał się w jej plecy zastanawiając czy nie powinien zagrozić jej gryfowi? Choć w obecnym stanie chyba powinien to być pies. Tak to by na pewno ją zatrzymało, wizja że jej czworonóg zostanie zjedzony przez wilkołaka.
Nie zostawiaj mnie, proszę… Powiedział w końcu. Ton głosu nie zmienił mu się za bardzo ani też wyraz twarzy. Za to mogły jednak odpowiadać rozległe rany zniekształcające rysy wokół nosa i szczęki.
[mention]Erin Wyrm[/mention]
Re: Korytarze i schody
: czw lis 12, 2020 1:59 pm
autor: Erin Wyrm
Dobrze, że nie zrealizował chęci jakie chodziły mu po głowie. W takim przypadku Ruda po prostu kazałaby go zamknąć, a wszelkie ciepłe uczucia jakie pojawiły się u niej gdy ze sobą rozmawiali wyparowałyby by. Nie miała zwyczaju do litości i proszenia o nią.
- Co ci się nagle odmieniło? - Obejrzała się. Spoglądała na niego z uniesioną brwią i choć nie zatrzymała się, jej krok był nienaturalnie spowolniony.
- Masz nogi to ich używaj, ja nie będę tu sterczeć. - Po tym wróciła już do normalnego tempa i ruszyła głównym korytarzem. Szła w stronę głównego wejścia do budynku.
[mention]Liadon Ichimaru[/mention]
Re: Korytarze i schody
: czw lis 12, 2020 2:31 pm
autor: Liadon Ichimaru
Zaczął iść w jej kierunku i dzięki wolnemu tempu szybciej zrównał się z kobietą. Szczera odpowiedź na to pytanie nie przysporzyłaby mu sympatii więc zastanowił się nieco nad odpowiedzią.
Chcę móc Ci zaufać.Powiedział krótko z pewnym trudem utrzymując jej tempo marszu.
[mention]Erin Wyrm[/mention]
Re: Korytarze i schody
: czw lis 12, 2020 11:30 pm
autor: Erin Wyrm
- To już twoja broszka. Nie sądzę, że zrobiłam coś, co miałoby zachwiać twoje starania, więc twój wybór. - Była zmęczona, naprawdę strasznie zmęczona. Wiedziała, ze to uczucie nie wynika z fizycznej reakcji organizmu, ale czuła się okropnie i nic nie mogła na to poradzić. Najlepiej byłoby wrócić do komnaty i się położyć, ale nie chciała ryzykować spotkania z Lordem. Jednak czy towarzystwo marudnego wilkołaka, który w dziwny sposób zmienia zdanie, po zupełnie nieodpowiedniej do tego sytuacji było lepszym wyjściem? Szczerze wątpiła. Nie kazała mu jednak sobie pójść, zwyczajnie w świecie nie zamierzając trwonić na to energii. Szła po prostu dalej, bez większego celu.
[mention]Liadon Ichimaru[/mention]
Re: Korytarze i schody
: pt lis 13, 2020 1:03 pm
autor: Kimi

Po jakimś czasie zwolniła, teraz raźnym krokiem tuptała korytarzem fukając i prychając co chwilę. Ogon nerwowo chodził na boki zmiatając przy okazji kilka drobinek kurzu. Naprawdę chciała z nim gdzieś pospacerować ale tamta sytuacja całkowicie popsuła jej humor. Smycz czy szelki, sam niech sobie założy i się oprowadza. Nie była domowym pupilkiem. Zatrzymała się tylko na moment by obejrzeć za siebie czy przypadkiem nie goni ją z tym głupim przedmiotem.
Re: Korytarze i schody
: pt lis 13, 2020 4:23 pm
autor: Liadon Ichimaru
Czy zmienił zdanie w nieodpowiedniej do tego chwili? W końcu wyleczyła wielka cześć jego ran i cokolwiek było zapisane w przyszłość to mógł być wdzięczny za te chwilowa ulgę. Podążył wiec za kobieta nieco zły że wciąż wyraźnie miała problem. No ale było to obecnie lepsze niż powrót do pracy. Choć mówiąc szczerze tez czuł się wyczerpany.
gdzie idziesz? zapytał zupełnie nie świadom ze może właśnie naciskać na odcisk.
Re: Korytarze i schody
: pt lis 13, 2020 4:30 pm
autor: Erin Wyrm
Zignorowała jego pytanie. Nie widziała powodu by udzielać na nie odpowiedzi, nawet jeśli by ją znała. Po prostu rozładowywała negatywne emocje. Nawet się nie spostrzegła, a skręciła w korytarz prowadzący spowrotem do stajni. Właściwe może nie był to zły pomysł. Gdyby nie Darek, mogłaby nawet w tej stajni spać.
[mention]Liadon Ichimaru[/mention]
Re: Korytarze i schody
: pt lis 13, 2020 6:04 pm
autor: Lucas Blackburn
A jednak to był żart a nie mówienie na serio ale widocznie jak zwykle kiciok odebrał to inaczej. Spacerowałem spokojnie za nią patrząc jak sobie tupta przed siebie. Nie odzywałem się bo jak zawsze mogłem coś palnąć bez namysłu a Kimi ponownie źle by odczytała moje żarty.
Kiedy się obejrzała uśmiechnąłem się szeroko do niej dalej się nie odzywając, cały czas myślałem nad tym czego nie udało mi się dokonać. Hymmm.... Może szukałem nie tam gdzie trzeba? Może to co chciałbym się dowiedzieć nie znajduje się w zamku? Gdyby się nad tym głębiej zastanowić nie byłaby to taka głupia myśl.
Re: Korytarze i schody
: pt lis 13, 2020 6:37 pm
autor: Kimi

Szedł za nią spacerkiem, nawet się uśmiechnął, zastrzygła uszami i ruszyła ponownie do przodu, na jeden jego krok ona zrobiła trzy kolejne by zwiększyć dystans. Co jakiś czas spoglądała za siebie czy nie przyśpieszy. Poczuła miły dreszczyk, traktując te podchody jak zabawę mimo ze jeszcze przed chwilą była oburzona.