Strona 40 z 51
Ulica główna
: pt lis 19, 2021 9:07 pm
autor: Tkacz Losu
Łączy dzielnice z innymi częściami miasta. W dzień przestronna, w nocy dobrze oświetlona.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 10:21 am
autor: Mephisto Kudo
Wzruszyłem ramionami - Chyba nie musze Ci mówić pewnych rzeczy - no dla mnie to było coś nowego nie tylko sam związek jak i to że ktoś o mnie myśli na poważnie. Możliwe że już tak było ale no dopiero teraz zacząłem do siebie dopuszczać takie myśli.
Zaśmiałem się pod nosem - Jestem mechanikiem a nie wojownikiem, rozumiesz? - tak matka strasznie chciała abym poszedł w całkiem innym kierunku niż jestem obecnie a do tego mieszkam z dala od jej oka i nie może mnie tak kontrolować jak kiedyś. Na pewno będzie chciała sprawdzić jak się ma moja kondycja czy sztuki walki. Czy czasem tego nie zaniedbałem bo to był jeden z warunków dla których mnie "puściła".
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 10:42 am
autor: Helion Kanavar
-Nie wiem co masz na myśli- Odparł idąc dalej i słuchając go. No tak.
-No ale mechanik to świetna porcja ćwiczeń i nie tylko mięśni ale i umysłu- bo wepchaj paluchy gdzie nie trzeba i po łapie. No ale rozumiał. Jednak to nie typowy wojownik. Nie potrafił jednak zrozumieć takiego silnego nakierunkowania na dany typ.
-To mam nadzieję, ze nie będzie mnie pytać o to gdzie pracuje- Bo facet i kwiaciarnia.... Na pewno od razu go skreśli, bo to nie męskie pewnie dla niej będzie.
-Zresztą dla mnie nie liczy sie jako kto pracujesz a to jaki jesteś- No i nachylił się i dał mu całusa w policzek.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 10:53 am
autor: Mephisto Kudo
Machnąłem ręką nie będę się teraz nad tym rozwodził, nie taki typ człowieka ze mnie.
- Nie dla mojej matki, miałem zabłysnąć w polu walki i przynieść chwałę i dumę nazwisku a nie siedzieć na "dupie" w warsztacie - tak dokładnie taki tok myślenia miała matka.
Zerknąłem na niego rozbawiony - A wiesz, że na pewno zapyta - roześmiałem się - Możesz jej zaproponować, że jej kwiatków na grób posadzisz w okazyjnej cenie - no tak to mi poprawiło humor, że zacząłem żartować.
- Dla Ciebie nie - a to co rodzicielka myśli to już inna sprawa ale nie będę się teraz nad tym rozcząsał. Dobrze, ze humor wrócił a reszta już nie ważna - Dzięki mendo jedna - dopowiedziałem z uśmiechem.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 11:01 am
autor: Helion Kanavar
-Takie myślenie dość staromodne- No ale sam nie powinien raczej nic mówić. Nie był staromodny ale jego rodzina w ogóle odcinała się od tradycji wilkołaków. Może przez to, że to był związek mieszany? Nie wiedział.
-No dobra jak nie zapomnę to to tak rozegram- może nie będzie tak źle?
-Ja menda? No wiesz co? kwiaciarenka i kucharz prędzej -Zaśmiał się ale no wiedział o co chodzi- Zresztą ja lubię to jaki jesteś i wole jak jesteś pogodny- No niż markotny, bo wtedy trudniej jest to jakoś naprostować.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 11:10 am
autor: Mephisto Kudo
- Nie da się ukryć ale to jest zbyt mocno zakorzenione w mojej rodzicielce. Tak ją wychowano a ona to ciągnie dalej - nie zamierzałem jej bronić nic a nic. Pomimo nawyków mogłaby inaczej spojrzeć na świat a nie ślepo iść za swoimi wpojeniami z plemienia. Cud, że ojciec nam nie nakazywał żyć jak w niego społeczności.
- Nie zapomnij o dobre prezentacji kwiatów, wiesz ich wady i zalety najlepiej zaproponuj jakiegoś kaktusa - zaśmiałem się idąc przed siebie.
- no menda ale kwiacierenka i kucharzyna też - zaśmiałem się - Zapomniałem dodać tych dwóch - dodałem rozbawiony. Po chwili zamyśliłem się drapiąc po boku szyi - Czyli, że jak będę gburowaty to już mnie nie będziesz lubił i zostawisz? - no jakoś tak to zabrzmiało i zrobiłem gburowatą minę - A wiesz Ty co? A weź idź se nie wiem gdzie - pokazałem mu język zaciągając kaptur na łeb - Zraniłeś moje biedne i tak już pokaleczone uczucia snif snif - pociągnąłem nosem teatralnie - Jak tak możesz? No jak?! - zarzuciłem rękę na czoło zasłonięte materiałem - Tak wykorzystać biednego małoletniego człowieka! Ty oszuście! Tak wykorzystać i porzucić jak Ci nie wstyd?! - nie byłem cicho a ludzi wokół nas zaczęli się patrzeć na Helka podejrzliwie.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 11:16 am
autor: Helion Kanavar
-Rozumiem- Skinął mu głową- Ta... tylko kaktusy w naszym klimacie średnio przezywają zimę. Chociaż kobiety lubiące hardkorowe zabawy no... lubują sie w nich- Zażartował sobie. Po tych jego kolejnych słowach no zaśmiał się i jakby miał wolne ręce to pewnie poklepał by go po głowie.
-Tak ty i małoletni... takie bajki to możesz swojej matce opowiadać- nie przejmował sie wzorkiem przechodniów- Zresztą jak ci nie odpowiada proszę możesz iść ale kto będzie robił ci smaczne obiadki, he?- Uniósł lekko jedną brew.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 11:22 am
autor: Mephisto Kudo
No aż się zatrzymałem patrząc się niepewnie na Helka - Skąd Ty wiesz takie rzeczy? Czyżbyś już coś takiego robił z kobietami? - no miałem nie małe zaskoczenie na mordzie.
- No oczywiście, jestem od Ciebie młodszy a Ty wykorzystałeś moją naiwność i niewinność - złapałem się za bluzę na wysokości serca - To boli, że jesteś taki okrutny - niedobry Helek. Normalnie napuszczę na niego siostry, tak! To dobry plan. A o grożeniu odnośnie jedzenia to se pocmokałem - No wiesz, jakoś będę musiał przeżyć - wzruszyłem ramionami. Zabrałem rękę z ramienia partnera unosząc ją do góry - No to cześć, miło było - se powiedziałem dalej idąc obok niego.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 11:27 am
autor: Helion Kanavar
-Praca kwiaciarenki potrafi zaskakiwać- Nie będzie wchodził w szczegóły. Jeśli jest tak bardzo ciekawe to no.
-No jesteś ale nie jesteś małoletni tylko dorosły cwaniaku- No i spoglądał dalej na jego zachowanie. nono co za dobry aktor nie ma co. może jakby trochę go już nie znał, to by uwierzył.
-No i kto mnie zaprowadzi do twojej matki, co? -Zapytał się chłopaka- Jeśli nie chcesz to spoko, wrócę i sam zjem ciasto- Skoro taki to no.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 1:36 pm
autor: Mephisto Kudo
- W to nie wątpię a macie w ofercie opcję grabarza? - zapytałem się wesoło.
- Nie prawda, wciąż jestem szczeniakiem a Ty już nie - pokazałem mu język, może w świetle prawa Cross byłem już pełnoletni ale wciąż według rasy byłem małoletni.
Podrapałem się po policzku - Zawsze możesz podążać za mną - lekko pokręciłem głową rozkładając ręce na boki. No i się zatrzymałem - To ja może to wezmę - podszedłem bliżej partnera próbując mu zabrać ciasto. No nie ma to tamto, że sam je zje.
Re: Ulica główna
: pn wrz 30, 2024 7:41 pm
autor: Helion Kanavar
-Przykro mi ale nie- No nie ma tak dobrze. Pokręcił głową z rozbawieniem.
-Szczeniakiem?- Kiedyś coś tam słyszał o tym Ale teraz nie pamięta.
-No to idę a łapy precz, skoro taki tys- nie odda ciasta i będzie bronił go przed nim. Nie ma tak dobrze!