Strona 37 z 37
Jezioro
: pt lis 19, 2021 8:27 pm
autor: Tkacz Losu
Na jednym z brzegów znajduje się wypożyczalnia łódek. Za mała opłatę można jedną wypożyczyć aby móc popływać sobie po tafli wody, która nie jest mała.
Samo jezioro jest wyjątkowo czyste. Możliwe, że wpływ na to miał fakt, że wcześniej należało wyłącznie do akademii, a tamtejsi magowie dbali o jej przejrzystość.
Re: Jezioro
: śr wrz 02, 2026 12:01 pm
autor: Takaro
Przyszedł tutaj i napił się wody i obmył twarz. Do domu wróci rano, może wtedy będzie dobrze jakoś. Na razie oparł sie plecami o jakieś drzewo, moze teraz nic go od tyłu nie zaatakuje. No, jakoś to będzie.
Re: Jezioro
: śr wrz 02, 2026 12:15 pm
autor: Kimi
Niezbadane są ścieżki losu, przekonana tym, że zgubiła natrętnego wilkołaka przybyła nad jezioro. Podeszła do tafli wody, nie zdając sobie sprawy, że na przeciwległym brzegu jest ten agresor. Ale nawet jeśli by go dostrzegła to by go nie rozpoznała w ludzkiej formie. Spojrzała na swoje odbicie w wodzie i trąciła je łapą powodując, delikatne fale, które rozmazały jej wizerunek.
Odetchnęła głęboko i spojrzała w niebo na sunące na nim chmury.
Re: Jezioro
: śr wrz 02, 2026 12:21 pm
autor: Takaro
Siedział i miał zamiar tak siedzieć aż to rana. Będzie wtedy no chyba gotowy na powrót. Dostrzegł tego kota ale nie da się mu sprowokować jak ostatnio. Chociaż może to faktycznie coś mu dodano do jedzenia, że znowu widzi takie samo stworzenie co wcześniej? Na pewno coś dosypano, bo zwierzęta nie mówią.
Re: Jezioro
: śr wrz 02, 2026 1:16 pm
autor: Kimi
Zrelaksowała się a wspomnienie niedawnego ataku odeszło niemalże w niepamięć. Znów ją ogarnęło przyjemne uczucie relaksu i małej przygody, a że nie potrafiła długo usiedzieć w jednym miejscu to ruszyła truchcikiem wzdłuż jeziora. Chyba, że śpi, wtedy potrafi godzinami tkwić w jednym miejscu.
Re: Jezioro
: śr wrz 02, 2026 5:39 pm
autor: Takaro
Ten się nie ruszał że swojego bezpiecznego miejsca. Zaczynał czuć lekki niepokój widząc stworzenie, które tak swobodnie sobie drepta. Wstał i zanurzył sobie teraz cały łeb w wodzie. Przemycie nie ocknęło go to może teraz jakoś to będzie. Wyjął głową I potrząsnął nią. Kot dalej był...