Strona 35 z 51
Ulica główna
: pt lis 19, 2021 9:07 pm
autor: Tkacz Losu
Łączy dzielnice z innymi częściami miasta. W dzień przestronna, w nocy dobrze oświetlona.
Re: Ulica główna
: wt sie 20, 2024 11:18 pm
autor: Rogata
Wzniesienie tarczy było dobrym pomysłem gdyż moment w którym kamień został ciśnięty o ziemie sprawił że cała sieć Rogatej się zjeżyła i wyciągała łapy z pazurami w kierunku rudowłosej. Dopiero odzyskując kamień uspokoiła się nieco, a pulsowanie w jej uszach nieco się uspokoiło. Jej głos był bardzo warkliwy
-Musi Pani ostrzegać Rogatą jak takie rzeczy robi-
Stwierdziła tuląc kamyk do piersi i po chwili zastanowienia dodała
-Jak Rogata się denerwuje to szumi jej w uszach i nic nie słyszy. Rogata nie wie co pani powiedziała-
Dodała już nieco spokojniej ale widać było że dalej jest zdenerwowana i może mieć nieco miej zaufanie do Erin
Re: Ulica główna
: wt sie 20, 2024 11:38 pm
autor: Erin Wyrm
Spodziewała się nerwowej reakcji, więc tarcze opuściła dopiero gdy oddawała kamień. Odczekała też chwilę, tak by dać Rogatej czas, na przeanalizowanie sytuacji i upewnienie się, że wszystko jest w porządku.
- Nie masz się czym denerwować. Jeśli będziesz grzeczna i posłuszna, nie mam zamiaru robić ci krzywdy, ani też zabierać żadnego z twoich skarbów. - Przybrała wyćwiczony uspokajający uśmiech... numer 23... chyba, już nie pamiętała, wybieranie z tej gamy uśmiechów i odpowiednich min wychodziło jej zupełnie naturalnie.
- Ten kamień nazywa się piryt. Przy uderzeniu potrafi w taki sposób wytwarzać iskry. - Wytłumaczyła jeszcze raz, z zaskakującą cierpliwością. Przy okazji wyjaśniając też trochę dlaczego rzuciła jej kamieniem.
Re: Ulica główna
: wt sie 20, 2024 11:49 pm
autor: Rogata
-Piryt?-
Rogata chwile się zastanowiła powiedział
-Więc od dziś jest Piruś-
Stwierdziła jakby to było całkowicie normalne następstwo.
-Rogata nie zła że Pani miała. Rogata zła że Pani rzuciła o ziemię-
Sama białofutra wolała to wytłumaczyć.
-Rogata już widziała jak się skarb niszczy. Jak ktoś rzuca skarb rogatej na zniszczenie. Rogata nie chce taka druga sytuacja-
Wytłumaczyła i nieco odruchowo chwyciła torbę zabezpieczając swoje skarby
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 12:02 am
autor: Erin Wyrm
Zdrobnienia nawet odrobinę jej nie dziwiły, w końcu już jakiś czas temu dostrzegła dziecinność w zachowaniach Rogatej. Nie miała też z tym problemu, póki nazywała tak swoje rzeczy, to Ruda nie zamierzała się czepiać.
- Nic też nie chce Ci zniszczyć. Chciałam żebyś zobaczyła co potrafi. - Przy wielu silnych uderzeniach napewno by się ukruszyl, ale nie przy takim rzucie jaki wykonała Ruda. Wskazała ręką na ziemię, w miejsce w które sama rzucała.
- Spróbuj sama, tylko nie rzucaj mocno, bo wtedy może się uszkodzić, albo poleci gdzieś na bok i będzie ciężko go znaleźć. - Zrobiła krok w bok, tak by zrobić Rogatej miejsce.
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 12:08 am
autor: Rogata
Rogata pokręciła głową
-Rogata raz widziała i to Rogatej wystarczy-
Wilkołaczyca bała się że mogła by rzucić za mocno albo ten mógłby się jej zgubić
-To skarb, a skarbami się nie rzuca-
Stwierdziła nadzwyczaj rezolutnie i rozgarnęła sie do w koło
-Pani nie będzie zła jak Rogata coś powie?-
Przyjrzała się minie Erin i jeśli dostała pozwolenie to powiedziała
-Rogata dalej głodna-
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 12:19 am
autor: Erin Wyrm
Uniósła brew, ale jednocześnie się uśmiechnęła. Spodobało jej się podejście Rogatej, dało jej też kilka dodatkowych informacji o wilkołaczycy. Na pytanie pokręciła głową, dając dziewczynie znać, że może spokojnie mówić.
- Wytrzymaj jeszcze trochę, dobrze? - Syl niedługo powinien skończyć. Liczyła, że da się namówić, na wizytę u niej. Co prawda nie wiedziała czy jutro miał wolne i czy jeśli nie, nie wolałby zostać w karczmie, ale zapytać może.
- Potrzebujesz dużo jedzenia, co? - W końcu całe życie utrzymywała te formę. Musiało to kosztować wiele energii.
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 12:31 am
autor: Rogata
-Rogata się powstrzymuje ale...-
Pokazała gdzieś w ciemna uliczkę
-Rogatej zdaje się że słyszy małe długoogoniaste z dużymi zębami w przodu... A tak gorzej wytrzymać-
Uśmiechnęła się przepraszająco
-Rogata jak była tam... Arena? Arenie. Na arenie to dostawała jeść tak że lekko głodna była... Ale Rogata prawie nie chodziła, teraz Rogata chodzi i czuje że głodna. Jak pierwszy Pan Rogata miał to Rogata zjadała...-
Wilkołaczyca zaczęła się zastanawiać
-Jak Rogata miała walczyć to przez łapę dni wcześniej dostawała kozę co słońce w górę. A jak nie to jedna nogę na wstanie i jedną jak gasło światło. Ale Wtedy nie dało się biegać na kółku bo się Rogata robiła głodna-
Dało się dostrzec że jest zupełnie szczera i chyba wspomina jedzenie o aż się oblizała
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 7:26 pm
autor: Erin Wyrm
- Masz wytrzymać, inaczej później nie dostaniesz. - Prosty układ. Ruda będzie ją karmić, ale gdy ta będzie się dobrze spisywać i zachowywać przyzwoicie. Czarownica potrafiła być hojna, ale potrafiła być też mściwa i wredna. Co do tego drugiego lepiej by Rogata się nie przekonała.
- Jak wrócimy do domu dostaniesz jeść, ale narazie jeszcze trochę trzeba poczekać. - Chciała spotkać się z Sylem i miało to teraz dla Erin priorytet. Myślała jednak o niewolnicy i nawet zaczął jej się w głowie kształtować pewien plan, który się Rudej bardzo podobał.
- Jak wyglądało twoje życie u innych właścicieli? - Coś czuła, że będzie Panią innego rodzaju, niż ta do tej pory poznała.
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 8:37 pm
autor: Rogata
-Rogata się stara-
Stwierdziła i popatrzyła na Panią
-Pierwszy Pan trzymał Rogatą w terrarium i czasem wysyłał by biła się z innymi by goście Pana się cieszyli. Pan był mądry i dużo wiedział o bestiach. Pan opowiadał Rogatej o tym jaka powinna być i Rogatej łatwo było. Była tram też Pani pokojówka i ona Pokazywała Rogatej rzeczy jakich przy Panu robić Rogata nie mogła.-
Wilkołaczyca zaczęła się zastanawiać
-Potem byli Pan i Pani co strasznie mało dawali jeść i zamykali w klatce. Rogata zamiatała ale zawsze miała kajdany-
Nie dodała już że jak raz niedokładnie zamknęli to ich po nocy zjadła. Tego nie musiała mówić, a może raczej ktoś jej powiedział że nie może mówić. No i wieczne uwięzienie ją denerwowało.
-A Pana przed Panią, nie tego z areny, nie znałam. Rogatej coś dosypali do mięsa, a potem Rogata wzięła go na rogi i spotkała panów co dali jeść i zaprowadzili na arenę. I dali jeść Rogatej-
Biała zastanowiła się chwilę i dodała
-Nim trafiła do pierwszego Pana to nie pamięta co robiła ale na pewno wsadzili ją do worka, więc chyba mało kosztowała-
Widać było że jest zakłopotana niewiedzą. No i nie do końca wiedziała czy powiedziała wszystko co Pani chce
-No i u pierwszego Pana Rogata nauczyła się sztuczek z ogonem-
Re: Ulica główna
: śr sie 21, 2024 10:22 pm
autor: Erin Wyrm
Uśmiechnęła się do Rogatej i skinęła głową. Widziała, że się stara, a z jej dziecięcym, częściowo zwierzęcym mózgiem zapewne wcale nie było to takie proste. W opowiadaniu o byłych właścicielach nie przerywała. Notowała w myślach jakieś istotne informacje. Poczekała aż ta skończy i dopiero zaczęła dopytywać.
- Jakie to były rzeczy, te co pokazywała ci pokojówka? - I dlaczego nie wolno jej było robić tego przy właścicielu? Z tego co zrozumiała, u pierwszego była okazem i czasem rozrywką na arenie.
Ci drudzy... Para. Ewidentnie chcieli taniej siły roboczej. Podjęli strasznie głupią decyzję biorąc sobie wilkołaka i do tego wychowanego w taki sposób. Ruda wiedziała, że się obroni, nie była pewna kim byli ci ale... Coś wątpiła by to się dobrze skończyło.
- Pokaż te sztuczki. - Odsunęła się kawałek, na wypadek jakby tym ogonem zaczęła za bardzo wywijać.