Strona 4 z 4
Hol i korytarze
: ndz cze 23, 2024 10:09 pm
autor: Erin Wyrm
Domostwo ma dwa piętra. Zaraz po przejściu przed drzwi trafia się do holu, z którego na prawo prowadzi przejście do głównego salonu, na lewo znajduje się kuchnia. Po lewej są schody prowadzące na wyższe piętro, a na przeciwko drzwi. Za nimi znajduje się korytarz prowadzący do reszty pomieszczeń na parterze.
Główny salon jest dużym pomieszczeniem, znajduje się tam spora sofa, stolik kawowy i dwa fotele. Pod nimi leży wielki, miękki dywan, a pomieszczenie, prócz ogrzewania podłogowego, posiada kominek.
Re: Hol i korytarze
: śr sty 14, 2026 4:43 pm
autor: Erin Wyrm
- Dla Ciebie... stop. - Zaśmiała się gdy Rogata już wystartowała. Pudeł było sporo i były duże, niektóre wręcz wielkie.
- To trochę bardziej złożony prezent. Najpierw musimy wnieść te wszystkie pudła do Twojego pokoju. - Rogata miała dużo siły, spokojnie wniesie pudła. Ruda nie zamierzała ich nosić ręcznie. Machnęła ręką i uniosła jedno z większych pudeł za pomocą splotu magii, przedmiot przesunął się bliżej niej i zawisł w powietrzu, gdy ruszyła, pudło zaczęło się przesuwać na wysokości jej ramienia.
- No łap się za któreś i idziemy. - Rzuciła jeszcze do dziewczyny i zaczęła wchodzić po schodach.
//zt
Re: Hol i korytarze
: śr sty 14, 2026 8:59 pm
autor: Rogata
Rogata już miała rozrywać opakowanie ale została powtrzymana. Na szczęście dla jej niecierpliwości to zajmie tylko jeszcze jakiś czas. Szybko chyciła jedno z pudeł i w miarę tego jak bezpiecznie mogła pędzić tak leciała z nim do pokoju. Pani wcale nie musiała tak bardzo jej poganiać. Jeśli jeszcze jakieś zostało to po chwili była po kolejne i leciała z nim do pokoju
z/t
Re: Hol i korytarze
: sob maja 30, 2026 12:20 pm
autor: Rogata
Biała wpadła do swojego pokoju a chwile później z niego wybiegła. Dopinała już ostatnie sprzączki i sznurowała ubrania. Bez rogów ubranie sukienki było o wiele łatwiejsze, a ulubiona ładna sukienka była często noszona. Chociaż i tak ubrań dalej nie lubiła. No ale kładąc na szali zyski i straty to jednak wolała się ubrać
-Już gotowa-
Zawołała i popatrzyła na nogi. Ukryła je bo nic na nich nie miała, a dotyk nagich stóp na drodze był niemal uzależniający i nie bardzo tego jednego chciała porzucać