Strona 4 z 20

Step

: ndz lis 28, 2021 11:27 am
autor: Tkacz Losu
Step rozciąga się tam gdzie jeszcze nie tak dawno temu były lasy, wielka równina, rzeki, jeziora. Niestety to wszystko zostało obrócone w pył, jednakże przyroda nie dała za wygraną. W niektórych miejscach widać jak z powrotem budzi się do życia w postaci kępki trawy czy niewielkich krzaków.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 8:16 pm
autor: Helion Kanavar
Wziął apteczkę i otworzył ją. Spojrzał co w niej jest. w tym czasie zielonek zdjął resztki bluzy.
-Dobrze- no co miał powiedzieć? Zabrał sie za opatrywanie mu ran- nie każdy dobrze odbiera takie wieśći- tutaj miał na myśli jego wyznanie względem matki. No ale skupiał się przedewszystkim na tym aby poskładać partnera.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 8:22 pm
autor: Mephisto Kudo
Apteczka miała wszystko to co powinna, nici też gdyby trzeba było mnie pozszywać.
Nie no on se jaja robi, zaśmiałem się po tych wieściach - Mówisz życie? - no rozbawił mnie nie ma co, gdzieś tam złość na rodzicielkę była ale no. Jakoś przy nim teraz nie miałem ochoty się wkurzać. Rozłożyłem ręce - Choć się przytulić - powiedziałem wesoło choć wszystko mnie bolało - I widziałeś pierwszy raz ją powaliłem na ziemię - zacząłem się gibać triumfalnie. Tak teraz powoli do mnie docierało, że się kurwa udało i do tego przytrzymać aby no nie odjebała niczego.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 8:41 pm
autor: Helion Kanavar
-No ba- Pokręcił głowa i opatrywał go dalej. Cieszył się, ze bardziej go nie poskładało. Uf.
-No dawaj kochanie moje- Powiedział wesoło. widząc jak ten ma lepszy nastrój. Przytulił go ale nie tak aby coś mu jeszcze zrobić. Dał do tego mu buziaka.
-widziałem, jestem z ciebie dumny- Pomijając fakt bicia sie z własna matką.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 8:51 pm
autor: Mephisto Kudo
To że bolało to no inna sprawa ale no trzeba grać twardziela. I no nie przeszkadzałem mu jak mnie opatrywał, lepiej mieć to za sobą.
Objąłem Haliona śmiejąc się gdy dostałem całusa - Ooo i widzę dorzuciłeś coś od siebie - no nie narzekałem czy coś a się cieszyłem.
No tak pawik mi się uruchomił, a to że walczyłem z własną matką to no już takie przyzwyczajenie że no nie zwracałem a to uwagi. Choć pewnie dla innych wydawało się to pojebane - Dzięki ale nie chciałbym kolejnego razu, choć teraz nic mi chyba nie połamała - zaśmiałem się pod nosem, jutro się okaże.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 8:55 pm
autor: Helion Kanavar
-Taki męski jesteś to musiałeś dostać gratis- Zaśmiał sie i fajnie, ze zielonek miał nastrój. Blondyn miał obawy czy ten moze przypadkiem po tym wszystkim jakoś no.
-Nie będę już naciskał o wypad tutaj- Tak czuł się winny, ze jednak no pewna presja na nim wisiała.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 9:00 pm
autor: Mephisto Kudo
No jak to tak jak nie? Oczywiście, że po słowach Helka napiąłem bicki - No trochę się na nie pracowało - skrzywiłem łeb i no strzyknęło mi w karku - Oooo od razu lepiej - no będę musiał się zaraz ruszyć i no rozchodzić to wszystko.
Zaśmiałem się - Chodziło mi bardziej o potyczkę z matką ale to też spoko - no jakbym mógł uniknąć tego to też byłbym szczęśliwy. Nie przepadałem za tym, tak wiem powinienem przywyknąć ale no. Mam wrażenie, że do tego się nie da tak no przyzwyczaić. Wracasz do domu i na dzień dobry dostajesz wpierdol.
- A jak Ci się gadało z tatą? - no ojciec jest spokojniejszy.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 9:04 pm
autor: Helion Kanavar
No zagwizdał kiedy ten napiął bicka.
-No ja też mam- Podciągnął koszule i napiął swojego. Nie jest tak efektowny ale no. Naraz potem jednak zaśmiał się.
-A dobrze, nie zareagował tak jak twoja matka i wydaje sie taki spokojny- No aż moze za spokojny, moze coś ćpa czy coś. No jak mozna byc spokojnym w takim domu.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 9:09 pm
autor: Mephisto Kudo
Pokiwałem głową z uznaniem - No no wyrabiasz się - przeczochrałem mu grzywę dając komplement. No nie ma takich bicków jak moje ale małych też nie.
- Ojciec zawsze był spokojny, ponoć to taka filozofia z jego plemienia ale wciąż mnie dziwi to jak się związał z matką. To są normalnie dwa różne bieguny - dźwignąłem się z ziemi. No trochę się skrzywiłem i no, boli mnie wszystko.
- A tu zaczynałem majsterkowanie - no trochę sprzętu i krwi rodzicom napsułem.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 9:15 pm
autor: Helion Kanavar
-No ba, przy tobie to musze- no bo jakby inaczej. Trzeba trzaskać formę.
-Te całe plemiona.. to rzeczy dla mnie abstrakcyjne- nie miał wychowania typowo wilkołaczego.
Rozejrzał sie dookoła.
-Fajnie tutaj, miałeś taki swój kąt- No ma nadal ale no. Tak przytulnie tutaj i swojsko.

Re: Step

: śr paź 09, 2024 9:20 pm
autor: Mephisto Kudo
Roześmiany spojrzałem na niego - To jakiś wyrzut czy coś? Źle Ci? - no byłem wesoły, bo czemu nie?
- No trochę ich było, to coś lepszego niż stado ale jak widać nie do końca. Jedne były bardziej radykalne a inne miały wszystko w dupie - wcale mu nie wypominałem, że dołączył do tego zasranego Calluma. Dorwę drania i go załatwię ale jeszcze trochę formy się przyda, z matką to pewnie przypadkiem sobie poradziłem a tam no. Trza mieć krzepę.
- Sam se go zrobiłem, wiesz trzeba było mieć miejsce gdzie pochować rzeczy po rozkręceniu - zaśmiałem się głupkowato - Gorzej było jak to wszystko znaleźli - no aż zamknąłem czy ściągając brwi - Wtedy postanowiłem postawić na zwinność - no dzisiaj się przydała.