Strona 4 z 4
Ulica główna
: pt lis 19, 2021 7:25 pm
autor: Tkacz Losu
Główna ulica prowadząca przez środek dzielnicy. Od niej odchodzą mniejsze uliczki, które prowadzą do domostw, zakładów rzemieślniczych czy stragany.
Re: Ulica główna
: sob cze 27, 2026 11:10 pm
autor: Khalid Grayter
Jedno spojrzenie w te zamglone oczy i wiedział, że tutaj osoba przed nim nie zrobiła tego z premedytacją. Zresztą nawet ci, którzy widza dobrze potrafią z powodu zamyślenia wpaść na kogoś. Poprawił sobie okulary i posłał jej lekki uśmiech. Tak z przyzwyczajenia.
-Nie musisz przepraszać, pomóc ci w czymś albo jakoś?- Zapytał i napił sie kawy, jeszcze trochę mu jej zostało i będzie musiał zakupić kolejną.
-Odprowadzić cię do domu?- Może przydałby sie jej jego pomoc w tym?
-Gdzie moje maniery- No tak to wszystko trochę wybiło go z rytmu- Jestem Khalid Grayter- Przedstawił się jej ze spokojem i pogoda w głosie.
Re: Ulica główna
: ndz cze 28, 2026 1:10 pm
autor: Adriss Landre
Wiedziała, że jej kalectwo wzbudza litość czy chęć pomocy, albo jedno i drugie. Radziła sobie całkiem dobrze, jako niewidoma. Nie mogła mieć przecież pretensji, że ludzie chcą jej pomagać. Nie złościło ją to chociaż traktowano ją jak kogoś innego. Przyzwyczaiła się do tego, w końcu była jasnowidzką, w różnych kręgach popularną, w innych nie. Od kiedy tylko zachorowała czuła się, jak odmieniec, ale jej mentorka zawsze powtarzała, ze dar, który posiada to błogosławieństwo.
- Adriss Landre. - Również się przedstawiła. Wyczuła już wcześniej zapach kawy, jaki go otaczał. Sama nabrała ochoty, aby się napić.- Żebyś wiedział, gdzie mieszkam? - Zażartowała, chociaż miała racje nie znali się, a on sądził, że... - Sugerujesz, że potrzebuje pomocy? - Rzuciła w jego stronę wyzywająco, zadzierając podbródek.
Re: Ulica główna
: ndz cze 28, 2026 7:43 pm
autor: Khalid Grayter
Zaskoczyła go takim zawzięciem. Lekko zaśmiał sie pod nosem ale z siebie nie z niej.
-Ależ skąd mógłbym wiedzieć- Wcale nie jest na tyle wścibski aby wiedzieć o mieszkańcach pewne rzeczy, wcale.
-Sugeruje, że mogę cię odprowadzić, z chęcią bym pogadał w trakcie drogi- Nie da się z łapać w takie zagrywki.
-.. Albo mogę zaprosić cię do siebie na kawę, jeśli sie nie boisz- Uniósł zadziornie jedna brew. Sama kawę nie robi tak dobrze jak sprzedają ale nie jest tez najgorsza. Tak mu się przynajmniej wydaje.