Strona 298 z 298
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 27, 2026 11:45 pm
autor: Takaro
Trzymał ja mocno i nie miał zamiaru od tak uwolnić.
-Tego co to było- Rzucił kiedy ta skończyła swoje sztuczki i teraz próbowała uciec. Ma on otwarty umysł i przewidział to! Tak! Nie puścił kobiety.
-Puszczę cię jak przyznasz, ze wygrałem-o Tak. Niech powie, ze ten jednak no wygrał i jest biedną słaba kobietka, która trzeba bronić, tak. Dokładnie.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 27, 2026 11:50 pm
autor: Nari Orecev
Mina jej zrzedła widząc, że tym razem nie dał się tak łatwo. Miała ochotę go ugryźć i to tak porządnie ale uciekała myślami od tego.
- Chyba w Twoich snach - pokazała język próbując jakoś się wykaraskać z objęć. Na łaskotki nie miała co liczyć. Pamiętała, że ten żadnych nie ma. Zaparła się mocniej nogami na łóżku, znowu obejmując chłopaka zza kar. I najmocniej pociągnęła do tyłu próbując go poderwać z podłogi i przerzucić nad sobą.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 28, 2026 12:02 am
autor: Takaro
-Tam to na pewno- No i co to ma byc? przecież schwytał ja i powinna zrobic co mówi. A ta walczy i kombinuje. no ale takiego jej manewru to sie nie spodziewał. No i "poleciał" puszczając ja przy tym. Był zaskoczony takim jej ruchem. Przywalił częściowo w ścianę i potem w łóżko. Leżał na plecach z zaskoczoną miną. Zatkało go.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 28, 2026 12:12 am
autor: Nari Orecev
Sądziła, że ten stoi twardo na ziemi a gdy oboje się przewrócili do tyłu. Szybko wykaraskała się z jego objęć. Zeszła z łóżka poprawiła piżamę zakładając ręce na biodra - Fizyka Kochaniutki - postukała palcem w skroń. Nie zamierzała mu powiedzieć, że miała ewidentnego farta. Bo gdyby było inaczej na pewno jej by się to nie udało. Zapewne gdyby nie element zaskoczenia to nici byłby z jej planu. Podeszła do niego wyciągając rękę aby mu pomóc - Możemy przyznać, że był remis - powiedziała spokojnie. Miała nadzieję, że ten już przestanie kombinować.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 28, 2026 12:17 am
autor: Takaro
Fizyka... Ta cos tam czytał ale jest to bardzo ciężkie i trudne. Przynajmniej takie miał wrażenie. Obrócił się i złapał ją za dłoń. Wstał i pomadował się po karku, bo to wszystko było takie nagłe. Nic go nie bolało ale jakoś tak.
-No dobra ale nie bij już mnie- Rzucił z przekąsem- Ja ci tutaj jedzenie i kawę a ty mną rzucasz po ścianach, okrutnik- Dodał udając dramatyzm.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 28, 2026 11:01 am
autor: Nari Orecev
Pomogła wstać Takaro przyglądając się mu, nie sądziła aby mogła mu zrobić krzywdę ale gdy zaczął się masować po karku zapytała - Wszystko dobrze? - wołała się upewnić.
Uniosła brwi do góry - Że niby ja Cię bije? - pokazała na siebie. Podeszła bliżej - No tak, Ty taki kochany a ja zła i nie dobra? - mówiła z rozbawianiem odkrywając, że ten potrafi aktorzć. Przytuliła go do siebie gładząc po plecach - Przepraszam, Ty mój duży poskładany chłopczyku - masowała go dalej.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 28, 2026 8:13 pm
autor: Takaro
-Tak, dobrze, dobrze- Skinął jej lekko głową.
-No przecież nie ja siebie- Odparł siląc się na teatralny ton. W końcu ma od kogo sie uczyć takich gestów, nie?
Zamyślił się- Tak i nie- Rzekł z dumna i pewnością w głosie- Jesteś dobra ale i podstępna- Tak to jest to. No i będąc tak przytulonym aż mu sie morda cieszyła ale nie pokaże tego! To no musi mieć swoją twarz i w ogóle. Ale pogłaskał ja po głowie.