Strona 292 z 295

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob cze 13, 2026 11:49 pm
autor: Takaro
Usiadł nim cokolwiek powiedział. Chociaż teraz najchętniej jakoś ten stres by odreagował. Może to taka zwykła rozmowa dla większości, ale dla niego nie było tak.
-Nie umiem a jak próbuje to wychodzi jeszcze gorzej- Tak to się skończyło ostatnio. Tak on to odebrał. Próba zrobienia czegoś, powiedzenia skończyło się wytworzeniem muru i tyle. A on nie miał siły aby ten mur rozbijać. Pewnie powinien, jakoś walczyć gadać. Nie miał jednak tego w naturze. Tak się zadziało, a on nie do końca wiedział co robić z tym wszystkim i jak reagować aby było dobrze.
-Nigdy nie obchodziły nikogo ani moje uczucia ani los, aż tutaj nagle to sie zmieniło do tego musiałem nauczyć się wielu rzeczy. Ja kurwa po prostu nie umiem opisywać tego wszystkiego, mówić o takich rzeczach o których nigdy nie mówiłem, nie myślałem, a jak próbuje to kończy się tym, że wszystko jest odebrane jako coś innego. To po co mam próbować skoro i tak jest żle. Teraz tez pewnie skończy się jak wcześniej, po po co próbować- Nie miał ochoty na herbatę. Po prostu miał w pewnym sensie dosyć. Nie wiedział jak ma ją zadowolić. Próbuje a i tka chuja wychodzi.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob cze 13, 2026 11:59 pm
autor: Nari Orecev
Podparła się ręką o blat - Nie wszystko jest złe ale jeśli ktoś źle odbiera to co mówisz a nie masz tego na myśli to powinieneś chociaż podjąć próbę aby druga osoba Cię zrozumiała. Jeśli tak będziesz podchodził do wszystkiego to jak chcesz ruszyć dalej? - zapytała dmuchając na gorącą herbatę.
- A jeśli ja Cię tamtego dnia nie rozumiałam to dlaczego nic nie powiedziałeś? - wpatrywała się w chłopaka dość intensywnie - Dlaczego zostawiłeś to tak jak było do tej pory? - odstawiła kubek - Czy chcesz mi uwierzyć czy nie, próbowałam z Tobą rozmawiać ale Ty zamknąłeś się. Chyba, że ja robiłam coś nie tak że tak reagowałeś. Było tak? - ona na prawdę chce aby ten nauczył się żyć normalnie. Jednak jak widać nie wszystko jest tak jak jej się wydawało.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:08 am
autor: Takaro
-Próbowałem ale poszłaś. Przeprowadziłaś się i tyle. Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Nie potrafię tak szybko i tak łato wszystko kurwa w te no, układać w mowę to wszystko. Po prostu kurwa nie umiem. Nie ważne co robicie nie potrafię.- No teraz trudno mu jest jakoś to wszystko skleić tak by było rozumiane a widać, ze nie do końca i tak jest.
-Nie chciałem aby tak to wszystko było i wiem, ze za dużo sobie pozwalałem i w ogóle. Nie widziałem efektów to przestałem- Tyle z tego wszystkiego, skoro próbował i starał się było na opak odbierane to co miał robić? Zrobił to do czego był przyzwyczajony i po prostu uległ wszystkiemu temu. Skoro dla niej to co było było ok to po co miał robić cos inengo.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:13 am
autor: Nari Orecev
Oparła się o krzesło - Nie, nie pozwalałeś sobie na dużo. Robiłeś wszystko tak jak Ci mówiłam, widocznie też nie zauważyłam pewnych sygnałów - mówiła spokojnie, upiła niewielki łyk. Wzięła głębszy oddech - A jak chciałeś aby było? - zapytała, nie wie co on teraz chce. Jedno wie na pewno, tak czy inaczej on jest na nią skazany. Co innego jak już będzie wolny, wtedy będzie mógł robić co mu się żywnie spodoba, nawet się do niej wyprowadzić.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:25 am
autor: Takaro
-Niby tak a jednak poszłaś- Więc nie robił wszystkiego jak powinien. A jakby chciał aby było? Teraz po tym wszystkim? Nie wiedział. Taka odpowiedź na pewno ja niezadowoleń, tak tego się nauczył. Zawsze była niezadowolona jak tka mówił. A miał mówić co czuje i myśli eh. Nie patrzał w jej stronę cała tę rozmowę, po prostu było mu z tym trudno.
-Chciałem abyś była zadowolona, chciałem po prostu... - Tutaj miał dłuższa przerwę w mówieniu. Miał problem z określeniem tego a nie chciał by ruda znowu miała do niego o to jakieś pretensje- ... za dużo- Podsumował na koniec. Tak nie jest to nic konkretnego ale nie umiał i w sumie nie chciał mówić.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:31 am
autor: Nari Orecev
- Poszłam bo myślałam, że nie chcesz już bliskości i obcowania ze mną plus mogłeś mnie zatrzymać aby wyprowadzić z błędu - odsunęła herbatę. Podniosła się z krzesła, obeszła stuł kucając obok Takaro - Mówiłam Ci, że nie chciałeś za dużo. Masz prawo do własnego zdania, uczuć czy zachowania - poczuła się jakby rozmawiała z przestraszonym dzieckiem. Wstała przytulając do siebie blondyna - A czasem jak nie możesz nic powiedzieć, możesz napisać - stwierdziła cały czas mówiąc spokojnie.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:47 am
autor: Takaro
-Chciałem ale nie miałem już odwagi- No taki już jest i tak jakoś. Powinien był ale ciężko było. Spojrzał na nią kiedy ta zmieniła położenie.
-Ostatnio jak ci powiedziałem, to stało to co sie stało- Wcześniej było chyba lepiej nim doszło do tego? Możliwe.
Kiedy ta go przytuliła, po prostu sam sie przytulił i popłakał. Taki odruch. Oznaka słabości, której nie chce okazywać, nie jak inni widząc ale po prostu nie dał rady.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:53 am
autor: Nari Orecev
- To musisz ją czasem znaleźć w sobie w szczególności jeśli Ci na czymś zależy - sama nie raz stała pod taką ścianą, Nie raz była na jego miejscu ale tak jak on się wycofywała dopóki ktoś jej nie pokazał. Uśmiechnęła się smutno przypominając sobie tą osobę, uniosła głowę do góry.
- Nie każda próba kończy się sukcesem, czasem trzeba je powtarzać - czując jak ten ją objął przeniosła wzrok na niego a zauważając łzy płynące mu po policzkach. Schowała jego twarz w siebie aby mógł się chociaż trochę bardziej poczuć komfortowo. Wiedziała, że ten nie lubi jak ona go widzi w takim stanie więc chciała jakoś mu pomóc.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 12:58 am
autor: Takaro
Rozumiał co mówiła, tylko to trudne. Tym bardziej, że mu zależy, przywiązał się niezdrowo i bał się.
Trochę potrwało nim sie uspokoił. Było mu wstyd, ze się tak popłakał, a powinien być silnym facetem i podporą i coś takiego. W książkach tak tez gdzieś tam pisało. Facet podporą rodziny tylko w sumie oni nie są czymś takim. To inna relacja.
-Nie chciałem aby tak wyszło- Rzekł kiedy już jakoś mógł gadać.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 14, 2026 1:04 am
autor: Nari Orecev
Nie odzywała się podczas załamania chłopaka, dała mu czas na ochłonięcie ale ani na chwilę go nie puściła. Powinna szybciej z nim porozmawiać ale też czekała na ruch z jego strony. Może powinna dłużej poczekać? Nie wiedziała? Na prawdę już sama nie wiedziała co powinna z nim robić. Musi się porządnie zastanowić nad tym wszystkim.
- Rozumiem ale Ty musisz ze mną rozmawiać. Bo jak widać inaczej się nie sprawdza - pogłaskała Takaro po głowie - Chcesz jeszcze porozmawiać czy iść spać? - zapytała delikatnym głosem jakby mówiła do dziecka.