Strona 291 z 298
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt cze 09, 2026 4:46 am
autor: Takaro
No przekąsiłby coś ale świadomość szczepienia odebrała mu apetyt i siły na śniadanie.
-nie chce- dopił kawę xamyslony. Cieszył się z reakcji kobiety. Z tego, że tak stanowczo zaoponowała. To znaczy, że jednak nie jest jej całkiem obojętnym. No lub szkoda jej włożonej w niego kasy i czasu.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr cze 10, 2026 3:18 pm
autor: Nari Orecev
Wychyliła się zza drzwi lodówki - Jesteś pewny? - chciała się utwierdzić w jego słowach. Nie chciała aby gdzieś jej po drodze padł czy coś. Zamknęła lodówkę czekając na odpowiedź. Sama popijała kawę a w rękę wzięła garść malin umyła pod bieżącą wodą jedząc. Dla samej siebie nie chciało jej się robić śniadania.
Gdyby jednak chłopak chciał śniadanie to mu zrobiła kanapki a jak nie to poszła do przedpokoju.
Machnęła do Takaro ręką - To chodźmy, im szybciej tam pójdziemy tym szybciej będziemy mieć to z glowy - przyznała ubierając buty.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr cze 10, 2026 5:16 pm
autor: Takaro
-Ta- Przytaknął jej lekko głowa. Jakoś moze po tym wszystkim nabierze ochoty ale chwilowo nie bardzo miał na coś takiego. Znaczy dobre śniadanie jest dobre ale ma stres.
-Tak- No faktycznie czym szybciej tym lepiej. Będzie to z głowy i no. Wrócą i będzie znowu fajnie. Ubrał się i kiedy oboje byli gotowi, wyszli.
2zt.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 9:42 pm
autor: Nari Orecev
Poczekała na chłopaka a kiedy do niej dołączył wyszli razem do domu. W trakcie podróży do miejsca zamieszkania nie odzywała się do Takaro, dopiero jak wrócili do domu - Co się z Tobą dzieje? - zapytała ściągając buty. Odłożyła torbę na bok opierając się plecami o ścianę - Powiesz mi szczerze? Powiesz mi dlaczego unikałeś mnie przez te miesiące? - miała do tego nie wracać, nie poruszać tematu - Aż tak Ci przeszkadzała moja obecność? To mi chciałeś przekazać wcześniej? - dopytywała.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 10:25 pm
autor: Takaro
Nie odzywała się, to ten tego nie robił. W mieszkaniu zaraz po niej zabrał się do zdejmowania butów i takich tam.
-Co?- Nie załapał i spoglądał na nią. Zaczęła zadawać ciężkie pytania.
No zatkało go, w szczególności jej ostatnie słowa. Chciał coś powiedzieć ale teraz to się obawiał, że jak się odezwie powie coś znowu co sprawi, że kobieta jeszcze bardziej się od niego odsunie.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 10:32 pm
autor: Nari Orecev
Widząc zachowanie chłopaka splotła ręce na piersi - Spójrz na mnie - powiedziała ostrzej, miała dość takiego bytowania z nim. Poczekała aż uniesie wzrok - Powiesz mi w końcu co Ci siedzi w tej głowie, szczerze? - zapytała się. Do tego jak się podpierała plecami o ścianę dołożyła nogę stojąc teraz na jednej - Ogólnie zdajesz sobie sprawę, że nie jesteśmy w związku prawda? - wolała się upewnić, że on to rozumie. Była poważna, nie przemawiała przez nią złość tylko frustracja tym, ze nie wie co się dzieje obecnie między nimi po za tym, ze mieszkają razem.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 11:06 pm
autor: Takaro
Spojrzał na nią. Nie lubił tego robić. Nie lubił mieć kontaktu wzrokowego z drugą osobą. Siedziało mu dużo różnych rzeczy. Nie uważał jednak aby były interesujące czy coś.
-Wiem, że nie jesteśmy- Tak, pamiętał o tym. Nie musi go dodatkowo w tym utwierdzać. Co on ogólnie ma jej powiedzieć, czego ona oczekuje?
-Nie wiem czego chcesz, czego oczekujesz w tym momencie oprócz gadania. Co robię nie tak?- No co ma robiąc? Stara się spełnić jej wymagania i próbuje to robić. Brakuje mu tego co było ale ma też świadomość, że pozwalała sobie na zbyt dużo i dystans jaki kobieta stworzyła mówiła mu wystarczająco. Dostosował się.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 11:16 pm
autor: Nari Orecev
Złapała się za głowę - Rozumiesz, że to tutaj teraz jest przez to, że chciałeś przestrzeni? Że powiedziałeś, że nie chciałeś bliskości ani drugiej osoby? Więc nie chciałam się narzucać i dałam Ci ją. Uszanowałam Twoją wolę, próbowałam z Tobą rozmawiać ale się chowałeś za swoim murem więc nie chciałam się wpychać z butami w to czego nie chciałeś? - ona zgłupiała teraz. Na prawdę przestała rozumieć co siedzi pod kopułą Takaro. Próbowała, na prawdę próbowała ale nie wie czy dalej potrafi.
- Nie chodzi oto co robisz nie tak, chcę tylko wiedzieć co czujesz, myślisz czy chcesz. Rozumiem, że nie chcesz wrócić na arenę i ja tego też nie chcę ale wydaje mi się że tylko przez to się do mnie odzywasz - odbiła się nogą od ściany idąc do kuchni. Wyciągnęła z szafki dwa kubki nastawiając wodę na herbatę.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 11:27 pm
autor: Takaro
No to walnęła mu wywód.
-Jak zaczynam mówić takie rzeczy to wszystko sie pierdoli i jest odbierane na opak, to po co mam sie odzywać- on widział to wszystko inaczej. No i taa nie chciał wrócić na arenę ale w ogóle przez ostatnii czas nie myślał o tym. Teraz tym bardziej go utwierdziła, że nie jest ważne co mówi skoro to dla niej wygląda w ten sposób. Co robi co mówi to tylko po to by go nie oddała. Skoro tak widzi to wszystko, to on nie widzi potrzeby aby otwierać się i mówić cokolwiek. Jak zaczął to co się stało?
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 13, 2026 11:34 pm
autor: Nari Orecev
Spojrzała na niego - To mi wyjaśnij co masz konkretnie na myśli, co chcesz mi przekazać a jeśli coś źle zrozumiem to dlaczego nie chcesz mi tego wytłumaczyć? Aż tak Ci jest obojętny Twój los? Twoje uczucia? Na prawdę? - gdy zagotowała się woda zalała herbaty. Poczekała aż się zaparzy wyrzucając torebki do śmieci. Nie wie czy przez ten ich okres "ciszy" straciła zdolność porozumiewania się z nim.
Wzięła kubek ze swoją i Takaro herbatą zabierając na stół - Usiądziesz? - pokazała miejsce na przeciwko siebie.