Strona 287 z 287

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob cze 06, 2026 4:54 pm
autor: Takaro
-Dobra- rzuciął i skinął głową. Chwile później zabrał się do obierania warzył. Nie szło to mu jakoś specjalnie ale grunt, ze szło i coś warzywa zostawało. Po obraniu, wrzucił ryż do sita.
-Tyle styknie?- Zapytał bo nie wiedział ile to powinno go być. Po otrzymaniu odpowiedzi zabrał się za płukanie.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob cze 06, 2026 5:02 pm
autor: Nari Orecev
Na pewno koza by się najadła przy obieraniu Takaro warzyw. Nie mówiła jednak nic bo to on miał się nimi zająć, ona miała nieco inne zadanie. Skinęła głową na ilość ryżu, tyle powinno starczyć a jak nie to najwyżej zjedzą resztę bez niego.
Po przyrządzeniu wszystkiego co miała wstawiła ryż do gotującej się wody, jeszcze trochę i będą mogli jeść. Rybę z warzywami ściągnęła z ognia zostawiając na palniku ale nie podpalonym. Wszystko przykryła pokrywkami aby nie ostygło przed przygotowaniem ryżu.
Mając wszystko gotowe ponakładała porcję na talerze, robiła po herbacie i zaniosła wszystko na stół - Smacznego - powiedziała dmuchając na pierwszego kęsa, było wszystko jeszcze gorące.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob cze 06, 2026 5:12 pm
autor: Takaro
on za to był zadowolony z tego co zrobił.
-Smacznego- Też jej odpowiedział i zasiadł do stołu. no wszystko tak ładnie i kusząco pachniało, że nie czekał aż będzie ostygnięte. No parzyło tak ciut ale da sobie radę. Zapachy były za bardzo kuszące by wyczekiwać. Do tego herbatka. Wszystko pięknie.