Strona 28 z 28
Biuro Lidera
: pt lis 19, 2021 8:07 pm
autor: Tkacz Losu
Zawsze przed drzwiami stoi jeden strażnik. Samo pomieszczenie jest całkiem duże. Znajdują się tutaj regały z książkami, duże biurko, a za nim potężne okno z widokiem na miasto.

Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 9:36 pm
autor: Fenrir Labdakid
Spojrzał na niego badawczo - Jestem po godzinach pracy - a że tutaj dalej siedzi to inna sprawa. On już czasem nie wie kiedy jest noc a kiedy dzień dopóki nie wyjrzy zza okno. Wziął łyk alkoholu - A Tobie jak idą interesy w knajpie? Mam nadzieję, że wszystko dobrze się toczy? - próbował zmienić temat z samego siebie. Nie chciał rozmawiać tylko o sobie, ten też pewnie ma dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Świeży interes, nowa obsługa na pewno jest coś czego dowódca jeszcze nie wie.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 10:13 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No to trafiłem w zła godzinę- No ale niech będzie, tak czasem bywa.
-Nie wolisz po godzinach byc w domu?- Siwkowi to nie przeszkadza, trafił na niego to dobrze. Tylko czy jest jakiś powód takiego zachowania kumpla?
-A dobrze, wszystko powoli, kasa jest, pracownicy też- No knajpa szła dobrze i siwego to cieszyło- Mam co robić. No ale znajdę zawsze czas dla mojego brata- Rzucił do niego i napił się alkoholu.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 10:28 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Dlaczego tak uważasz? - przecież skończył pracę a gdyby wrócił do domu to by Sylvan go nie zastał.
- Straciłem ostatnio rachubę czasu - nie tylko ostatnio, tak było przez ostatnie kilka miesięcy.
Parsknął śmiechem - Faktycznie, raz na kilka miesięcy ale znajdziesz - przyganiał kocioł garnkowi z trybem pracy, jednak była jedna różnica. Na dowódcę ktoś czekał w domu a na siwka tylko puste pomieszczenia.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 10:50 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No jakby była dobra, to teraz byłbyś w domu- Uniósł lekko brwi patrząc na niego. Podniósł się aby poklepać go po ramieniu i spojrzał mu w te jego oczęta.
-Serio moze weź sobie chociaż z dwa dni wolnego, co?- Zagaił do niego. Może czas zabrać mu znowu na jakiś męski wypad?
-Ale jestem? No wiec o co chodzi- Zaśmiał się siadając, bo co innego jakby w ogóle nie znalazłby czasu. Zresztą ten pracuje tyle bo co ma innego na głowie? Nie chce rozmyślać i woli pracować tyle ile się da, aby spłacić długi. No do tego aby jakoś iść do przodu.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 10:57 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nie skomentował tego, nie miał ochoty na te jego przepychanki słowne odnośnie jego pracoholizmu bo sam lepszy nie był, nie jest ale może kiedyś będzie.
Wskazał na papierek na biurku - Mam wypisany wystarczy tylko datę wpisać - dowódca myślał o tym od dawna. Fakt, myśli że pod jego nieobecność miasto stanie w płomieniach ale musi wziąć wolne na miesiąc po ślubie. Wypadałoby a Ryu może sobie poradzi.
- O nic, cieszę się że jesteś - uniósł szklankę z trunkiem upijając solidny łyk.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 11:19 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Ach te formalności- No ale tak, siwek moze brać kiedy chce, byle krótko albo bardzo krótko. Nie ma zastępcy i jednak na dłuższa metę nie miałby kto tym wszystkim zarządzać. Wypił wszystko do końca.
-Idziemy do mnie?- Wstał lekko przeciągając się- Przyda ci się lekkie przejście się bez pracy nad głową. No i może napijesz się czegoś mocniejszego?- No chyba, ze uzna, ze trzeba uciec do domu, w końcu.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 11:26 pm
autor: Fenrir Labdakid
Zaśmiał się - Szybki jesteś tak bez gry wstępnej - zrobił to samo co przyjaciel. Opróżnił szklankę do końca - Możemy - podniósł się chowając trunek do szafki. Posprzątał swoje biurko tak aby nic na nim nie zostało a ważniejsze dokumenty schował do sejfu. Zabrał z wieszaka kurtkę przewieszając przez przedramię - Gotowy? - zapytał nim opuścił biuro. Wizyty Sylvana nie zdarzały się często a jak nie skorzystać z oferty darmowego picia? Nie u Labdakida.
Re: Biuro Lidera
: sob cze 13, 2026 11:32 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Jestem za stary na grę wstępną, tym bardziej z tobą- Pokręcił głową z rozbawieniem.
-Jestem zawsze gotowy ty mój rumaku- No dobra dobra. Żarty żartami ale dobrze muz robi zmiana otoczenia. Nawet na to gorsze.
-Idziemy- Wyszedł wraz z tym zgredem.