Strona 264 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 9:16 pm
autor: Takaro
No bo miał nadzieję, ze jednak coś wymyśli. No mogło by cos wpaść mu do tej łepetyny. Problem w tym, ze jakoś tak się nie składał na to. No i to był problem. Spojrzał na nią.
-Umyć ci plecy?- już to robił, to nic takiego.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 9:20 pm
autor: Nari Orecev
Nie zawsze ma taką okazję - A nie boisz się, że się zmoczysz? - zapytała w twarzą pod prysznicem. Delektowała się ta chwilą - Jeśli nie to bardzo chętnie - powinna zacząć się przejmować rachunkiem za wodę. Ostatnio za dużo jej zużywa a przecież miała oszczędzać na kupno domu. Odgoniła tę myśl gdzieś na bok. Po prostu nie teraz.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 9:35 pm
autor: Takaro
-Nie boje- Powiedział spokojnie i zdjął koszule i spodnie, zostając w bokserkach. Wszedł pod wodę i wziął coś do mycia jej plecków. Jest mokry ale mu to nie przeszkadzaj. Tak ja trochę udobrucha.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 9:39 pm
autor: Nari Orecev
Nie wiedziała w czym miałby ją udobruchać, nie była na niego zła czy coś podobnego. Poszła się umyć i zrelaksować pod prysznicem.
Zamruczała, mycie przez kogoś pleców jest o wiele przyjemniejsze niż samemu. Zamknęła oczy napawając się tym przyjemnym uczuciem. Nic jej teraz więcej do szczęścia nie potrzeba.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:00 pm
autor: Takaro
On za to był skupiony, chciał zrobic dobrze swoją pracę. Znaczy to nie jest jego praca ale no. Chciał aby była zadowolona i zdawało mu się, ze tak jest. No to dobrze. Jak ona jest zadowolona to on z reguły też.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:06 pm
autor: Nari Orecev
Odwróciła się do niego przodem - Możesz mi już oddać gąbkę, resztę zrobię sama - posłała uśmiech do chłopaka oczekując przedmiotu. Będzie jeszcze włosy myła i od tego mogła zacząć. Trudno, zaczęła tak jak zaczęła.
Kiedy otrzymała gąbkę ponownie odwróciła się tyłem do Takaro szorując najpierw jedną a później drugą rękę, przód, nogi. Kiedy była umyta cała wraz z włosami trochę jeszcze postała pod bieżącą wodą.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:13 pm
autor: Takaro
-Dobra-Oddał jej gąbkę. Jeszcze chwilę spoglądał na nią. no i wyszedł aby to jej nie przeszkadzać. Zabrał ze sobą swoje rzeczy i wyszedł. Położył się w pokoju. Najpierw zdjął galoty. No zarzucił sobie spodenki.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:17 pm
autor: Nari Orecev
Dokończyła się myć opuszczając łazienkę w luźnych ciuchach. Od progu rozbiegła się skacząc na łóżko. Odbiła się od niego lekko podskakując do góry, zaśmiała się czując jak małe dziecko. Nie pomyślała, ze taka akcja mogła przeszkadzać Takaro. Położyła się bokiem w jego stronę - A Ty idziesz się myć? - zapytała podkładając ręce pod policzek.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:29 pm
autor: Takaro
No nie spodziewał się czegoś takiego! no bo jak by miał? No nie miał jak sie na to przygotować! no aż usiał i spojrzał na nią.
-Ten...- No właśnie- no idę, kurwa, idę- Wstał, zły nie był. Raczej zaskoczony. Ogarnął się w miarę szybko i wyszedł wycierając włosy ręcznikiem.
-no i po- Rzekł przeciągając sie lekko.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lip 31, 2025 10:37 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna grzecznie leżała nie odzywając się jak ten wyszedł do łazienki. Po tym szybko usiadła, przeleciało jej przez myśl kilka dziwnych rzeczy. Ostatecznie stanęła na łóżku upewniając się czy słyszy szum wody. Nie mogąc się oprzeć pokusie zaczęła skakać po łóżku jak dziecko śmiejąc się do upadłego. Przestała w tym samym momencie gdy usłyszała głos Takaro. Dla niepoznaki szybko usiadła na łóżku po turecku - Dobrze - była czerwona na twarzy z wysiłku i śmiechu.