Strona 25 z 26
Biuro Lidera
: pt lis 19, 2021 8:07 pm
autor: Tkacz Losu
Zawsze przed drzwiami stoi jeden strażnik. Samo pomieszczenie jest całkiem duże. Znajdują się tutaj regały z książkami, duże biurko, a za nim potężne okno z widokiem na miasto.

Re: Biuro Lidera
: czw mar 27, 2025 10:03 pm
autor: Helion Kanavar
Nie odzywał się i wziął te zdjęcia. No zrobi tak jak mu mówi. Nie wiedział po co ten to robi ale no dobra. Nie wiedział jak na to zareaguje Callum. Miał pewne obawy ale nie chciał wyprzedzać myśli. Skinął mu głową. Chociaż skoro ten ma do jego stada coś, to niech sam pogada z liderem. Blondyn no jeszcze nie utorował sobie odpowiedniej pozycji.
-Ostatnio trochę sie działo u mnie do tego oświadczyłem się i takie tam i wyleciało mi to wszystko z głowy- No po prostu takie okruchy życia i tyle.
-Callum próbuje nawiązać kontakty ze szczurami. Nie podoba mu się ich pomysł z nowym narkotykiem i to że zaczęli werbować gówniarzy- Nie powinien to mówić ale no tak jakoś no. Wstał. Postara się pojawić i nie spóźnić. Chociaż straż teraz ma większe tereny i w ogóle.
Re: Biuro Lidera
: czw mar 27, 2025 10:54 pm
autor: Fenrir Labdakid
Oczywiście dowódca mógł sam porozmawiać z ich liderem ale widząc co się dzieje z jego członkami i to co poczynają mogło być dość kłopotliwe. Nie mniej jednak zrobił to co zrobił.
Fenrir wstał wyciągając rękę w kierunku Blondyna - Gratuluję, mam nadzieję że Ci się ułoży - aczkolwiek miał to w nosie ale puki jest mu potrzebny będzie chłopakowi jakoś pomagał.
Mężczyzna podrapał się po policzku zastanawiając się czy faktycznie nie szybciej wyjedzie na przeciw temu przywódcy stada. Większe czy mniejsze zło to wciąż zło. Nie może jednak zapominać o swojej przeszłości, w której też nie był dobry.
Re: Biuro Lidera
: pt mar 28, 2025 9:57 am
autor: Helion Kanavar
Ten spojrzał się na mężczyznę.
-Nie chce nieszczerych gratulacji. Moje stado może nie jest nieskazitelne ale przynajmniej staramy się sobie pomóc. Straż i ty najchętniej wszystkich nas by się pozbyła- Rzekł nie uciskając jego dłoni. Odwrócił się i wyszedł z biura. Miał dłonie w kieszeni i tak bez słowa czy spojrzenia, wyszedł ze strażnicy.
zt
Re: Biuro Lidera
: pt mar 28, 2025 1:52 pm
autor: Fenrir Labdakid
Mężczyzna nic sobie nie zrobił ze słów Heliona. Dla niego nie był kimś ważnym a pionkiem w grze, tylko jeszcze nie na odpowiedniej pozycji. Z jednej strony to dobrze, że u chłopaka zaczęła się wszystko normować.
Nie widział również potrzeby odzywania się na dowiedzenia. Zasiadł na chwilę w fotelu przeglądając papiery, uzupełnił kilka dokumentów.
Opuścił biuro wypisując kody zabezpieczające a następnie się oddalił.
zt
Re: Biuro Lidera
: pn kwie 21, 2025 11:37 pm
autor: Dariusz Wyrm
Późnym wieczorem przyleciał kruk z areny i wsunął list w szparę od listów. Odleciał nie czekając na to czy ktoś ów list odbierze czy nie.
| | |
|
Dobry wieczór.
Piszemy do Pana w sprawie niewolnika o numerze CC4425Z. Zgłosił się do nas i poinformował o zaginięciu jego właścicielki, Nari Orecev, która zniknęła kilka dni temu i do tej pory nie dała żadnego znaku życia. Zalecamy sprawdzenie czy nie nastąpiło ukrócenie jej życia wywołanym przez przedmiot CC4425Z. Osobnik cechował się od dawna wysoką agresją. Przedmiot jest w celi na arenie.
Prosimy o poinformowanie o końcowym efekcie kontroli. Arena musi wiedzieć co może zrobić z obiektem, który w teorii posiada nadal właściciela oraz czy ma odliczać czas do jego ponownego sprzedania lub naliczenia opłaty za przechowanie.
Dyrekcja Areny
| |
| | |
Re: Biuro Lidera
: wt kwie 22, 2025 11:03 am
autor: Fenrir Labdakid
Przyszedł do biura i od razu miał wiadomość. Westchnął, dzień jak co dzień. Wziął kopertę a czytając jej zawartość warknął pod nosem. Odwołał wszystkie wcześniejsze spotkania nakazując Ryu aby sam dzisiaj zrobił przegląd straszny. Gdyby nie ten ostatni incydent oraz informacje jakie otrzymał od Orecev nie przejąłby się tym jednak ona była bardziej użyteczna niż Helion.
Opuścił strażnicę.
Zt
Re: Biuro Lidera
: wt kwie 22, 2025 10:03 pm
autor: Fenrir Labdakid
Ruszył z miejsca ewidentnej zbrodni a na słowa niewolnika odrzekł - Tego nie wiemy, jednak nie możemy tego wykluczyć - resztę drogi nie odzywał się do nikogo analizując całą sytuację.
Wszedł do biura a tam na niego czekała już cała góra papierów. Nie wliczając dzisiejszego odkrycia wskazał chłopakowi miejsce do siedzenia - Teraz bardzo dokładnie opisz mi jak wyglądały wasze stosunki personalne i czy Orecev miała jakiś wrogów. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś obecnie głównym podejrzanym? - splótł palce obu dłoni ze sobą kładąc je na stole. A sądził, że dzisiaj będzie spokojny dzień.
Re: Biuro Lidera
: wt kwie 22, 2025 10:11 pm
autor: Takaro
Nie wierzył w to aby to była ona. Po prostu, nawet jeśli to okłamywanie samego siebie. Usiadł we wskazane miejsce.
-Że ja?- No ale jakby miał to zrobić?- Niby jak- bo on sam sobie tego nie przypomina. Zresztą nie mógłby nie. No to jego pani i w ogóle no.
-Ale co ja mam powiedzieć?- Ich stosunki czyli co dokładniej?- Ja jestem niewolnikiem a ona moją panią, chciała po dwóch latach mnie uwolnić- Czy jakoś tak.
Nie było tak, że nie chciał jakoś współpracować, po prostu trudno było mu zrozumieć pewne rzeczy i tak samo je powiedzieć. Skrzyżował dłonie na piersi, czuł sie nie swojo w tej sytuacji. Tyle rzeczy sie wydarzyło.
Re: Biuro Lidera
: wt kwie 22, 2025 10:23 pm
autor: Fenrir Labdakid
Pomasował skroń zaczynając rozumieć z czym musiała się zmagać kobieta, nie zdziwiłby się gdyby miała tego dość i sama ze sobą skończyła.
Dowódca wziął głębszy oddech - Z Twoich papierów wynika, że jesteś agresywny i nad sobą nie panujesz. Więc jest więcej niż prawdopodobne, że to właśnie Ty mogłeś się pozbyć Orecev - zamknął kartotekę niewolnika.
Do biura weszło kilki strażników wcześniej pukając i przynosząc rzeczy z domu kobiety w tym jej notatnik. Fenrir zmył ich machnięciem dłoni zaczynając przeglądać przedmioty przyniesione przez pracowników. Pokazał fiolki z eliksirami - Po co jej tego było aż tyle? - było tego dość sporo, zabrał się za czytanie notatnika. Wyglądało, że był zapisany tym samym szyfrem co mu wcześniej tłumaczyła, wróci do tego później. Odłożył go na bok.
- Zacznijmy jeszcze raz. Jaki charakter miały Twoje stosunki z Panią? Chcę wiedzieć wszystko i powiedz mi w końcu czy miała jakiś wrogów? - nie znał aż tak dobrze jej życia aby móc wykluczyć pewne kwestie.
Re: Biuro Lidera
: wt kwie 22, 2025 10:35 pm
autor: Takaro
-Chuj mnie obchodzi co tam jest napisane, nie zrobiłbym jej niczego złego i ona o tym wie- No moze jakby miał więcej oleju w głowie to by połączył pewne elementy i moze by jakoś inaczej się zachowywał.
-A jaki mógłby mieć charakter, zresztą charakter to mają ludzie a nie takie no rzeczy- Bo nie umaił zrozumieć tego pytania jaki charakter miała to jego i ona. Co to ma na myśli i co to oznacza, bo no nie wiedział, bo wtedy pewno by powiedział.
-Nie wiem po co ale miała tego dużo, no rany się gorzej u niej goją, a i ode mnie na święta dostał taki bilet, co mogła se tez nabrać tych rzeczy- Eliksiry to nie jego bijaka, nie używa.
-Wrogów- No pomyślał- Nie wiem ale co jakiś czas nachodził ja taki dziwny typek z białymi włosami co umie zmieniać wygląd. Nawet byliśmy u niego i ciągle cos czegoś od niej chciał i nie chciał sie odpierodlić. Przez niego rozwalono nam drzwi- O samej napaści nie pamiętał.