Strona 237 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 4:23 pm
autor: Nari Orecev
- To idź się przewietrzyć - nie zatrzymywała go, skoro tak będzie dla niego lepiej. Niech idzie, cofnęła się po klucze wręczając chłopakowi - Na przyszłość nie zapominaj o nich - jak ten pójdzie zamierzała zamknąć drzwi i iść spać.
Zaczęła się zastanawiać o kogo może mu chodzić - W sensie Mephisto? - tylko go znała z takim kolorem włosów. Zamknęła oczy niedowierzając własnym uszom - Napadł Cię? Tak o po prostu? Bez przyczyny? - ciężko było jej w to uwierzyć. Podeszła bliżej sprawdzając obroże i szyję chłopaka - Powiesz mi dlaczego masz ślady po oparzeniach? - gdyby zapewnię później wrócił nie było by śladu a tak dostrzegła pewne zmiany - I rzucił Tobą? - nie głosie można było wyczuć niedowierzanie.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 4:36 pm
autor: Takaro
Wziął klucze i spojrzał na nią z lekkim zdziwieniem zmieszanym z poirytowaniem.
-No tak, bez powodu. Sprawia mu to wielka radość i nie rozumie, ze jak mówię aby mnie zostawiał. No mam ślady bo się broniłem, miałem mu się od tak dawać lać?- No bez przesady. Może blondyn uderzył pierwszy ale był perfidnie prowokowany przez tego typa. Zielony wiedział, ze ten w końcu nie wytrzyma.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 4:48 pm
autor: Nari Orecev
Dwa palce przyłożyła do czoła słuchając wypowiedzi chłopaka - Radość to mu sprawia dogadywanie innym a nie ich bycie - westchnęła - Wie, że Ciebie jest łatwo sprowokować i czyją krew czuje? - Zielony jednak zostawił ślad zapachowy po sobie.
Spojrzała prosto w oczy Takaro chcąc złapać kontakt wzrokowy z nim - Jeśli mi teraz powiesz, że to nie Ty zacząłeś tą boję uwierzę Ci i pójdę z nim porozmawiać - przecież nie będzie mogła tego od tak zostawić. Jeśli na prawdę Zielony zaczął to będzie miała mu dużo do powiedzenia tym bardziej że narażał Blondyna na aresztowanie za zaatakowanie człowieka. Nie może pozwolić mu na takie zachowanie, całe szczęście miała spisana z nim umowę pozwalającą na ich walki ale bójkę też można pod to podciągnąć.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 4:54 pm
autor: Takaro
-Dziwny z niego typ- No bo to jest nienormalne.
-Przecież mówię- Spojrzał na nią- Chciałem sie w spokoju przejść, ten mnie zaczepiał, prowokował dotykał, klepał, no to co aj kurwa miałem zrobić- A mówił mu aby przestał ale nie- Nie słuchał mnie aby sie doczepić i aby mnie nie dotykał ale chuj robił to dalej- No i przecież zielony musiał się bronić przed takimi rzeczami. Blondyn nie umie się bić. to co robi to takie zwykłe bicie bez przemyślanie czy coś.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 5:00 pm
autor: Nari Orecev
Zdenerwowała się. Jak nie jeden to drugi, jak nie drugi to trzeci. Co z facetami jest nie tak i się później dziwią że kobiety z nimi nie chcą być. Cofnęła się do domu zakładając buty - Rozumiem i przykro mi, że Cię to spotkało - wyszła z domu zamykając drzwi. Nie zamierza czekać aż jaśnie książę się pokaże. Idzie prosto do jego domu. Co on sobie w ogóle wyobraża? Niech Helion zrobi z nim porządek!
Ruszyła przed siebie nie oglądając się na Blondyna, zdenerwowała się. Będzie musiała odpowiednio dobrać słowa, dosadne słowa aby coś do niego dotarło.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 5:05 pm
autor: Takaro
-Poradzę sobie, po prostu wkurza mnie ten typ- Mruknął i przejechał sobie po karku dłonią. Spojrzał na nią- Gdzie idziesz?- Zapytał zaskoczony tym, ze ta sie teraz ubiera.
-Idę z tobą- nie ma że nie. Jeszcze coś sie jej stanie.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 5:13 pm
autor: Nari Orecev
Nie odezwała się do momentu aż nie powiedział, że idzie z nią - Nie - zatrzymała się gwałtownie odwracając do chłopak - Ty jak chcesz to idź na ten spacer czy wróć do domu. Przemyśleć te swoje sprawy - warknęła na niego. Nie potrzebuje niańki za każdym razem kiedy wychodzi z domu. Jest dorosła! Nie tak silna i wytrzymała jak on ale radziła sobie w życiu przed nim tak i teraz poradzi.
Głowa ją rozbolała od tego wszystkiego a Zielonego to ma ochotę udusi i wypchać.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 5:19 pm
autor: Takaro
No to się speszył tą jej stanowczością. No dobra. Nie chce to nie będzie szedł. Wolałby mieć ja na oku ale no dobra. Zostanie w mieszkaniu. Poczeka na nią. Wolałby iść ale co ma zrobić? No nic nie zrobi jak ta sie uprze. Odprowadził ją wzrokiem i dopiero wtedy wszedł. No czekał i czekał i no. wyszedł.
zt
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 5:22 pm
autor: Nari Orecev
Odwróciła się idąc wprost do mieszkania chłopaków. Bóg jej świadkiem, ze oboje są siebie warci.
Jeden i drugi powinien dostać zimny prysznic na łeb a z Takaro też jeszcze nie skończyła. Jak wróci to sobie go wypożyczy. Tyle raz co mu mówiła aby nie dawał się tak prowokować. Faceci…
Zt
Re: Dom Nari i Mortena
: wt maja 27, 2025 8:26 pm
autor: Takaro
Wrócił do domu, wpuścił ja pierwszą, no bo lepiej nie prowokować, no.
-Serio staram się byc grzeczny. Wiem, że mi nie wolno nikogo uderzyć- No trochę tak chciał się tłumaczyć. Bo no wiedział, ze nie wolno i no. Tak wyszło. Do tego zapomniał, ze ma tę obroże na sobie.