Strona 236 z 287

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 26, 2025 9:13 pm
autor: Takaro
No i jak on ma na to zareagować? No nie wiedział co powinien zrobić.
-Czyli nie chcesz byc ze mną- Rzucił podnosząc się i ubierając. Nie będzie tutaj nago sobie kwitł. Na to już był czas od co.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 26, 2025 9:19 pm
autor: Nari Orecev
Spoglądała na niego a kiedy się podniósł zaczynając ubierać wsparła się na łokciach.
- Przecież cały czas ze mną jesteś - była to prawda - Czego chcesz więcej? - usiadła wpatrując się w Blodyna - Odpowiedz ale szczerze - dodała po niedługiej chwili. Sama się podniosła idąc po ciuchy do szafy, zaczęła się zastanawiać czy dobrze zrobiła aż tak zbliżając się do niego. Patrzyła się na chłopaka niepewnym wzrokiem.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 26, 2025 9:27 pm
autor: Takaro
Ubierał się nie mówiąc nic jej.
-Ja... ja niczego nie chce-powiedział kiedy był ubrany.
-idę na spacer- Dodał I zszedł na dół i zamknął za sobą drzwi bez słowa.
Zt.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 26, 2025 9:35 pm
autor: Nari Orecev
Obserwowała zachowanie chłopaka, jak widać uraziła go i to bardzo. Nie odzywała się, nie wiedziała co ma mu powiedzieć. Nie zatrzymała go tylko spuściła głowę a słysząc zamykające się drzwi zamknęła oczy. Przetarła dłońmi twarz kucając - Co mam zrobić? - rzuciła w eter.
Przesiedziała tak dobre kilka minut wstając, wyciągnęła z szafy koszulkę. Tak, tą którą zajumała Takaro powąchała ją ale już nie pachniała nim a płynem do płukania. Uśmiechnęła się niemrawo pod nosem widząc poszarpaną jej końcówkę, przypomniała sobie jak oderwała kawałek aby opatrzeć Khalida Cóż za niefortunne wspomnienie pomyślała. Przebrała się w normalne dla siebie ciuchy kładąc na łóżku.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 2:11 pm
autor: Takaro
-Nic mi nie jest- Nie warknął ale westchnął bo ten i tka robi co chce. No ale czuł, ze moze sie ruszać to no od tyłu przywalił w łeb /s54/ No i zaraz po tym chciał koga go kopnąć w klatę czy coś /s26/. tutaj jednak trochę ograniczał go zielony trzymając no.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 2:26 pm
autor: Mephisto Kudo
No i dochodziliśmy do chaty ognistej. No nie spodziewałem się że mnie walnie to też nie zrobiłem uniki, szybko dziad dochodzi do siebie. Znowu krew się polała, no żeby go. Jak ja wrócę do domu tak zakrwawiony? Za to drugiego uniknąłem /56z/ no i unieruchomiłem mu nogi przytrzymując /57s/ - No niewdzięczny z Ciebie dziad - zaśmiałem się.
Za to że mnie tak walnął to no rzuciłem go pod drzwi jak worek ziemniaków i no, zawaliłem do nich. Ognista na bank to usłyszała.
Wytarłem mordę - To ja mykam - puściłem mu oczko i no zwiałem, nie przepraszam odbiegłem.

Zt

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 2:29 pm
autor: Nari Orecev
Leżała spokojnie na łóżku zastanawiając się co powinna zrobić jak Takaro wróci. Z zamysłem wyrwało ją walenie do drzwi. Zdziwiła się bo to dość późna pora.
Zeszła na dół otwierając drzwi a widząc siedzącego Takaro zdziwiła się - Dlaczego pukałeś? - zapytała się chłopaka.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 2:33 pm
autor: Takaro
-Spierdalaj- Mruknął. On sam nie krwawił jakoś czy coś. Bardziej to wszystko go bardzo bolało. Nie będzie tego jednak pokazywać innym.
-Nie pukałem- Rzucił w jej kierunku i wstał. Nie będzie tak siedział jak jakaś no lalka czy coś.
-I idę na spacer- Rzucił ocierając sobie szyje przy obroży bo trochę to no nie było miłe ale no. Zapomniało mu się jak to jest.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 3:32 pm
autor: Nari Orecev
Nie wiedziała co ma myśleć, to było tak głośnie że nie mogła się przesłyszeć - Jak nie Ty to kto? - zapytała.
Załapała się za głowę przecierając oczy - Czy chociaż raz możesz normalnie porozmawiać a nie uciekać od sprawy? - mówiła łamiącym głosem. Chciała wiedzieć więcej o tym co myśli i czuje a ten jak zawsze zamyka się w sobie oddalając od innych - Rozumiem, że Cię tego nauczono ale... - westchnęła, pewnie na próżno jej gadanie. Jak on chce być w związku jak nawet nie potrafi usiąść i porozmawiać zupełnie jak... Czy wszyscy Blondyni są tacy sami?

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 27, 2025 4:12 pm
autor: Takaro
-Ja po prostu chciałem się przejść, pomyśleć, przewietrzyć się- No bo ciężko jest myśleć na tak no w grupie.
-Ten twój kumpel, z tymi zielonymi takimi włosami- Starłam sie rękoma wskazać co ma na myśli. No pokazać jakie to są włosy. To wszystko jego wina- Napadł mnie a potem jak nie mogłem sie ruszać przez to- Wskazał na obroże- to mnie tutaj rzucił i poszedł- skwitował zaplatając ręce na piersi.