Strona 224 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 9:34 pm
autor: Nari Orecev
Czuła ogromne zrezygnowanie po odpowiedzi blondyna. Nie dotrze do niego to co mu mówiła wcześniej. On nie ma pojęcia czym jest miłość a to co do niej czuję jest tylko jego wytworem wyobraź i tym czego go uczono od dziecka. Przymknęła oczy starając się wyciszyć umysł. Przez niego miała już wystarczająco problemów.
- W to uwierzę - wymamrotała nie próbując się wydostać z jego objąć, potrzebowała tego teraz. Tak, w tym momencie była egoistką myśląca tylko o sobie.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 9:47 pm
autor: Takaro
On za to wiedział swoje. Już długi czas jej u niej i wiele się nauczył i zrozumiał przez ten czas. Nawet więcej niż sam mógłby przypuszczać. To co mówił było jego odczuciami. Mu było dobrze i nawet jeśli ona teraz myślała o sobie, to mu to ani trochę nie przeszkadzało.
-Zrobię potem kawę- Oświadczył, bo umie i zrobi! od co tak.
-Jak będzie ciepło pójdziemy w nocy na łąkę popatrzeć w niebo?- Zapytał kobiety ciekaw po części odpowiedzi.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 9:55 pm
autor: Nari Orecev
- Dziękuję - odchyliła się od chłopaka aby na niego spojrzeć, uśmiechnęła się lekko po czym znowu przytuliła. Nie przejmowała się swoim bałaganem na głowie.
- Pójdziemy - wiosną i latem jest przyjemnie na łące. Do tego chłodniejsze powietrze przybywając znad jeziora. Idealne miejsce na ciepłe dni.
Poszukała ręką kordły a jak ją znalazła nakryła się bardziej a jeśli nie mocniej się przytuliła.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 10:25 pm
autor: Takaro
-Fajnie- Ucieszył się, bo zima to taka nie fajna.
-O- Przypomniał sobie tez coś- O zrobię wianki!- Tak przypomniał sobie, że w tamtym roku to robili. No i nawet jakoś mu to wychodziło. No i z tego jest bardzo dumny.
-A ty mnie lubisz? Co do mnie czujesz?- Zapytał tuląc ją i gładząc po włosach.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 10:33 pm
autor: Nari Orecev
Zaśmiała się pod nosem - Widzę ładnie Cię wciągnęły - może w tym roku wyjdą mu lepsze. Musi popracować nad zaciskiem i powinien mu dłużej wytrzymać niż w tamtym roku.
- Lubię - mówiła z zamkniętymi oczami - I nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym - wolała nie rozmyślać na rzeczami, które mogą ją później zawieźć? Opuścić? Porzucić? Nie widziała robienia sobie niepotrzebnej nadziei na coś na co i tak nie miałaby wpływu.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 10:41 pm
autor: Takaro
-No bo robiąc je to robi się tak palcami i tak dziwnie i no i to takie wyzwanie- Polubił takie wyzwania, nie tylko no siłowo ale musiał ruszyć łepetyną.
-Czemu?- Pytał dalej, on może nie jest jakoś tak bystry ale rozmyśla dużo w wolnym czasie, którego no trochę miał oczywiście. Nie to aby miał jakieś pretensje czy coś. Po prostu pyta, chce wiedzieć wiele rzeczy.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 10:45 pm
autor: Nari Orecev
Poklepała chłopaka po torsie - To tego lata postarajmy się więcej takich wianków porobić - zaproponowała.
- Ale co czemu? - mogła od razu odpowiedzieć. Domyślała o co może mu chodzić ale jednak wolała albo nie chciała na to pytanie odpowiadać po raz kolejny. Ustawiła twarz tak aby widzieć jego, spoglądając w oczy Takaro z pól przymkniętymi swoimi.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 10:54 pm
autor: Takaro
-Świetnie- No i zrobi ich dużo i tyle, że no. Będzie mistrzem w wiankach, a co! Nikt nie pokona go w tym fachu, jest za bardzo zajebisty!
-Ale czemu sie nie zastanawiałaś?- Zapytał patrząc się w jej oczy kiedy ta spojrzał na niego- Ja rozmyślam o wielu rzeczach, może kurwa nie widać ale no tak jest- No tak może jego oblicze nie raz jest nieskalane jakaś bystrzejsza myślą czy cos ale no.
-U ciebie zacząłem poznawać nie tylko o wiele rzeczy ale no i siebie- No jakie to głębokie...
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 11:04 pm
autor: Nari Orecev
A jednak drążył temat dalej, eh…
Miała mu zaufać i w jakiś sposób na nim polegać a zamiast tego wróciły jej stare nawyki. Westchnęła - Bo wiem, że kiedyś możesz odejść - nie mówiła już zaciętej płyty, że na pewno odejdzie ale że może być taka możliwość. Słowa słowami a czyny czynami. Uniosła jedną brew do góry - Wiem jednako ,że na pewno nie do końca myślisz nad tym co mówisz. Znowu użyłeś słowa kurwa - upomniała.
Uśmiechnęła się nic jednak nie mówiąc. Położyła głowę na torsie blondyna.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 22, 2025 11:09 pm
autor: Takaro
No ona dalej to- Tak mogę ale nie chcę. Tak samo ty możesz odejść- No nie uznawał tego za coś no jakoś takiego. No.
-No ja myślę!- no i to ciężko- No i kiedy powiedziałem, no ja nie pamiętam- No jako to tak. Nie przypomina sobie aby mówił coś takiego. No i zaśmiał się pod nosem.
-No i ja, póki mnie nie wypędzisz to tego no, nie mam zamiaru odejść, no- No i postanowione, kurwa no.