Strona 202 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 8:45 pm
autor: Takaro
-Aha oke, no kapusta jest dobra- No to to chyba tez powinno. Jednak kobiecie nie smakuje. Interesujące. Może nie lubi kapusty.
-Jakie święta?- Zapytał bo nie rozumiał. Nie obchodził ich nigdy. Nie miał okazji na cos takiego, więc no. Nie bardzo wiedział jak powinien sie wypowiedzieć.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 8:52 pm
autor: Nari Orecev
- Tak, kapusta jest dobra mini kapusta już nie - przytaknęła chłopakowi.
- Bożego Narodzenia. Ku czcić boga, który się urodził. Ubieramy choinkę w bombki i lampki, kupuje się prezenty, piecze ciasta, mięso, ciastka. Stara się być dla innych miłym i pomocnym, śpiewa się kolędy. Można ozdobić dom w mikołaje, renifery, lampki i inne takie a jak się było grzecznym to może nawet odwiedzi nas Mikołaj dając od siebie prezent do skarpety albo pod choinkę ale przede wszystkim aby spędzić ten czas z bliskimi Twemu sercu - opowiedziała tak z grubsza co i jak. Jednak im będzie bliżej świąt tym więcej takich rzeczy dostrzeże Blondyn.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:02 pm
autor: Takaro
Przytaknął i słuchał jej. To co mówiła brzmiało ciekawie ale nie potrafił tego zrozumieć.
-a po co to wszystko sie robi?- Zapytał bo nadal miał problem ze zrozumieniem tego wszystkiego. Nie miał świąt i nie potrafił wczuć sie w ten klimat.
-No i kim jest ten bóg, że aż święta są- Musi byc kimś ważnym, może to król czy coś?

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:07 pm
autor: Nari Orecev
- Dla dobrej atmosfery i bycia z bliskimi, jest to też czas wolny od pracy - to mało ją cieszyło. Ostatnio prawie w ogóle w niej nie bywa co może niedługo za skutkować zwolnieniem. A tego się obawiała najbardziej.
- Był zbawicielem ludzi to jeszcze za czasów kiedy żyli ludzie bez wiedzy o istnieniu takich jak my. To wszystko wydarzyło się przed kataklizmem zaś święto przetrwał do dziś dnia - nie wiedziała jak ma mu to bardziej wytłumaczyć. Będzie musiała poszukać książek na ten temat aby mu to wszystko lepiej wyjaśnić. Podrapała się po głowie - Wiesz jak nie chcesz nie musimy ich robić - jak nie ma ochoty nie będzie go zmuszała.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:20 pm
autor: Takaro
-No to spędzimy ten czas razem- No jakby nie spędzali go i tak często. Chłopakowi jednak to jak najbardziej odpowiadało.
-Zbawiciel? A co zrobił?- No ciekawiła go ta opowieścią. Nie słyszał o kimś takim.
-nie no , kurwa, chce. Brzmi to ciekawie. Chciałbym zobaczyć święta. Nigdy nie widziałem ich i to co opowiadasz wydaje sie takie magiczne- No i inne niż codzienność. No po prostu chłopak chciał to przeżyć. Nawet się trochę nakręcił.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:25 pm
autor: Nari Orecev
Zaśmiała się - Nie mamy wyjścia - powiedziała rozbawiona. Nie miała nic do spędzania czasu z nim ale jakby nie patrzeć są na siebie skazani.
- Dobra to siadaj opowiem Ci tyle ile pamiętam - poczekała aż chłopak zrobi to o co go poprosiła a później zaczęła mu opowiadać o wszystkim. O religii jaka była kiedyś, dokładnie wszystko co było zawiązane z obecnie zbliżającymi się świętami.
- Dobrze to od jutra możemy zacząć przygotowania i trzeba pójść poszukać choinki. Pomożesz jakąś wybrać? - tak po cichu wybór zrzuci na niego. Tak powoli żeby się przyzwyczajał bez własnej wiedzy.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:32 pm
autor: Takaro
-Mnie to cieszy- No jest przywiązana do niego, ha!
-Kurwiście, opowieść- No i usiadł oczekując jakieś ciekawej opowieści. No bo będzie ciekawa nie? No i wysłuchał. Było ciekawe, dziwne no ale i tak ciekawe ale dziwne.
-Jasne pomogę- No w końcu nie może pozwolić aby biedna kobieta sama się męczyła z cho9inką.
-No i będzie fajnie- tak czuł ekscytacje. No albo to ten cukier. W końcu wypił i zezarł co tam miał...

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 16, 2024 9:41 pm
autor: Nari Orecev
- A kiedy chcesz iść po choinkę? - wzięła notesik zaczynając notować to co zamierza przyrządzić na święta. Nie będzie tego dużo ale coś tak przygotuję a resztę kupi.
- No zobaczymy czy Cię Mikołaj odwiedzi. Bo coś czuję, że nie byłeś zbyt grzeczny - powiedziała udając, że się nie patrzy na chłopaka podczas zapisywania - A do tego nie napisałeś do niego listu co byś chciał dostać - notowała dalej. Zastanowiła się czy powierzyć jakieś zadanie Blondynowi. Na pewno coś się znajdzie.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt gru 17, 2024 6:52 pm
autor: Takaro
-Nie wiem kiedy trzeba- Skąd ma to wiedzieć. Jest gotowy nawet teraz. No on się nie zna no...
-Jak to niegrzeczny? Jestem grzeczny i zajebisty- No nie ma nikogo bardziej niż blondyn.
-Trzeba pisać jakiś list? Ale po co i co w nim ma być- No duże wyzwanie. Krucze moze jednak sobie to odpuści ale choinkę nie.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt gru 17, 2024 8:10 pm
autor: Nari Orecev
- To możemy iść dzisiaj po nią, co Ty na to? Tylko leki muszę wziąć ze sobą - nie chce ryzykować znowu pogorszenia się jej stanu.
- Zdajesz sobie sprawę że grzeczność i zajebistość to dwie różne sprawy? - podniosła się z kanapy idąc do schodów. Ubierze się cieplej, weźmie leki i mogą ruszać na poszukiwanie choinki.
- Tak, trzeba. A piszesz w nim co chciałbyś dostać pod choinkę, dosłownie co chcesz. Przedmiot, rzecz cokolwiek i aby Mikołaj mógł Cię odwiedzić. Później ten list wkładasz w kopertę i kładziesz na parapecie. A następnie w nocy jak zaśniesz Mikołaj przychodzi zabiera go i z 23 na 24 grudnia przynosi Ci prezent abyś mógł go otworzyć po wigilijnej kolacji - to chyba wszystko. Poszła na górę się przebrać, spakowała leki i zeszła na dół - Gotowa - uśmiechnęła się.