Strona 21 z 21
Re: Mała Łaźnia
: wt wrz 01, 2026 11:22 pm
autor: Wiktor
W mojej głowie pojawiła się rozmowa sprzed bardzo dawna. Przymknąłem oczy.
- Wiem, uratował mnie. - Nigdy cię nie kochał, wręcz przeciwnie, nienawidził cię, ale nie mógł zabić bo Dymitr mu nie pozwoliłby na coś takiego. - Ojciec mnie kochał... - I kocha. Ojciec? Otworzyłem ponownie oczy. Dopiero teraz to do mnie dotarło. To jest mój ojciec. Miałem ochotę mu jednocześnie przywalić i się przytulić, ale w rezultacie nie zrobiłem nic. Stałem i patrzyłem na niego.
Re: Mała Łaźnia
: wt wrz 01, 2026 11:27 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Siwek sam nie wiedział jak powinien się zachować i jak zareagować. Powinien jako pierwszy. Trochę nie wiedział jak sie do tego zabrać.
-Wyrosłeś- W końcu sie odezwał do niego i podszedł. Położył mu na ramieniu swoja dłoń. Aczkolwiek świadomość tego co było jakiś czas temu sprawiło, że ją zabrał. Trochę czuł się nie komfortowo po tym masażu i w ogóle.
-Zabierz swoje rzeczy i chodź na górę- W końcu wolałby stać jeśli już to w mniej publicznym miejscu.
Re: Mała Łaźnia
: wt wrz 01, 2026 11:38 pm
autor: Wiktor
Gdy ruszył w moją stronę nie cofnąłem się, ale gdy położył dłoń na ramieniu niemal odruchowo chciałem ją zdjąć. Tyle, że zrobił to pierwszy. Kurde, niech sobie nie myśli, że teraz będziemy jakąś szczęśliwą rodzinką? Wciąż buzowała we mnie złość i panował mętlik. Nie po to tu przybyłem, a może... Odetchnąłem i odsunąłem się nieco od mężczyzny.
- Zgoda. - Powiedziałem niezbyt sympatycznym tonem głosu. Niech sobie nie myśli, że będę teraz jego synkiem odnalezionym po latach. Może i mamy sobie coś do wyjaśnienia, albo to raczej on mi. Tyle, że nie jestem pewien czy będę chciał kontynuować tą znajomość po tym wszystkim.
Zebrałem swoje rzeczy z łaźni i z pokoju, po czym dałem mu znać, że mogę za nim ruszyć na górę.
Re: Mała Łaźnia
: wt wrz 01, 2026 11:41 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Sam czuł sie niekomfortowo i dziwnie. nie oczekiwał kochającej sie rodziny. Nie zmieniło jednak to faktu, że cieszył się widząc go całego i żywego. Nawet nie myslał, ze taki dzień może nastąpić. Skierował sie z młodym na górę. Tę łaźnie zamknął. Później zabierze się za porżadki.
2zt.