Strona 189 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 6:53 pm
autor: Takaro
-A czemu czuję krew?- Spoglądał na nią dalej- Dlaczego białas gadał tamte rzeczy i twierdził, ze cos ukrywasz? O co chodzi, nie ufasz mi? Czego on od ciebie chce?- Nie wiedział co ma o tym wszystkim myśleć. Czuł się bardzo skołowany. Usiadł obok niej.
-Ale ma racje, nie dałbym radę cię przed nikim obronić, jak nie dałem rady nawet go dosięgnąć- A nie jest silny i był tak blisko.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:02 pm
autor: Nari Orecev
- Bo się nam włamali do domu? - patrzyła się przed siebie - Nie ukrywam ale tego nie pamiętasz - schowała głowę w poduszczę. Powiedziała mu a miało być inaczej, na spokojnie mieli wrócić do domu a zaczął się dziać tam jeden wielki cyrk. Niby Lucas spełnił jej prośbę pod względem tego co chciała ale doprowadził do tego, że mu powiedziała - Nie chciałam żebyś cierpiał- uniosła głowę tak, żeby odsłonić usta. Popłakała się - I wszystko spierdoliłam - mówiła przez łzy. Miała wyrzut do siebie o to wszystko, nie wiedziała co tamci od niej chcieli, nie pamiętała za dużo aby móc wyciągać jakieś wnioski - Ufam Ci i to bardzo... bardzo - powtórzyła zaraz kręcąc głową na boki - Nie wiem - dobijała ją myśl, że kiedyś może przyjść po tą przysługę.
- Przestań wielokrotnie mnie broniłeś - wciąż płakała.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:09 pm
autor: Takaro
-Czego nie pamiętam? dlaczego?- Nie rozumiał a chciał zrozumieć to wszystko. Był zmęczony i skołowany. Biały mocno mu namieszał w głowie.
-A czemu miałbym cierpieć?- Nadal nie rozumiał i pokręcił głową. Przysunął sie do niej i objął ją ręką.
-Nie płacz- No łatwo się mówi i westchnął- Zdejmiesz mi to to coś?- miał na myśli to co mu te rękę tak blokowało no. Mógłby ja przytulić w normalny sposób.
-Zrobię kanapki- No obiecał w końcu nie?

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:16 pm
autor: Nari Orecev
- Włamania - powiedziała szlochając pomijając, że ją porwali.
- Bo cierpiałeś - widziała to po nim i jego zachowaniu.
Czując jego dotyk wtuliła się bardziej w poduszkę, skinęła głową pomagając pozbyć się mu blokujących go rzeczy. Odłożyła je na bok a poduszka zsunęła się z jej kolan.
Sięgnęła po nią - Dziękuję - nie była głodna. Miała cały czas tego batona od Lucasa, którymi się podzieliła z Takaro tam.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:21 pm
autor: Takaro
Nie rozumiał. Przecież był w porcie i tam był wybuch i oboje oberwali. Jakie włamanie, kiedy czemu nie pamięta. Za dużo tego wszystkiego, bardzo dużo i no. No było już lepiej kiedy pozbył się z siebie tych wszystkich bzdetów. Spoglądał na nią. On cierpiał? Nie rozumiał tego. Nie chciał jej teraz już męczyć. Jak będzie gotowa to mu powie, tak. Tak uważał. Usiadł ponownie i znowu ja przytulił.
-Nie płacz już- Dodał i pogładził ja po głowie- Będzie dobrze- Dodał próbując jakoś ją uspokoić.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:29 pm
autor: Nari Orecev
Zmęczenie, bark siły i ból dawały jej się we znaki. Do tego katowała się myślami, odwzajemniła uścisk wtulając się w chłopaka. Bała się, bała że oni znowu mogą wrócić. Przez jej umysł nie potrafiło przejść nic racjonalnego i uspakajanego. Głaskanie chłopaka pomogło uspać dziewczynę a wtedy też przestała płakać. Choć się bała przy nim czuła się lepiej.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:32 pm
autor: Takaro
Zasnęła. Wziął głębszy wdech i wziął ją na ramiona. Zaniósł do pokoju i położył w łóżku. Zszedł zabrał pościel, poduszkę i ją okrył. Sam położył sie obok niej, głaszcząc ją sprawniejsza ręką. Nie potrafił ułożyć sobie tego wszystkiego w głowie. Było tego za dużo.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:38 pm
autor: Nari Orecev
Nie poczuła jak chłopak ją przeniósł. Była tak wykończona emocjonalnie i fizycznie, że nie czuła nic. Leżała tak jak ją zostawił chłopak, śniły jej się koszmary przez co wydawała z siebie ciche jęknięcia marszcząc brwi. Nie obudziła się z rana ani przed południem.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:41 pm
autor: Takaro
Cały czas leżał. Czuwał nad nią. On już sobie pospał wystarczająco dużo. Musi pilnować ją i aby wszystko było w porządku. Jak było trzeba to ją okrywał i głaskał by moze trochę się uspokoiła. Martwił sie i no. Eh.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr gru 04, 2024 7:47 pm
autor: Nari Orecev
Sen cały czas miała niespokojny budząc się dopiero pod wieczór. Wtedy dopiero się poruszyła, czując ciepło chłopaka przysunęła się bliżej. Przytuliła do klatki piersiowej dłonie i tak do Takaro, wiedząc że jest obok wyciszyła się. Była w połowie przytomna, myśląc że otwiera oczy tylko poruszała gałkami ocznymi pod powiekami. Odetchnęła głębiej.