Strona 181 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 10:27 pm
autor: Nari Orecev
Nari była pewna, że jak zacznie grać ten się od razu wycofa. Nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. I co ona biedna miała zrobić? Czując na szyi chapniecie a potem w ucho ledwo powstrzymała się od wydania dźwięku. Nie udało się jej tego ponownie dokonać gdy Takaro złożył na jej szyi dłuższy pocałunek. Jęknęła mocniej zaciskając palce we włosach chłopaka. To było takie przyjemne, zamknęła oczy poddając się tej chwilowej rozkoszy. Sapnęła głośniej starając się odzyskać jasność umysłu. Ona wie, że ten się tylko bawi bo ma taką zachciankę ale… Ale… Opadła na łóżko wcześniej wyciągając dłoń z włosów chłopaka. Rękami zakryła twarz chowając pod nimi twarz krwiście czerwoną. Czuła, że jak tak dalej będzie to przegra.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 10:35 pm
autor: Takaro
No i fajnie. To mu sie podobało. Był górą i miał kontrolę. To takie całkiem przyjemne uczycie. Jakoś to jego pewność siebie trochę bardziej poprawiło. Fajnie było jak miał te jej dłoń we włosach. Lubił jej dotyk. No ale nie powie tego. Wszystko dobrze ale tego... Uniósł sie i spojrzał na nią.
-Cos nie tak?- bo tak to wyglądało. Źle się czuje?
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 10:42 pm
autor: Nari Orecev
Ach ta jego pewność siebie była nie raz kłopotliwa tak jak dzisiaj.
Rozszerzyła palce u dłoni tak aby mogła spojrzeć na Takaro - Nie, jest za dobrze - mruknęła przez ręce. Na cholerę ona mu to powiedziała? Czerwieni z twarzy nie zejdzie od tak. Ściągnęła dłonie z niej wyciągając do chłopaka, bardziej rumianą już nie będzie.
Przejechała delikatnie opuszkami palców po klacie Blondyna cicho mrucząc. Dłońmi wędrowała po torsie tak jakby chciała poznać każdy kawałek jego ciała.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 10:59 pm
autor: Takaro
No i w końcu sie okazała. No i dobrze. Trochę na prawdę zaczął się obawiać, że moze jednak coś zrobił nie tak i no. No ale był zadowolony widząc, że kobieta jest cała i no. Do tego to co robiła no było przyjemne i no przeszły go lekkie dreszcze. Do dotyku przywykł. Nie jak dawniej, że nie lubił żadnego. Polubił to. Było przyjemne i nie czuł strachu. Na pewno nie przed nią. Podparł się bardziej na jednej dłoni, zaś drugą lekko przejechał po jej twarzy. Ma taką delikatną tę skórę.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 11:09 pm
autor: Nari Orecev
Poczuła lekką ulgę, że na chwilę zaprzestał swoich niecnych zachowań. Uśmiechnęła się lekko wtulając policzek w rękę chłopaka. To było taki miłe, przymknęła oczy. Nie wiedząc dlaczego lubiła jego szorstkie dłonie. Były inne takie… Takie… Rozmarzyła się.
Przesuwała ręce wzdłuż i w szerz torsu Takaro aż wylądowały w jego włosach. Dzisiejszy wieczór i jego losy na pewno nie należał do Rudej.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 11:33 pm
autor: Takaro
No zamruczał bo nie dało się inaczej. Jest fajnie. Może nie jest wylewny ale no. Odczuwał pewną zazdrość jak widział jakiegoś faceta koło niej. Tak chyba zazdrość, bo to nie jest fajne uczucie, od co. Nie rozumiał mechanizmu jaki nim kierują w takich chwilach. No to czując jej dłonie pozwolił sobie na wielką zuchwałość. Przysunął usta swoje do jej. Był trochę nie pewny, bo całowanie to nie jest prosta rzecz. No tym bardziej w usta. No ale spróbował. No chciał tego no.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 11:45 pm
autor: Nari Orecev
Cała ta ich znajomość miała wyglądać całkiem inaczej. Takaro miał się uczyć, szkolić a wszystko to po to aby w przyszłości mógł sobie poradzić jako wolny człowiek. A teraz? Ruda nie chciała aby odszedł czy znalazł inną. To było takie dziwne bo jednak głowa mówiła jej inaczej. Na pewno mu tego nie powie.
Nari nie oponowała przed niczym, było jej dobrze. Chyba nawet za dobrze. Delikatnie odwzajemniła pocałunek nie będąc nachalną. Poruszając palcami we włosach Takaro. Było w nim coś takiego co sprawiało, że Ruda miała do niego większą słabość iż do innych mężczyzn.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lis 29, 2024 11:57 pm
autor: Takaro
On nie bardzo znał inne kobiety. Nie obcował zbytnio z jakimikolwiek. Sam nie chciał, nie interesowało go to jakoś. No tym bardziej, że miał tutaj taka jedną rudą. No więc po co szukać kogoś? Zresztą ciężko było mu wyobrazić sobie aby mieszkał i żył z kimś innym. Był zadowolony, że kobieta nie odtrąciła tego jego pocałunku. Chciał więcej jednak trochę się zaczynał obawiać. Nie konsekwencji ale bardziej tego jak bardzo jest nieumiejętny w tym wszystkim. Postanowił pocałować ją znowu ale trochę tak bardziej.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lis 30, 2024 8:20 am
autor: Nari Orecev
Właśnie tego się obawiała, że jak pozna inne kobiety będzie chciał odejść ale nie zabroni mu tego. Zrobi to co będzie chciał. Taaaaak, to na pewno przez jego męskość i zajebistość miała do niego słabość. Bo cóż innego mogłoby to być.
Dziewczyna po pierwszym pocałunku spojrzała na chłopaka, nic nie mówiąc. Jedną dłoń pozostawiła we włosach Takaro zaś drugą zjechała na jego plecy. Nie odtrąciła mężczyzny przy kolejnym pocałunku odwzajemniając go tak samo jak przy poprzednim.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lis 30, 2024 12:45 pm
autor: Takaro
Było miło. No to tak w uproszczeniu. Po prostu nic na siłę, żadnego zmuszania czy przymuszania. No tak spokojnie. Takie miziania i no. Ten pocałunek był no fajny i w ogóle. Tylko co dalej? Tak trochę nie bardzo wiedział. No i tutaj problem, bo nie chciał jej zawieść czy coś. Było tak no przyjemnie i miło. Podobało mu sie jak ta miała swoje dłonie i gdzie i co robiła.