Strona 177 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 26, 2024 10:52 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna zaniosła na stół wszystko czego potrzebowali, milczała przez cały czas. Dopiero kiedy usiadła odpowiedziała - Kiedy przestaniesz to robić całkiem nie będziesz już sobą a to nie będzie dobra aleeee gdy będzie tego troszeczkę mniej byłoby dobrze - pokazała palcami o jakie troszeczkę jej chodziło. Podsunęła chłopakowi talerz z tostami - Smacznego - uśmiechnęła się łapiąc za jednego zaczynając jeść. Ciepłe były bardzo smaczne, chłodne też ale co ciepłe to ciepłe. Kończąc pierwszego sięgnęła po drugi i dla niej tyle z jedzenia. Nie martwiła się o resztę, Blondyn na szczęście miał dobry apetyt więc nic się nie zmarnuje.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 11:12 am
autor: Takaro
Miał coś jeszcze dopowiedzieć ale... no ona dopowiedziała pierwsza. No tak wiec on nie musiał nic dodawać.
-No zobaczymy- Skinął jej głowa, bo nie będzie nic obiecywać co nie będzie wiedział. No a takie ciut. To w sumie jedno gadanie mniej tak? Hmm.... Wymyśli cos innego, nie może jej odpuścić przecież. No a żarcie żarł jest takim odkurzaczem jedzenia i śmietnikiem zarazem. Zje co mu sie da.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 4:40 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się kończąc ostatniego tosta. Oparła się wygodniej o krzesło zapijając posiłek herbatą. Przyglądała się jak ten opróżnia talerz, nie odzywała się. Jeść powinno się w ciszy i spokoju aby się niczym nie zachłysnąć.
Zebrała naczynia kiedy te były już puste zmywając od razu. Powycierała je a później, założyła buty, kurtkę wychodząc bez słowa. Wróciła po kilku chwilach z siatką ze sklepu. Rozpakowała ją układając produkty spożywcze i nie tylko je jedno obok drugiego. Wzięła do ręki piwko pokazując chłopakowi - Napijesz się? - zaproponowała otwierając dla siebie o smaku granatu. Poczekała na odpowiedź, pochowała jedzenie i resztę alkoholu zostawiając jedno dla Blondyna na wierzchu.
Usiadła przy stole - A właśnie, masz ciuchy na zimne? W sensie swetry, getry czy grubsze skarpetki? A i kurtkę, czapkę i szalik? - robiło się coraz chłodniej a nie chciała aby chłopak się przeziębił chodząc w ciuchach letnich.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:18 pm
autor: Takaro
Zjadł z ochotą. Zadowolony. No jak jest co jeść to no. Chciał z nią wyjść ale trochę się zawiesił i no.
-A co to?- Zapytał ale no napije się czemu nie. Otworzył je i powąchał pachniało ciekawe i miało bąbelki, o!
-To podchwytliwe pytanie -Jak powie prawdę to pewnie zaciągnie go do sklepów. Jak skłamie to nie wie. Tylko chwila.. Hmm... Czy ona mu nie kupowała takich rzeczy jak go kupiła? Zimno wtedy było.
-Nie wiem- Podsumował bo już się pogubił.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:24 pm
autor: Nari Orecev
Upiła kilka łyków - Orenżada, taki sok z bąbelkami - wyjaśniła nim zdążył się zapytać co to orenżada. Tak, skłamała z pełną świadomością. Wiedziała, że jak mu powie iż jest w tym alkohol chłopak może nie chcieć też pić.
- Nie podchwytliwe tylko normalne. Nie pamiętam czy masz takie rzeczy - przyznała. Nie grzebała na półkach chłopaka ani nie dawała czystego prania, sam to ogarniał jak mu poskładała.
Upiła kolejny łyk - To będzie trzeba sprawdzić ale buty na pewno będzie trzeba Ci kupić - przyznała. Obserwowała jak się Blondyn zachowa po pierwszym łyku.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:32 pm
autor: Takaro
-Oranżada? Ciekawe- Słowo tez i trudne. Wziął kolejny łyk- Smakuje fajnie- Nie pił czegoś takiego i doczuwał pewną ciekawość i ekscytacje, bo no fajnie coś nowego poznać.
-No dobra- No nie ma co się wykłócać no czy coś takiego.
-A masz więcej tego napoju?- Zapytał, bo nie przyglądał się temu co chowała jak wróciła.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:37 pm
autor: Nari Orecev
Skinęła głową, dość szybko udało się go do tego przekonać. Zdziwiła się, że aż tak jej ślepo wierzy na słowo - Masz akurat smak granatu - powiedziała popijając alkohol niskoprocentowy.
Wskazała na lodówkę - Jest jeszcze sześć, dwa jabłkowe, 2 maliny i 2 mango - wzięła kilka smaków. Chciała sprawdzić jaki jej i mu podejdzie najbardziej. Dlatego mają po jednym z każdego smaku jaki znalazła.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:42 pm
autor: Takaro
-Granat?- Spojrzał pytająco bo nie wiedział czegoś takiego- A co to mango?- No malinę i jabłko kojarzył ale te dwie rzeczy tak nie bardzo. Popijał dość szybko, bo smakowało to mu całkiem dobrze.
-Nie wiem co to ten granat ale fajny jest- Dodał bo no smakowało to fajnie no.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 7:50 pm
autor: Nari Orecev
- Tak, to taki owoc o czerwonej skórce z drobnymi pestkach w środku czy jakoś tak. Słodki jest, jak znajdę kiedyś to kupię żeby Ci pokazać i zjeść - i zaraz pytanie o drugi - To też owoc mniej więcej o taki - pokazała - Zazwyczaj jest zielono czerwony a jego miąższ jest soczysty - aż się rozmarzyła na myśl o tym owocu. Dawno go nie jadła a był taki pyszny, oby piwo o jego smaku było dobre.
- Ej ej ej nie pij tak szybko bo Cię zmuli od słodkiego - tak od słodkiego a nie alkoholu. Od niego nie - Do tego bąbelki będą chciały się szybciej wydostać na wolność - jak mu się odbije to dobrze gorzej jak coś jeszcze z tym poleci.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw lis 28, 2024 8:00 pm
autor: Takaro
Słuchał ją i próbował sobie to wyobrazić- A do czego są podobne?- Bo mimo usilnych prób miał problem aby jednak sobie to jakoś w głowie wyobrazić. Jeden owoc ma pestki a drugi nie.. ciekawe.
-Jak to?- Nie rozumiał czemu miałoby? Nie czuła by cos się takiego działo a było to no dobre. Noi i na przekór rudej wypił raz dwa całość i az mu się po męsku odbiło.
-dobre- Rzekł szczerząc ząbki.