Strona 170 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 11:13 am
autor: Nari Orecev
Kończyła przygotowywanie tego co miała - Nie możesz tak - dla niej to nie wyglądało za dobrze - Przecież w końcu poznasz kogoś z kim będziesz chciał spędzić resztę życia to dlaczego ja nie mogłabym się spotykać z innymi? - tak czasem brakowało dziewczynie czegoś więcej niż przytulania. Wiedziała, że na dzień dzisiejszy chłopak nie stanie na wysokości zadania.
Poczekała na ziemniaki a później wstawiła je na ogień. Trochę będzie trzeba poczekać to stwierdziła, że się porozciąga. Przeszła przez kuchnię do salonu, zrobiła miejsce. Włączyła cicho muzykę rozciągając swoje ciało, powrót do pracy tuż tuż to musi się przygotować.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 11:23 am
autor: Takaro
-No dobra- on nie miał w planach poznawać kogoś, bo po co? Nie widział takiej najmniejszej potrzeby. Na pewno nie w tym momencie. Dobrze mu było z dziewczyną i no jego pani w końcu nie? No. Poszedł jak cień za nią patrząc co ta teraz będzie robiła.
-Jak będziesz miała kogoś to nie zostawisz mnie?- No bo na razie on nie wychodził aż tak do przodu, że będzie wolny miał swoje życie. W ogóle nie przychodziła mu taka myśl do głowy, tak możliwość w ogóle.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 11:29 am
autor: Nari Orecev
Nie zamierzała mieć kogoś na stałe ale tym nie będzie się już dzieliła z chłopakiem - Będę przy Tobie tyle ile będziesz mnie potrzebował - przyznała zakańczając rozciąganie. Puściła żwawszą muzykę, poszła sprawdzić jak się mają ziemniaki. Widząc, że jeszcze się nie gotują wróciła do salonu. Zamknęła oczy wsłuchując się w melodię i w pewnym momencie zaczęła tańczyć. Nie tak jak w klubie ale jednak musi poćwiczyć przed powrotem.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 11:32 am
autor: Takaro
Jej słowa trochę go uspokoiły. No i obserwował to co robi. Ciekawe. Sam zabrał się za jakieś tam rozciąganie.
-Pokażesz mi jakieś ruchy- No widział ale też chciałby się nauczyć. Nie jest tak rozciągliwy jak ona. Bardziej był klocem ale chciał próbować. Przyda mu sie tez takie zajęcia.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 3:32 pm
autor: Nari Orecev
Nie przeszkadzało jej rozciąganie chłopaka ale też próbowała mu nie przeszkadzać, sama nie lubiła jak ktoś to robił. Zatrzymała się w trakcie piosenki - Pewnie - powiedziała - Chodź stań obok mnie - poczekała aż Takaro to zrobi. Podeszła do urządzenia przeszukując w nim odpowiedniej muzyki do nauki tańca. Puściła wracając do niego - Teraz się wsłuchaj - poleciła i mówiąc raz dwa robiła krok do przodu to do tyłu to w jeden to w drugi bok jednocześnie kołysząc biodrami do muzyki. Dłonie z lekkością poruszały się w rytm piosenki - Spróbuj - zatrzymała się.
Nie mogła zapomnieć o ziemniakach.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 8:04 pm
autor: Takaro
Spoglądał na to co jest robione. Nie słuchiwał sie w muzykę. Jej rytm i sens tego będzie musiał poznać, zrozumieć i poczuć. Zrobił te kroki co ona mu pokazała. Zrobił je jednak tak zwyczajnie bez jakiegoś płynnego ruchu ciałem. Bardziej tak topornie. Kiedy to zrobił spojrzał na nią pytająco. Bo zrobił t dobrze czy nie bardzo?
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 8:17 pm
autor: Nari Orecev
Przyglądała się mu kiedy zaczął tańczyć, złożyła ręce na klatce piersiowej. Dobrze zapamiętał kroki ale wyglądał jak golem przesuwający się tylko do przodu czy na boki - Musisz rozluźnić ciało - podeszła do niego. Złapała za rękę chłopaka próbując nią pomachać - I nie bądź taki spięty - podeszła do urządzenia wyłączając muzykę. Obejrzała się na Takaro - Za nim zaczniesz poruszać się w tańcu najlepiej jest się wsłuchać w melodię i tempo jakie jest - powiedziała idąc do kuchni. Ziemniaki zaczęły się gotować więc nie mieli już za wiele czasu a ona jeszcze musi podsmażyć mięso. Weszła do kuchni przygotowując patelnie zabierając się za kończenie obiadu - Jak jemy i trochę odczekamy pokażę Ci resztę - powiedziała.
Przygotowany obiad porozkładała na talerze i nie pytając się zrobiła wyjątkowo herbatę do niego. Za dużo kawy ostatnio piją. Zaniosła wszystko na stół do salono-jadali - Smacznego - usiadła na krześle biorąc się za swój posiłek.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 8:37 pm
autor: Takaro
-Jak rozluźnić?- No próbował ale nie była zadowolona a on sam będzie musiał and tym przysiąść chyba i pogarnąć jakoś.
-Słuchać hmm..- Będzie musiał tez nad tym popracować, bo muzyka to muzyka i tyle. Takie tam dźwięki.
Zszedł za nią i usiadł. Był lekko zawiedziony, ze dostał herbaty ale dobra. Nie będzie nic komentować no.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 8:46 pm
autor: Nari Orecev
Pokiwała głową - W tańcu widać kiedy jesteś spięty - powiedziała nim poszła do kuchni.
Obejrzała się na chłopaka jak od jakiegoś czasu chodził za nią jak cień. Na razie nie będzie tego komentowała, na spokojnie niech zjedzą obiad a później się zapyta o co mu chodzi. Jak wypali znowu z jej pilnowaniem to nie wie co zrobi.
Zjadła popijając herbatą posiłek, zebrała naczynia po nich kiedy to i chłopak skończył. Pozmywała je odkładając na miejsce a później wróciła do urządzenia odtwarzającego muzykę.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lis 05, 2024 9:03 pm
autor: Takaro
No i zjadł i jest zadowolony teraz. Pomógł w ogarnianiu kuchni i poszedł za nią na górę. Usiadł i chciał się przyglądać. Może to mu jakoś w tym pomoże? Widział ją wiele razy jak tańczyła. Wyglądało, że sprawiało to jej przyjemność. Sam chciałby w sumie to poczuć. No taka radość i przyjemność. Nie wiedział jednak czy to dla niego, takie coś.