Strona 155 z 291
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt paź 01, 2024 10:47 pm
autor: Nari Orecev
Pokręciła głowa, skąd mogła wiedzieć o co mu chodzi jeśli tego nie wyjaśnił.
- Aaaa, oto Ci chodzi - uśmiechnęła się - Dla mnie to nie problem a co inni myślą mam to gdzieś i się uczysz to dlaczego miałoby nie być w porządku? - zapytała. Zeszła nieco niżej wędrując dłońmi pod bokserki chłopaka - Za dużo o tym myślisz, odpręż się wreszcie - powiedziała zaczynając działać tam rękami. Bawiła się tym co tam miał a kiedy bielizna zaczęła przeszkadzać dziewczynie starała się ją zsunąć z niego.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt paź 01, 2024 11:01 pm
autor: Takaro
Nie odzywał sie, bo moze miała racje? za dużo myslał o tym wszystkim? Trochę tego po prostu obawiał i tego, że ją zawiedzie lub nie spełni jej jakiś oczekiwań? Sam nie był do końca pewny jakich ale jakiś na pewno!
-Postaram sie- no ale od tak ciężko trochę. To co jednak robiła no było ciekawe, fajne i no. No kurwa robi sam z sobą takie rzeczy i czemu wtedy nie jest to takie fajne? Co jest z nim nie tak?
Re: Dom Nari i Mortena
: wt paź 01, 2024 11:09 pm
autor: Nari Orecev
Odkąd z nią mieszka zawsze dużo o tym myślał, za dużo przez co sam wpędzał się w stany lękowe czy stany depresyjne.
Skinęła głową nie przerywając pieszczot Takaro jeszcze trochę się nim pobawi a później podziała inaczej. Pozbyła się też bokserek chłopaka całkowicie je z niego ściągając. Na pewno obecnie nie będzie ich potrzebował a jej tylko przeszkadzają w zabawie.
Gdy sama była odpowiednio nastrojona podsunęła się wyżej złączając ich razem, wydała z siebie ciche stęknięcie powoli zaczynając poruszać biodrami.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 9:35 pm
autor: Takaro
No i tak to jest.
-Za co- no był wewnętrznie spanikowany tą sytuacją widząc ją- Wszystko w porządku?- Zapytał nie ruszając się z miejsca. W łepetynie już wiele scenariuszy mu się zaczęło kreować. No i zaczynał panikować.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 9:44 pm
autor: Nari Orecev
Zaśmiała się - Za to - powiedziała sugerując to wszystko co się niedawno wydarzyło. Odwróciła głowę na bok tak aby móc na niego patrzeć - W jak najlepszym - uśmiechnęła się jeszcze trochę dysząc - Zmęczyłam się ale tak pozytywnie - mówiła prawdę. Czuła się zrelaksowana chyba aż za bardzo, nie miała siły wstać i uwolnić chłopaka od siebie.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 9:56 pm
autor: Takaro
No dobra jarzył co i jak to tego. Objął ją i przewalił sie z nią na bok. Zaraz potem okrył pościelą.
-bo zmarzniesz- no skoro powiedziała, ze jest ok to uzna, ze tak właśnie jest.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 10:02 pm
autor: Nari Orecev
Nie oponowała przed tym co zróbił Takaro, grzecznie wzięła podciągnęła pościel odkrywając się dokładniej. Przysunęła się do chłopaka wtulając - Ale wiesz, że musimy się umyć? - miło, że o nią tak dba. O siebie też powinien - I dlaczego sam siebie nie przykryłem? - zapytała zbierając siły na to aby pójść się ogarnąć do łazienki.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 10:09 pm
autor: Takaro
Umyć? o nie, znowu. No ale skoro trzeba to no umyje sie no.
-wolałbym no iść spać- No takie cos jest lepsze od mycia się. Rano przecież tez będzie sie mył. Jaki to ma sens?
-Bo jesteś najważniejsza dla mnie ruda- wyszczerzył sie i no zimno mu jeszcze nie było, a ona tak marnie wyglądała.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr paź 02, 2024 10:27 pm
autor: Nari Orecev
Spoglądał na niego zmarnowana. Ten dzień ją bardziej wykończył niż się spodziewała.
Leżąc tak wtulona w chłopaka samej jej się nie chciało ruszać. Podzieliła się z nim pościelą - Ale rano to już na pewno - jednym słowem, tak może się nie myć. Ona z resztą też nie pójdzie.
Po słowach, że jest dla niego najważniejsza dla mu całusa w policzek obejmując - Dobranoc - choć wiedziała że to bardziej na zasadzie tego, iż jak jej coś się stanie to będzie musiał wrócić na arenę.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw paź 03, 2024 9:59 am
autor: Takaro
Odpuściła? Był w szoku ale nie będzie narzekać. No i fajnie, że dopiero rano-Dobra- No taki układ mu odpowiadał. Przytulił ją do siebie i no zasnął tak. Bardzo dobrze mu było i sen sam przychodził. Szybko odleciał.