Strona 152 z 291

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 9:27 pm
autor: Nari Orecev
Kobieta przez całe popołudnie szukała Blondyna ale nie była w stanie go odszukać musiał wyjść stanowczo wcześniej nim się obudziła. A jego zapach przepadł w odmętach miasta. Na szczęście udało jej się zdobyć na tyle silne środki przeciwbólowe że nie czuła teraz ram. Poddała się wracając do domu. Ściągnęła buty, odwiesiła kurtkę kierując się do góry a czując woń chłopaka weszła od razu do pokoju i wyszła, poszła się umyć. Uporządkowała sprawy z opatrunkami, wróciła w samej koszulce. Bez słowa podeszła do łóżka siadając na chłopaku okrakiem a dłońmi docisnęła go do łóżka - Gdzie to się było? - próbowała mówić bez pretensji w głosie.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 9:41 pm
autor: Takaro
Długo sam nie było, bo kobieta niedługo potem sie pojawiła w mieszkaniu. Trochę mu ulżyło. no i był trochę zmęczony a jakby jeszcze miał ja szukać to no... Zaskoczyła go jednak tym co robiła.
-No w porcie byłem, pracowałem- Powiedział patrząc sie na nią trochę niepewnie- A ty gdzie byłaś?- odbił piłeczkę.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 9:52 pm
autor: Nari Orecev
Zmrużyła oczy wpatrując się tak chwilę w niego - Na pewno? - dopytywała jakby chciała wyłapać jakąś nutkę kłamstwa - Szukała Ciebie dupku. Mogłeś chociaż zostawić widomość, że wychodzisz czy cokolwiek a nie ja się budzę i nikogo nie ma - pozwoliła sobie pomacać chłopaka po torsie przechodząc na ramiona. Tak "sprawdzała" czy na pewno pracował. Mięśnie miał nieco spięte co spowodowała, że zaczęła je masować nieco kręcąc pupą.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:00 pm
autor: Takaro
-No tak- no co to za pytanie-Martwiłaś sie?- Wyszczerzył ząbki do niej. Nie to tam inne rzeczy po prostu od razu założył, ze się martwiła, od co. no i miło taki masażyk, tak tak to uznał.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:05 pm
autor: Nari Orecev
Kontynuowała masaż a po pytaniu ucisnęła mocniej mięsień, który był najbardziej spięty - Wyobraź sobie, że tak - nie będzie owijała w bawełnę. Nie powie mu, że myślała że od niej uciekł. To zostawi dla siebie. Dłonie z ramion przeniosła na tors chłopaka już mniej dla masażu ale tak to robiła aby było mu miło. Nachyliła się nad nim co jakiś czas muskając ustami jego szyję, barki.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:18 pm
autor: Takaro
-O-No nie umiał powiedzieć cos innego, takiego bardziej ambitnego. No ale miło. No i trochę tak dziwnie teraz było. Co powinien zrobic w takiej sytuacji. Nie spodziewał się no tego. Miło ale ni trochę obawiał się tego jak daleko to moze pójść.
-Nie spodziewałem się- No ale za to powiedział coś dłuższego.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:23 pm
autor: Nari Orecev
Masowała chłopaka bardziej dla swojej przyjemności niż jego, nie wiedziała jednak aby mu to przeszkadzało. Nie szła dalej niż to co robiła po za wyjątkiem dawania mu delikatnych całusów wzdłuż żuchwy nie schodziła też niżej dłońmi. Dzisiaj próbowała wybadać czy on jest na coś innego gotowy. Jeśli da jej do zrozumienia, że nic z tych rzeczy odpuści.
Zaśmiała się - A czego się spodziewałeś? - wyszeptała mu do ucha w które go później lekko ugryzła.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:31 pm
autor: Takaro
Nie mógł powiedzieć aby to co robiła mu sie nie podobało czy coś. Było fajne i przyjemne. Nie odtrącał ją czy coś, tylko co powinien zrobić, jak zareagować na takie zaczepki. Czy był gotowy na jakieś dalsze kroki, nie wiedział. Taki z niego nie wiedzący osobnik. Nie bał się jej i nie uciekał. Zrobił przez taki długi czas postępy. Tak.
-w sumie niczego- nie myslał o tym no poszedł bo tak jakoś no-no ale tego, wiesz, ze nie zostawiłbym cie no- Tak dla jasności no o.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn wrz 30, 2024 10:57 pm
autor: Nari Orecev
Póki mu nie przeszkadzała taka zabawa dziewczyna dalej to robiła. Zsunęła jedną rękę na jego chwyciła ją delikatnie ciągnąc w stronę swojego ciała aby położyć ją na swoim boku pod koszulką a jeśli poczuje opór zostawi go w spokoju. I tak już długo wytrzymał a ona złamała dane sobie samej słowo, że nie będzie go molestować. Nie udało się zbyt długo wytrzymać.
Po słowach Takaro położyła rękę na jego torsie a na niej głowę zwróconą ku niemu - Nie, tego nie wiem - pocałowała go w brodę kładąc policzek na nim a rękami miziała jego boczki.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt paź 01, 2024 9:46 am
autor: Takaro
No póki co nie przeszkadzało to mu a nawet czuł no taki męski, że no. Pozwolił aby wzięła jego dłoń i no. Skoro sama nie widział w tym problemu to czemu on miałby. Pomiział ją ta dłonią. Drugą zaś po nogę gdzie tam dosięgnął. po tym jak sie położyła to objął ją.
-Wygodnie?- Zapytał nie mając nic złego na myśli.