Strona 118 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 10:04 am
autor: Nari Orecev
Nie odpowiedziała nic na temat pokoju zaś kiedy mogła go podziwiać robiła to. Musiała przyznać, że szybko mu poszło z pozbyciem się ręcznika a myślała że jeszcze chwilę się z nim podroczy.
- Mam taką nadzieję - założyła nogę na nogę chwilę obserwując jak się sam myje. Podniosła się ściągając koszulkę, przecież pod prysznic nie wejdzie w ciuchach. Stanęła za chłopakiem odwracając go w swoją stronę - Daj głowę, pokaże Ci jak powinno wyglądać mycie na przyszłość - teraz na pewno będzie dobrze umyty. Czy tego chciał czy nie czy próbował uciec czy nie dziewczynę mu nie pozwala. A kiedy miała w zasięgu jego głowę pochyliła ją tak aby było jej wygodniej umyć Takaro włosy i za uszamiczy też same je ale tylko na zewnątrz. Co nie zmieniało faktu, że Blondyn miał pewne widoki.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 8:18 pm
autor: Takaro
No uważał, ze robi to dobrze. No i skoro jej nie widział, tez było dobrze. Po obróceniu, od razu zlustrował ją spojrzeniem. W pierwszym momencie nie wiedząc za bardzo co robić.
-Ale...- No ale nie dokończył nachylił się jak tego chciała. Widoki moze i były niezłe ale on miał zamknięte oczy aby mu woda i tam to mydło mu do oczu nie wleciało, bo to nie fajne.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 8:30 pm
autor: Nari Orecev
Nari dokładnie masowała głowę chłopakowi aby dobrze wszystko było umyte. Za uszami niestety nie było tak dobrze, nie skomentowała tego. Kciukami masując czyściła małżowiny uszne Blondynowi, będąc zadowoloną z efektu pozwoliła mu opłukać głowę. Wzięła od niego gąbkę płucząc ją pod wodą, dając świeży żel do mycia ciała. Wzięła rękę Takaro zaczynając ją szorować, czasem mogło być za mocno choć starała się aby tak nie było. Gdy skończyła z pierwszą wzięła drugą - Podnieś ręce - tak pachy też zamierzała mu dobrze wyczyścić. A kiedy wykonał polecenie wyszorowała je przechodząc na tors i pępek przyjaciela. W środku też trzeba go wyczyścić. Oddała mu na chwilę gąbkę zakładając żel na dłonie zaczynając myć dokładnie jego męskość. Tu trzeba być dość ostrożnym więc tak robiła nie zapominając o pewnych sprawach.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 8:44 pm
autor: Takaro
Po wypłukaniu włosów, otrząsnął ją, tak z przyzwyczajenia. Trochę nie rozumiał dlaczego ona go tak myje, przecież sam to robił i nie sądził aby to jak to robił było jakoś złe. Może nie idealne ale no. Był jednak posłuszny i nie zależnie czy robiła coś za mocno czy co, no znosił to wszystko. Ogólnie było to przyjemne, bardziej niż jak sam się myje ale i trochę takie dziwne. Za to kiedy zeszła niżej, nie do końca wiedział jak powinien an to reagować. No bo było mu mu dobrze ale kurde tonie powinno być tak przecież. Mruknął coś do siebie pod nosem, nie wiedząc co ma robić.
-Umiem się myć- Rzucił jednak jakoś.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 8:52 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna kontynuowała mycie chłopaka, kucnęła szorując mu wewnętrzną stronę nóg. Uniosła głowę do góry mając ją na wysokości wiadomo czego - W to nie wątpię ale chce abyś wiedział jak to robić dobrze - zachwiała się łapiąc drugą ręką za udo Takaro, chciała wrócić do mycia - Robię coś nie tak? - zapytała się lekko uśmiechając. Nawet dość prowokacyjnie, wiedziała że nie jest małym dzieckiem wymagającym takiej opieki a to co robiła było nie do końca właściwe? Zastanowiła się nad tym, nie. Chciała aby wiedział jak się dokładnie myć a nie tylko opłukiwać.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 9:06 pm
autor: Takaro
No skoro tak mówi i tak uważa, to jakie on ma prawo to kwestionować. Nie potrafił określić tego co odczuwa w tym momencie. Co on ma zrobić, ta prowokatorka radziła sobie za dobrze z prowokowaniem. Spojrzał na nią z góry.
Co tutaj się dzieje pytał sam siebie.
-Wszystko w porządku?- Zapytał po tym jej manewrze. Usiadł na podłodze i lekko wyszczerzył do niej ząbki.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 9:18 pm
autor: Nari Orecev
I jak ona ma go myć kiedy ten usiadł? No nie ładne posunięcie ze strony chłopaka, a na pytanie uśmiechnęła się jeszcze bardziej - W jak najlepszym - tak to będzie małe odbicie się za jego posunięcie. Podniosła się odkładając gąbkę, opłukała twarz wodą. Schyliła się przodem do Takaro łapiąc za poprzednio odstawiony przedmiot. I pozwoliła sobie usiąść na nim okrakiem - A teraz plecki - wyszeptała Blondynowi do ucha. Lekko się uniosła zaczynając przesuwać no nich gąbką w górę i w dół to samo czyniła ze sowim ciałem.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 9:28 pm
autor: Takaro
No tego to się nie spodziewał. Nie potrafił nawet przewidzieć, ze ona moze coś takiego zrobić. Z jednej strony czuł się niekomfortowo w tej sytuacji a z drugiej bardzo pewnie. Nie umiał jednak tych dwóch emocji jakoś skleić i coś z nich wyciągnąć. Do tego takie mycie plecków było no przyjemne.
-A moze tobie umyć- To dobry pomysł na to aby jakoś myśli szły jak powinny.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 9:36 pm
autor: Nari Orecev
Kontynuowała mycie plecków chłopakowi a po pytaniu usiadła na nim bardziej. Udawała, że się zastanawia na tym, chociaż opcja umycia pleców była kusząca. Złapała go za ramiona mocniej dociskając się do niego i trochę odchylając - Wciąż czekam na poprawnego buziaka mój drogi - uśmiechnęła się poruszając brwiami. Jak ona sobie z nim pogrywała teraz, co prawda miała wcześniej inne intencje niż obecnie. Gąbkę wypuściła z ręki aby móc się lepiej złapać Blondyna.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob cze 29, 2024 9:45 pm
autor: Takaro
Tak miał dać buziaka. Zapomniał już o tym fakcie.Wziął głębszy wdech. Chwilę potem dałem jej buziaka w policzek. No taki lepszy niż to co zaprezentował w kuchni. Miał nadzieję, ze teraz będzie z tego zadowolona. Miał trochę stresu przed tym co będzie dalej. No tak usiadła, ze zablokowała go w pewien sposób i nawet nie bardzo jak ma uciekać.