Strona 113 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 02, 2024 10:35 pm
autor: Nari Orecev
Nie będzie go zmuszała jeśli sam tego nie chce, powiedziała mu a co sam zrobi to już od Blondyna zależało. Dziewczynie było dobrze mają go dzisiaj koło siebie, wiedziała że nie może się do niego przyzwyczajać. Kiedyś i tak odejdzie, mimo to korzystała z chwili.
Głaskała chłopaka walcząc ze snem, otworzyła oczy bo inaczej szybko odpłynie. Zamykała je co jakiś czas zaraz podnosząc powieki - Potrzebujesz czegoś? - zapytała bardziej wtulając policzek we włosy Takaro.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 02, 2024 10:57 pm
autor: Takaro
Leżał i dalej umierał. To jest coś strasznego. Nie rozumiał jak można to lubić? Nie rozumiał tego i innych rzeczy. Poczekał ile mu powiedziała i napił się a raczej wychlał wszystko. Oj tak bardzo go suszyło. Zaraz potem spojrzał na nią- Jest dobrze- Dodał i objął ją ramieniem i przytulił do siebie, tak będzie mu lepiej.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 02, 2024 11:17 pm
autor: Nari Orecev
Pokręciła głową - Miałeś wypić małymi łyczkami po trochu- nie chciała aby za chwilę go zemdliło po tym. Sok powinien mu pomóc i odżywić. Nie opierała się przed objęciem a później przytuleniem było jej tak dobrze, że sama się w niego wtuliła - Jesteś pewny? - zapytała choć na niego nie spojrzała. Przymknęła oczy, tak było lepiej, głowa mnie bolała.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 02, 2024 11:24 pm
autor: Takaro
Nie umierał ale tak się czuł. Potrzebował czyjeś obecności. Tak dla siebie, dla swojego wnętrza, które dawało znać, ze nie podoba mu się to, ze coś wypił. Jednak tylko mocnej ją ścisnął. Mdliło go ale no, nie zmieniał położenia, dopiero kiedy poczuł, ze jednak to nie ustąpi, wyrwał się jej aby zanurkować głowa w misce. Był rozczarowany sam sobą. Tak nie może być... Usiadł i przejechał sobie dłonią po karku.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz cze 02, 2024 11:43 pm
autor: Nari Orecev
Czuła się na prawdę przyjemnie tak wtulona w niego a głowa tak nie doskwierała gdy miała zamknięte oczy. Ruda na szczęście nie miała takich ekscesów po dzisiejszym piciu. Otworzyła nagle oczy czując jak się wyrywa, nie powstrzymywała go a widząc jak nurkuje w misce znowu pomasowała go po plecach. Nie powiedziała "A nie mówiłam" za bardzo jej go szkoda było i to po części z jej widny. Gdy było po wszystkim podała mu chusteczkę ze szklanką wody, poleciła aby zrobił to co poprzednio.
Podniosła się wynosząc wymiociny do łazienki, wylała je do ubikacji a miskę umyła biorąc ze sobą z niewielką ilością wody. Otworzyła szerzej okno, niech się przewietrzy mocniej. Wróciła do łazienki mocząc mały ręcznik i bez zgody przetarła chłopakowi twarz. Chciała aby poczuł się lepiej - Może spróbuj się przespać? - zaproponowała stojąc koło łóżka.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn cze 03, 2024 10:27 am
autor: Takaro
No cóż. Wisiał trochę nad miską nim doszedł do wniosku, ze jest już w porządku. Był jej wdzięczny ale nie powie tego. Wypłukał usta. No potem położył się. Może ma racje. Jak spał wcześniej to było wszystko w porządku. może jak znowu pośpi to przejdzie mu i nie będzie czuł jak umiera. Tak też zrobił i no postarał się zasnąć.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn cze 03, 2024 10:51 am
autor: Nari Orecev
Nari przyglądała się chłopakowi jeszcze chwilę nim się położyła obok niego. Próbowała się ułożyć tak aby mu nie przeszkadzać a widząc jak próbuje zasnąć zwróciła się ku niem. Pamiętała jak jej było ciężko to zaśpiewał dziewczynie kołysankę, może nie musiała ale też chciała spróbować czy na Blondyna to zadziała. Nie znała takiej ładnej jak on ale coś tam znała.
Podsunęła się bliżej starając się nieinwazyjnie go do siebie przytulić a później zaczęła nucić melodię nim z jej ust wydobyły się słowa.
W górze tyle jest gwiazd
W dole tyle jest miast
Gwiazdy miastu dają znać
Że Takaro musi spać...
Ach śpij kochanie
Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz, dostaniesz
Czego pragniesz, daj mi znać
Ja Ci wszystko mogę dać
Więc dlaczego nie chcesz spać?
Ach, śpij, bo nocą
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą
Wszystkie dzieci, nawet złe
Pogrążone są we śnie
A Ty jeden tylko nie...
Śpiewała cicho jednocześnie głaskając Blondyna po policzku.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn cze 03, 2024 11:10 am
autor: Takaro
Zmęczyło go to wszystko. Nie wiedział, ze ona będzie coś planowała. Zasnął szybko. Było mu dobrze i miło. Może jak wstanie będzie lepiej i będzie żywy. Nie bardzo się ruszał, spał w spokoju.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn cze 03, 2024 8:00 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna słysząc spokojny oddech chłopaka przestała śpiewać. Sama zamknęła oczy pozwalając im odpocząć. Najchętniej napiłaby się jeszcze kawy ale nie chciała się ruszać. Sama również szybko odpłynęła do krainy snów.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn cze 03, 2024 9:46 pm
autor: Takaro
Spał i to całkiem dobrze. Kołysanka była fajna ale ogólnie jakoś tak. Przeciągnął się nawet i obrócił w bok. Przykleił się do tej znienawidzonej poduszki.