Strona 111 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:06 pm
autor: Nari Orecev
Westchnęła widząc co odwalił Blondyn sama nie zeszła z łóżka. Złapała go za rękę próbując jakoś go wciągnąć na nie. W tej sytuacji było to na prawdę ciężkie wyzwanie. W końcu się poddała, wzięła koc i poszła spać do chłopaka na podłogę. Wtuliła się w niego zarzucając jedną nogę na jego i przykryła ich niedbale zasypiając.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:10 pm
autor: Takaro
Chłopak spał jak zabity i nic nie było w stanie go obudzić. Nie spodziewałby się takiej reakcji ale cóż. Spał tak nawet nie zdając sobie sprawy, że kobieta śpi przy nim na podłodze. Dopiero po długim czasie otworzył oczy. Łeb go bolała i chciało mu się pić. Przez chwilę leżał nie bardzo łapiąc co się stało, gdzie jest i w ogóle. Nie pamiętał kompletnie nic. Dziura czarna od klubu.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:14 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna również spała jak zabita, była zbyt zmęczona. A nawet kiedy chłopak się obudził ona dalej była pogrążona we śnie. Było jej dobrze będąc tak wtuloną w niego. Czy to podłoga czy łóżko bez różnicy kiedy miała kaloryferek obok siebie.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:16 pm
autor: Takaro
Leżał i analizował. Czuł się jak trup. Pierwszy raz czuł się w ten sposób. Nie pił nigdy i czy to od tego?
-Nari, znaczy ruda wiedźmo- Szturchnął ją mało delikatnie w ramie. Czuł jakby umierał. łeb boli i kręci się i jakoś tak niedobrze mu tez było. No co to ma być. Ale jakoś zasnąć nie moze no... Spał juz długo.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:22 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna nie zareagowała na słowa dopiero po szturchnięciu. Otworzyła oczy unosząc na niego spojrzenie ale zaraz pożałowała. Stęknęła z bólu zamykając je - Co? - mruknęła pod nosem. Wciąż czuła jakby była pijana, świat nie przestał wirować. A do tego nie wiedząc dlaczego bolały ją plecy. Schowała twarz w tors chłopaka, było za jasno i to ją raziło. Nie kontaktowała jeszcze na tyle aby dostrzec pewne rzeczy.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 5:46 pm
autor: Takaro
-Umieram- Powiedział lekko chrapliwym głosem. Tak się czuł. Leżał na plecach. Fajnie, ze ona jest przy nim i pewnie normalnie to byłby w wniebowzięty ale teraz no... Czuł się jakby serio umierał lub coś. Nie miał nigdy kaca i nie miał takich odczuć. To nie to samo co było jak dawali mu coś. Teraz było gorzej.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 6:02 pm
autor: Nari Orecev
Pomasowała ręką połowę twarzy nie otwierając oczu - Masz kaca a nie umierasz - powiedziała trzytłumionym głosem. Głowa ją bolała ale musi jakoś zaradzić temu. Bardzo powoli podniosła się trzymając twarz w dłoniach. Powoli otworzyła oczy mając je w połowie przymrużone i rozejrzała się po pokoju - Dlaczego spaliśmy na podłodze? - ponownie przetarła ręką twarzy - I zaraz coś przyniosę abyś poczuł się lepiej - musi zejść do kuchni, zrobi sok z pomidora to powinno pomóc im obojgu. Wsparła się o łóżko wstając - Co się stało, że mnie tak plecy bolą? - dziewczyna miała na nich kilka zadrapań. Nie może się nawet przez to przeciągnąć, to że jest naga niewiele ją obchodziło co innego gdy dotarł do niej pewnie zapach. ”Nie pewnie za dużo wypiłam i wciąż jestem pijana” tak to sobie tłumaczyła. Ręką wskazała na łóżko - Przenieś się tam a ja zaraz przyjdę - ściągnęła z chłopaka koc w który się okryła. Zrobiło jej się dość zimno.
Powoli poszła do kuchni i przyrządzenie soku trwało o wiele dłużej niż zazwyczaj. Wstawiła też wodę na kawę wyciągając prawie czerstwy chleb. Sama zjadła pół kromki więcej nie dała rady. Z zaparzoną kawą, sokami i ala sucharem wróciła do na górę.
Miała nadzieję, że chłopak już się przeniósł.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 6:10 pm
autor: Takaro
-Jakiego koca? Co to jest? to jest zaraźliwe? Ja UMIERAM- Tak się czuł. Nie wiedział co to jest ten kac, co ona mu mówi.
-Nie wiem, ja czasem tu śpię- Nie wiedział czemu ma podrapane plecy. Nie jest wróżką. Wlazł na łózko ale zrobiło mu sie bardzo nie dobrze. Łeb mu zwisał z łózka. Źle się czuł, będzie rzygać.
-Kurwa- mruknął do siebie leżąc i dogorywając.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 6:24 pm
autor: Nari Orecev
- Nie dramatyzuj, kaca się ma po alkoholu. I to nie jest zaraźliwe - masowała skroń - Za jakiś czas minie - starała się mu to jakoś wytłumaczyć.
Wracając z rzeczami i widząc go w takim stanie szybko odstawiła tackę na biurko. I z trudnością podniosła chłopaka układając go na poduszce. Zawinęła ją aby jego głowa była wyżej - Nie rób tak bo zwymiotujesz, chociaż to byłoby lepsze - tak zwrócenie tego na pewno lepiej mu zrobi. I teraz zapach stał się bardziej intensywny, zamrugała kilka razy powiekami ”Nie to niemożliwe”. Wciąż to sobie wmawiała, nie dopuszczając do siebie tej myśli. Dla pewności poszła po miskę gdyby coś się Blondynowi wyrwało. Dziewczynę na szczęście tylko bolały plecy i głowa a wciąż świat wirował. Wzięła sok pomidorowy podając Takaro - Napij się ale powoli i małymi łyczkami i nie dużo - zasłoniła okno, miała dość tego ze raziły ją promienie zachodzącego słońca.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz cze 02, 2024 6:32 pm
autor: Takaro
-Ale dlaczego, alkohol to trucizna jakaś?- Wymamrotał, bo not o ani smaczne ani nic i jeszcze się umiera po tym. Wypił mało ale nie wiedział, ze to tak go kopnie. Był ułożony ale czuł się jak flak.
-Nie dobrze mi- Podsumował i zbierało mu się. No i kiedy miska była w pobliżu to jednak porzygał się.
-Na pewno?- Uniósł głowę z nad miski patrząc na nią spod blond włosów.