Strona 105 z 105

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: pn sie 31, 2026 1:22 am
autor: Wiktor
Skinąłem głową w podzięce za strawę i przytaknąłem na jego słowa. To wszystko wydawało się mi dziwne i znajome i bardzo odległe.
Przejechałem dłonią włosy, aby je nieco zaczesać, choć zbytniej wagi do ich wyglądu nigdy nie przykładałem. Byłem bardzo podobny do ojca, nawet ten gest miałem po nim, choć tego nie pamiętałem.
Zająłem się jedzeniem. Było naprawdę dobre, a herbata przypominała nieco napar który piłem u miśków. Nic wyszukanego, ale smakował dobrze.
Skończyłem dość szybko. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jaki byłem głodny, dopóki nie zacząłem jeść.
Rozejrzałem się za barmanem.

Re: Sala jadalna

: pn sie 31, 2026 1:29 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Siwek nie przeszkadzał mu w posiłku i w tym czasie zajął się pracą. W końcu musi zarabiać i dbać o swój interes.
-smakowało? -Zapytał kiedy ten skończył. Zabrał naczynia i je odniósł.
-Jesteś gotowy na kąpiel? -Zapytał kiedy wrócił. Przy okazji pokaże mu gdzie będzie spać. Przygotuje olejki i trochę pomasuje. Będzie dobrze.

Re: Sala jadalna

: pn sie 31, 2026 1:34 am
autor: Wiktor
- Tak, bardzo. - Odpowiedziałem może nazbyt wesoło. Czułem się dziwnie, trochę jakbym przeniósł się w czasie, postanowiłem się temu poddać. Może to ze zmęczenia.
- Tak. - Odpowiedziałem na pytanie barmana.
Zebrałem swoje rzeczy i wstałem, gotowy ruszyć dalej.